wtorek, 29 stycznia 2013

Mini log cabin, snake paisey i co mi spędza sen z powiek...

Witajcie :)

wszystkim bardzo dziękuję za maile i komentarze szybkiego powrotu do zdrowia :) 

zadziałało!!! :) idziemy ku lepszemu :)

A skoro jest lepiej na zdrowiu, to i na duszy :) a u mnie w duszy wiosna już się prawie zagościła na dobre :)
w Szczecinie roztopy i niebezpiecznie ślisko,w tych uliczkach, gdzie jeszcze śnieg zalega... a ja nie mogę przestać myśleć o wiośnie!! o kolorach budzących się do życia roślin, słoneczku i ciepełku, dzięki któremu uśmiech sam na twarzy się maluje :)

Przyznaję się bez bicia, że trochę leniuchuję - hehehe :)

Więc dziś przedstawiam Wam tylko dwie prace - moją poduchę z motywem log cabin, którą nieśmiało przepikowałam snake paisley'em :) miałam pewne obawy, co do tego pikowania... nie chciałam, by przytłoczyło poduchę, która z założenia ma być radosna i wiosenna :) zwłaszcza, że wybrałam kontrastowy kolor nitki... nadal zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby jaśniejszy wybrać...

Jestem ciekawa, czy Wy też tak macie, że co uszyjecie to chcecie zatrzymać dla siebie?? :)
hehe no ja po kilku dniach się oswajam z ta myślą - że do kogoś innego trafi w końcu moje rękodzieło, ale to pewnie też dlatego, że głowę zaprząta mi już kolejny projekt :)

no więc pilnie studiuję :) uczę się, podpatruję, wlepiam swe ślepia w coraz to piękniejsze patchworki i to właśnie ONE nie dają mi spać po nocach!! :) i chyba chwilowo na patchworkach będę się skupiać, choć powoli również klaruje mi się kolekcja letnich ubranek dla Gabrysi i nie tylko :) ale myślę, że szał będzie jak już dotrą tkaniny ^^

Poniżej wspomniana poducha - materiały to Riley Blake Designs, który już uleżał się u mnie na półce, i trzeba było go wreszcie uwolnić :) piękna wiosenna, dziewczęca poducha :) 
a mam zamiar więcej tkanin uwalniać... ^^






I jeszcze Wam pokażę -mój mały przydaś, żebym nie miała (bardziej niż mam) porysowanego telefonu od kluczy ;/



Miłego popołudnia Wam życzę :*
Paula :)

11 komentarzy:

  1. Ah sliczny! I ja przymiarki do pikowania czynię :)
    Zapraszam do siebie na candy!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Poducha przesliczna :) Przydas baardzo przydatny i do tego sliczny :) Iii tak widac ,ze juz Ci lepiej :) I do tego paznokcie pomalowalas :) to juz przegiecie :) haha Nie no smieje sie :) Fajnie ,ze juz lepiej sie czujesz i ze nabralas nowych lepszych sil :) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne rzeczy uszyłaś:). Cudne tkaniny, strasznie oko wabią:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Poducha jest genialna. Ty zdolniacho.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny przydaś, kolory cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. WOW, podusia śliczna i przydaś super, :D
    Cieszę się,że wiosna w duszy Ci gra a choroby odpuszczają :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystko jest takie... Perfekcyjne. Jeśli chodzi o mnie to ładniejszego pikowania nie widziałam! A co do rzeczy zrobionych przez nas samych, a oddanych do sprzedania... Ja lubię jak ktoś robi coś specjalnie dla mnie, nawet jeśli to jest prosta spódnica, którą równie dobrze mogłabym kupić na bazarku... Uważam, że na naszym rynku powinno być więcej sklepów z rzeczami robionymi OD SERCA, a nie robionymi w Chinach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, chociaż odkąd sama próbuję coś szyć, to spotykam się z opiniami, że za drogie, że za te pieniądze to mają 3 inne rzeczy. Tylko mało kto docenia fakt, że się to robi samodzielnie od serca, że ta rzecz jest nie powtarzalna...Ech...

      Usuń
  8. Śliczna poducha. : ) Ładne kolory dobrałaś. ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne podusie, gdzie Ty wyławiasz takie ładne tkaniny? No jestem nimi zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  10. Super rzeczy. Podusia wiosenna cudna. To dobrze, ze się zastanawiasz nad wyborem bo to tylko zapowiedz, że będzie jeszcze ciekawiej. Już sie nie moge doczekać :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)