Ciężki tydzień, a nawet dwa tygodnie ;/
aż płakać z bezsilności mi się chce, że doba ma tylko 24 godz., a ja nie mogę się sklonować :(
chlip chlip chlip...
tak rozczulam się troszeczkę nad sobą, bo od jutra trza się wziąć w garść...ech...
Miłego popołudnia i reszty tygodnia w każdym razie Wam życzę :)
poniedziałek, 28 maja 2012
czwartek, 17 maja 2012
NOWA KOŁDERKA GABRYSI
Co tu dużo pisać :)
ubiegły weekend był owocny :)
to jedna z powstałych wówczas rzeczy... a raczej dwie - komplet nowej kołderki i poduchy do przedszkola Gabrysi.
Jak widać na załączonych zdjęciach właścicielka pozytywnie zaopiniowała nowy nabytek :D
Młoda jak zobaczyła rozłożoną kołderkę to nie było mowy żeby się nie położyła na niej :)
Tak wygląda druga strona.
sobota, 12 maja 2012
WEEKEND SONG
Piosenka na dziś...
czasami wystarczy zasłuchana w radio melodia by dzień stał się lepszy...
THE TIME IS NOW!!
uwielbiam moje kolumny...
Z kompletnie innej beczki...
ale właśnie leciało w radio i po prostu ciary przechodzą :D
i gęba sama się śmieje :D
(polecam radio RAM - dla mnie the best radio w Polsce)
uwielbiam TĄ piosenkę i TO wykonanie
środa, 9 maja 2012
ROBIC COS BY NIE ZWARIOWAC
Tak wariuję... ech...
Pierwszy raz od prawie 20 miesięcy rozstałam się z Gabrysia na dłużej niż kilka godzin, nie mówiąc o tym, że będziemy nocować daleko od siebie...
nie powiem, że się nie cieszyłam :)
i wiedziałam, że prędzej czy później dopadnie mnie tęsknota...
Planowałam wreszcie się wyspać, zrobić sobie paznokcie u nóg bez obawy, że Gabi zrobi mi na nich wzorek, że wreszcie uporządkuję resztkę kartonów po przeprowadzce... a nawet leżeć i nic absolutnie nic nie robić...
Pierwszy miesiąc po powrocie do pracy był bardzo intensywny i w zasadzie dopiero się wciągnęłam i jako tako mam dzienny tryb unormowany, tak że nie padam na pyszczek zaraz po przekroczeniu progu drzwi domu.
Małż wrócił dwa dni temu z rejsu i już dziś małą zabrał na zjazd rodzinny, ja siedzę we Wrocku - sama bo i nawet nie miałam jeszcze kogo tu poznać. Wydawało mi się, że takie sam na sam ze sobą dobrze mi zrobi - no i może w perspektywie dobrze zrobi ale na razie mam spadek formy ;/
W sumie dopiero po wejściu na bloga i obejrzeniu co sie u Was moi Kochani dzieje jakaś siła we mnie wstąpiła :) i szyję, szyję by nie zwariować :) zdjęć na razie niestety nie mam bo aparat pojechał do wielkopolski - relacja będzie po powrocie rodzinki.
Tymczasem borym lasem a ja słucham Radia RAM i coś tam łączę, zszywam, kombinuję :)
Pa!
P.S. w związku z kilkoma zapytaniami - mam do odsprzedania tkaninę, która była nagrodą w candy -> tą czerwoną w Misia Puchatka i przyjaciół :) 5 metrów !!
zainteresowanych proszę o maila nailaa.blog@gmail.com
Subskrybuj:
Posty (Atom)









