przedstawiam Wam prześcieradło :)
haha no bo kto powiedział że prześcieradło musi być nudne??
To super alternatywa dla dzieciaczków śpiących w śpiworkach!! Można zawsze uszyć komplet - prześcieradło + poduszka :)
Moja mała to Wielki Wiercipięta II - zaraz po Matce ^^ no ale w nocy się sama jeszcze nie przykryje...więc świeci tymi swoimi małymi 4 literami... nie ma rady KOCHAMY ŚPIWORKI!! ^^
Podusie zawsze miałyśmy kolorowe...ale prześcieradła gładkie... do dziś :) teraz Gabrysi śpi z motylkami :)
Mam jeszcze dla Was do pokazania kołderkę - czeka ją jeszcze pikowanie... lekka ale ciepła zarazem :) jako że me dziecię śpi w ciepłym śpiworku, czasami potrzeba jednak kocyka... no więc ten jest bez ociepliny :) sam minky i bawełna ^^






my mamy prześcieradło w sówki ;-)
OdpowiedzUsuń^^
Usuńa mój Lulek w serca.
OdpowiedzUsuńSuper posciele, to teraz małe 4 literki śpią jak królowa angielska.
hahahaa no prawie :D koronę muszę jej jeszcze uszyć :D
UsuńŚliczne! Może jakbym uszyła takie moim Dzieciaczkom to nie przychodziłyby w nocy do rodziców?....to jest myśl...:)
OdpowiedzUsuńwarto spróbować :)
Usuńmoja w nocy nie przychodzi - na szczęście rzadko się budzi, a jak już to woła tak długo, dopóki matka z góry nie przyjdzie do niej do pokoju ;> heheh wtedy córeczka tatusia woła tylko mamę ;> zastanawiam się, czy oni się jakoś nie dogadali za moimi plecami :>
Moja tez się odkrywa, ale ja niestety wstaje i się kłade potem znów wstaje i tak w kółko co noc :) Ja niestety mam nudne białe prześcieradło. :) muszę pomysleć o tym.
OdpowiedzUsuńA kołderka bedzie wyglądał super.
oj współczuję ci z tym wstawaniem :( taki urywany sen jest ciężki - wiem bo prawie do 20 miesiąca tak miałam, ale to z powodu karmienia - młoda nawet i dwa razy potrafiła się budzić na karmienie :) ale po odstawieniu od matczynej piersi, co stało się zadziwiająco łatwe (2 dni raptem, ale za to jakie 2 dni histerii :), chyba ja to gorzej od niej przeżyłam...) i młoda od tamtego czasu w ogóle się nie budzi w nocy :) a ja mogę się wyspać... mmm cudowne uczucie :)
UsuńSama słodycz♥kolorowe sny gwarantowane:)Ja po dzisiejszej nocy mam dość...mała szalała do dwunastej!!!A ja o czwartej musiałam wstać....pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńłooo matko to podziwiam, ja dziś spałam dłużej ale i tak wyglądam jak zombi ;(
UsuńMy mamy w kotki - ale bardziej monochromatyczne.
OdpowiedzUsuńhahah no ładnie wychodzi na to że tylko ja miałam do tej pory nudne jednobarwne prześcieradła :D
UsuńKwiatuszki z pierwszego zdjęcia śliczne :)
OdpowiedzUsuńhmmm to motylki ale i tak się cieszę że się podobają ^^
UsuńPiękny ten kocyk. Ja też jestem ze Szczecina:)
OdpowiedzUsuńdzięki :)
Usuńnaprawdę ze Szczecina?? super może kiedyś na kawę uda sie nam wybrać?? ^^ znam jeszcze jedną blogująco -szyjącą kobitkę - zawsze można mały sabat urządzić ^^
Trafilam na Twojego bloga poprzez forum i zobaczywszy kocyk po prostu musze zapytac - pikowalas go ostatecznie? Da rade bez pikowania? Marzy mi sie taki kocyk dla dziecka, juz nawet materialy zamowilam - z jednej strony bawelna, z drugiej milutkie minky, czyli chyba jak u Ciebie. Tylko wlasnie szukam sposobu, zeby kocyk sie nie rozwarstwial, a jednoczesnie nie byl pikowany. Jestem zupelnym nowicjuszem dodam :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :-)
Witaj :) no niestety jeszcze nie przepikowałam - ale stanowczo trzeba.
OdpowiedzUsuńJeśli jesteś nowicjuszem :) to po prostu przeszyj kocyk w kilku miejscach po prostej :) to na pewno ułatwi użytkowanie - radzę również w środek dać np cienki polar bo bez tego kocyk jest bardzo bardzo bardzo cieniutki :) z wypełniaczem w środku nabiera miłej formy :)
Jak byś jeszcze potrzebowała jakiś wskazówek to śmiało pisz na maila nailaa.blog@gmail.com - mi niestety nie wyświetla się mail zwrotny do ciebie ;/
Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!! :)
Dzięki, wysłałam Ci maila :-)
OdpowiedzUsuń