Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patchwork. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patchwork. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 kwietnia 2015

UFOka mam ale skończyć lada moment radę dam :D

Powoli zbliżam się do końca... baaaardzo powoliiiii ;)
wisi mi jeszcze kilka innych pilniejszych spraw, ale wieczorami już coś tam wykańczam :D


Kanapkę testował Tadzinek, a tył pomagała zszywać Gabrysia :D czyli rodzinny biznesos jak się patrzy :D 
Babcia Gosia będzie zadowolona ze swojego quiltu :) choćby dlatego, że wreszcie go dostanie ;)
 







czwartek, 29 stycznia 2015

Miała być wprawka, a będzie podkładka...

U Wiesi na blogu przeczytałam kilka dni temu o rozpoczynającej się zabawie, w ramach której Wiesia zrobiła pikowaną poduszkę, na którą jak patrzę, to za każdym razem mi szczęka opada :D

Lubię pikować z wolnej reki, ale jakoś ostatnio robiłam projekty, gdzie bardziej pasowały mi geometryczne wzory robione zwykłą stopką z górnym transportem.

Uznałam, że to będzie świetna zabawa, a jednocześnie mobilizacja, żeby trochę wprawić rękę.
Wybrałam materiały przeznaczone na ścinki, pod spód dałam zwykły polar - no wiecie ćwiczyć małym kosztem miałam :D Ale na końcu stwierdziłam, że całkiem całkiem mi to wyszło :D poducha byłaby z tego mała, więc (chyba??) zostanie to serucho przeznaczone na podkładkę - tylko gdzie ja ją wykorzystam?? ehhhh... Rada przynajmniej z tego jestem, że usiadłam i tak z głowy zaczęłam pikować :D Jedynie zmywalnymi pisakami narysowałam sobie krzyż na środku tkaniny, żebym wiedziała, gdzie mniej więcej wypada środek.

Efekt poniżej :)





Pikowałam cieniowanymi nićmi firmy Coast -> do kupienia w sklepie www.b-craft.pl :)

czwartek, 1 stycznia 2015

Co sie dzieje, gdy oczekiwania względem siebie rosną?

Jak na pewno zauważyliście, ostatnio na blogu jakby trochę ciszej... winna jestem Wam wyjaśnienie...
Od jakiegoś czasu, nawet nie zdając sobie z tego sprawy, postawiłam sobie wyżej poprzeczkę. Nie zadawala mnie już post o kominach/czapkach/ciumkatkach/getrach... których nota bene ostatnio sporo naszyłam... Zauważyłam, ze nawet puszczam w świat masę uszytych prezentów, nie robiąc im zdjęć... owszem ich szycie nadal mnie cieszy, ale już nie jest dla mnie chyba czymś nobilitującym.
No, bo osoby "z moim stażem szycia" nie będą mieć problemów, by uszyć ww. rzeczy. 

Chciałabym szyć więcej i lepiej. Nie zawsze mi się to udaje. Codzienność wypełniona jest obowiązkami mamy, żony, managera gospodarstwa domowego i czasami zwyczajnie wieczorem mam ochotę paść na łóżko i nic nie robić... no może oprócz przeglądania kilku ulubionych blogów/stron o szyciu.

Przy okazji podsumowania jak minął mi ubiegły rok, widzę ile się zmieniło w moim szyciu. Większą uwagę przykładam do detali, czy do "idealnego" wykończenia. I niestety mam coraz mniej czasu, by "złapać" dobre zdjęcie. Zwłaszcza rzeczom uszytym Gabrysi ;)

Blogowanie zajmuje sporo czasu. Łatwiej, i zdecydowanie szybciej, jest wrzucić zdjęcie na FB, czy na FLICKR. 
Tak więc, prorokuje, że rok 2015 będzie zdecydowanie bardziej ubogi w pisanie. Chcę skupić się na dzieciach i szyciu. 
Mam jednak nadzieję, że wytrwali obserwatorzy będą co jakiś czas do mnie zaglądać :) Bo co jak co, ale nie zamierzam osiąść na laurach :P i się będzie działo - obiecuję ;)

Poniżej moja ostatnia praca patchworkowa - kosmetyczka 12x8cali. Pierwszy raz wszywałam wypustkę. Jestem zachwycona jak ona potrafi dodać uroku szytym rzeczom :) Użyte materiały - len z bawełną essex, kona cotton, tkaniny AGF plus jakieś moje zapasy dokładnie nie wiadomo skąd ;)
I tym oto optymistycznym akcentem zakańczam dzisiejszy wpis.






czwartek, 11 grudnia 2014

Czas prezentów

Zbliża się czas prezentów... czas lekkiego niepokoju, czy zrobiony/uszyty prezent się spodoba. Czy będzie trafiony. Czy zadowoli czyjeś oczekiwania...
Już drugi rok grupa 5AT robiła sobie prezenty - w tym roku zdążyłyśmy przed gwiazdką :D bo te z zeszłego roku na walentynki sobie dawałyśmy :D ha!

