jakiś czas temu obiecałam, że stworzę kolejny tutorial - padło na kosmetyczkę, czyli to co ostatnio najczęściej, zaraz po poduszkach, szyję :)
A więc gotowe do szycia?? No to zaczynamy!!
Potrzebować będziemy:
-2 kawałki tkaniny na warstwę zewnętrzną
-2 kawałki tkaniny na część wewnętrzną (szerokość o 1 cm krótsza od warstwy zewnętrznej)
-2 kawałki flizeliny/ociepliny na usztywnienie
-zamek błyskawiczny dopasowany szerokością do tkanin
-stopka do wszywania zamków
-szpilki
-nożyczki, itp.
-obowiązkowo dobre nastawienie :)
Na początku przygotowujemy warstwę zewnętrzną - w zależności czym usztywniamy kosmetyczkę, musimy ją albo przepikować albo przeprasować :) to ułatwi nam pracę, bo lepiej zapanować nad 2 tkaninami, niż nad trzema :)
Gdy już nam sie to udało przystępujemy do szycia kosmetyczki :)
Spinamy szpilkami.
Z drugą stroną robimy tak samo :)
Cenna uwaga: gdy wszywasz zamek i zbliżasz się do jego zapięcia, najlepiej zatrzymać maszynę tak by igła była głęboko w materiale, podnieść stopkę do góry, otworzyć/zamknąć zamek, opuścić stopkę i dokończyć wszywanie - dzięki temu nie będziemy mieć pofalowanego kawałka na zamku :)
Gdy obie strony są już gotowe, składamy prawymi stronami do środka z jednej strony warstwę zewnętrzną, a z drugiej podszewkę. Dobrze naciągamy materiał i spinamy szpilkami.
Pamiętajmy by na początku i na końcu użyć ściegu wstecznego, by wzmocnić w tym miejscu szew.
Wyrównujemy brzegi, obcinamy rogi.
I wywijamy na drugą stronę :) Spokojnie nic się nie popruje :)
Cenna uwaga: w momencie szycia odcinka, gdzie mamy zamek, radzę delikatnie złapać materiał i pociągnąć w trakcie szycia, tak by pomóc transporterowi przesunięcie grubej warstwy materiału.
Cenna uwaga: w momencie, gdy zaczynasz obszywać kosmetyczkę dookoła, radzę pozostawić zamek otwarty do połowy - czyli zapięcie na środku - będzie to niewątpliwe ułatwienie przy wywijaniu kosmetyczki na drugą stronę, wierzcie mi - ja kiedyś zostawiłam zamknięty i tyyyyle wykrzykników wtedy poleciało, że hej :)
Gdy wywinęliśmy już kosmetyczkę na właściwą stronę poprzez dziurę w dnie podszewki, wyrównujemy rogi kosmetyczki, a następnie zaszywamy otwór :)
I to koniec :)
Proste prawda?? :)
Będę wdzięczna za wszystkie linki do waszych kosmetyczek :) jestem bardzo ciekawa jakie materiały i wielkości wybierzecie :)
Miłego i do zobaczenia!! :*












Fajnie ,ze pokazalas ,napisalas co i jak :) I nie ukrywam ,ze to bedzie dla mnie niesamowite,wielkie wyzwanie taka kosmetyczke uszyc :) Ale najpierw musze sie pozytywnie do tego nastawic :)hihi Milego wieczorka Ci zycze:) Pozdrawiam Agnieszka
OdpowiedzUsuń^^ szyj i pokazuj :)
Usuńaa i zapomnialam dodac Zapraszam po wyroznienie :)
Usuńooo dzięki :)
Usuńdzięki za tutka, kosmetyczkę mam na mojej szyciowej liście, podoba mi sie Twój sposób, uszyję to się odezwę :)
OdpowiedzUsuńten sposób jest najprostszy i zajmuje nie więcej jak 30min :D
UsuńAaa to tak się szyje. Ja to ribię wszystko tak na pałe może wyjdzie. Teraz sie przyłoże.:-D
OdpowiedzUsuńheheh ja kiedyś też szłam na żywioł ale zbyt często moje twory przypominały potwory :D
Usuńza to jak sie ma podstawy techniki to można sobie wtedy poszaleć i mieć pewność że np zamek będzie dobrze wszyty :)
Fajny, przydatny tutorial. : )
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że nie uszyłam w swoim życiu ani jednej kosmetyczki. Najwyższy czas to zmienić. Dzięki za tutka :)
OdpowiedzUsuńwyobraź sobie że ja tez dopiero niedawno pierwszą sobie uszyłam :D
UsuńTwoja kosmetyczka wygląda super.
OdpowiedzUsuńdzięki ^^
UsuńDzięki za te uwagi, wiem już na co zwrócić uwagę przed wszywaniem swojego pierwszego suwaka :)
OdpowiedzUsuńnic się nie bój !! będzie dobrze :)
Usuńwow takiej kosmetyczki właśnie potrzebowałam idealna do torebki :) jutro zabieram się za swoją :)
OdpowiedzUsuńkoniecznie się potem pochwal :D
Usuńmoja kosmetyczka : http://szyciehonoraty.blogspot.com/2013/01/kosmetyczka.html
Usuńteż muszę sobie sprawić:):) nawet mam odpowiedni kawałek materiału:)
OdpowiedzUsuńFajny prosty tutorial. Dodaję do swojej listy "przydatne linki" :) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚwietny tutek!