Mnie przypadło w udziale przygotowanie prezentu dla Justyny
Bardzo się ucieszyłam, bo Justa tak jak ja lubi turkusy! :D milion pomysłów przewijało się przez moją głowę, aż do momentu, kiedy u Julki zobaczyłam blok PP z nadal trwającego Last minute christmas sampler QAL :) zobaczcie zresztą sami jakie cudne bloki Julka dla nas przygotowała i udostępniła za darmo :) ja wszystkie ściągam sobie na kompa i mam żelazne postanowienie uszyć każde!! :D no ale to pewnie dopiero po świętach... 






I to :)
Takie tam moje bazgroły :D

A ja dostałam od Joli taki majstersztyk!! oniemiałam jak rozerwałam papier :D ręcznie haftowane, na surowym lnie(!!) na którym był transfer nutek kolędy :D



:D

niedziela, 27 lipca 2014

SzczecinSzyje Patchworki!

W ubiegłym miesiącu wzięłam udział w warsztatach patchworkowych zorganizowanych w ramach działającej grupy na fb SzczecinSzyje.
Dzięki sponsorom, których pozyskały głównie Basia i Marta każda z uczestniczek dostała pakiet materiałów i nici :)

W ramach warsztatów szyłyśmy bloki patchworkowe metodą PP. Jedną gwiazdę - która miała ozdobić nasze torby, i dwa wiatraczki, które docelowo zostaną wykorzystane do uszycia kołderki dla szczecińskiego hospicjum.

Moja torba wygląda tak :)



Jak widać jest duża :D
 


W środku tkanina od Jeni Baker - pierwszy raz pocięłam zamówione z USA tkaniny ^^
Tadzinek jest torbą zahipnotyzowany  :D i gaaaaada do niej, że hej :) dzięki czemu matka ma nie tylko ubaw, ale i czas wolny...


Torba przetestowana na plaży :) Zmieści się i zimna woda, i patchwork, na którym można sobie poleżeć i ręcznik, co by szczęśliwe mokre dziecię nim owinąć :) a nawet portfel, książka i pampersy na zmianę.



Pozdrawiamy wakacyjnie :D

A poniżej kilka fotek z samych już warsztatów :)









 Ja robiłam zdjęcia Karolinie, a ona mi :) co można zobaczyć w relacji opisanej na jej stronie b-craft.pl



I najmłodszy uczestnik warsztatów - niespełna, wtedy jeszcze, 2 miesięczny Tadzinek, który całe warsztaty przespał hahaha




Dziękuję jeszcze raz sponsorom!


piątek, 23 maja 2014

Poducha dla Gosi

Jeszcze bardziej niż dostawać, wolę chyba dawać :) choć za każdym razem, wiąże się to z pewnym drżeniem serca, czy osoba obdarowana będzie zadowolona :)

Jakiś czas temu - bodajże w lutym :) umówiłam się z Gosią z CottonCafe na prywatną wymiankę handmade :) stanęło na poduszce - ustaliłyśmy mniej więcej kolorystykę i zabrałam się za wybieranie tkanin i wzoru.

Od jakiegoś czasu Spider Web block bardzo mocno siedział mi w głowie :) a że lubię eksperymentować, to jeszcze udało mi się z niego wycisnąć małe trapunto :) Plus na środku guzik - moja w ostatnim czasie ulubiona ozdoba poduszkowa (choć wczoraj akurat zrobiłam coś z cekinami hehehe).
U Małgosi w mieszkaniu dominuje biały, plus wyraziła chęć na miętę :) od tej poduchy zaczęła się moja miłość do miętowego koloru w kropki :)

Jako, że poducha dotarła do właścicielki, mogę się Wam nią pochwalić :)



A tak powstawała :)