OdpowiedzUsuńUszyję ja też:P. Ale nie ma szans, żeby to było 30 min.Pewnie da razy tyle:). Póki co, brakuje mi połowy wymaganych "składników" kosmetyczki:). Jak wrócę z górskich weekendowych wypraw, to będę szyć:)
OdpowiedzUsuńA ja już uszyłam....uwielbiam ten sposób! Sama miałam zrobić tutka, ale teraz jak ktoś będzie pytał, to będę mogła odesłać do Ciebie:P
OdpowiedzUsuńNo wiedziałam, że 30 minut mi to nie zajmie, ale uszyłam:).Sposób rzeczywiście przyjemny i można zaszaleć z ozdabianiem itp:). Jutro uszyję następną:).
OdpowiedzUsuńzobaczymy jak wyjdzie mi ;)
OdpowiedzUsuńFajnie się szyje,tylko problem mam w miejscu gdzie trzeba zszyć już prawymi stronami do prawych tą podszewkę i wierzchnią warstwę w miejscu gdzie jest zamek... grubo tam jakoś i nie wiem w którą stronę te zapasy przeszyć...
OdpowiedzUsuńHej! Ja mam mały problem w momencie kiedy trzeba zszyć wierzchnią warstwę i podszewkę prawymi stronami do prawych. Przy zamku jest dość duże zgrubienie, w którą stronę je ułożyć, w stronę podszewki czy w.wierzchniej?
OdpowiedzUsuńHej! Ja mam mały problem w momencie kiedy trzeba zszyć wierzchnią warstwę i podszewkę prawymi stronami do prawych. Przy zamku jest dość duże zgrubienie, w którą stronę je ułożyć, w stronę podszewki czy w.wierzchniej?
OdpowiedzUsuńczekaj czekaj -staram sie sobie zwizualizować o co dokładnie ci chodzi :) w sensie zgrubienie, że grubo materiału czy zgrubienie, że nie możesz stopką koło zamka przejechać?
Usuńchodzi o ten moment kiedy już na około obrzucasz wszystko?ja daję to przedłużenie z materiału chyba do środka - wtedy ono po wywinięciu ładnie się formuje - no i niestety jak jest tam tak grubo to trzeba lekko pociągnąć jednak materiał bo sobie ząbki mogą nie poradzić
ale nie wiem czy dokładnie o to ci chodziło :)
na przyszłość najszybciej będzie z odpowiedzią jak napiszesz do mnie bezpośrednio na maila lub na fb :)
http://kiniakowo.blogspot.com/2013/06/mam-i-ja.html podsyłam wgląd w moje dzieło :) trochę koślawe, ale jak na pierwszy raz jest super ;d
OdpowiedzUsuńJa uszyję bardzo podobne kosmetyczki z filcu, jako materiału zewnętrznego, gdy wrzucę na bloga, to podeślę link. Maszynę mam od miesiąca, więc żółtodziub ze mnie, ale cieszę się, bo widzę, że doszłam do wielu wniosków, które pokrywają się z Twoimi radami :)) Pozdrawiam serdecznie !
OdpowiedzUsuńPS. Jedną z pierwszych rzeczy, które uszyłam była poszewka na podusię dla córci z tkaniny, którą wygrałam kiedyś w Twoim candy :))
Szukałam, szukałam i znalazłam:) To właśnie Twoja instrukcja posłużyła mi do uszycia mojej pierwszej w życiu kosmetyczki. Oto efekt http://adelaszyje.blogspot.com/2013/10/pierwsze-koty-za-poty-kosmetyczka.html. Uważam, że wyszło całkiem znośnie jak na pierwszy raz. Instrukcja bardzo czytelna, dla takiego laika jak ja bardzo pomocna.
OdpowiedzUsuńSzukałam, szukałam i znalazłam. Właśnie z Twojej instrukcji korzystałam szyjąc moją pierwszą w życiu kosmetyczkę. Oto efekt http://adelaszyje.blogspot.com/2013/10/pierwsze-koty-za-poty-kosmetyczka.html. Uważam, że wyszła całkiem znośnie. Za instrukcję dziękuję, dla takiego laika jak ja była bardzo przydatna.
OdpowiedzUsuńTrafiłam na Twojego bloga przypadkowo, bo szukałam jak zrobić taką kosmetyczkę i udało mi się ;) Dziękuję za instrukcję. Będę wpadać częściej ;) Zapraszam również do siebie;)
OdpowiedzUsuńLady Stump
Trafiłam na tą stronę przypadkowo, właśnie szukałam jak uszyć kosmetyczkę ;) i udało się. Poradnik był pomocny;) Zapraszam również do siebie, do pieńkowej krainy ;)
OdpowiedzUsuńLady Stump