czwartek, 10 stycznia 2013

Holenderskie poduszki :)

Witajcie :) pogoda za oknem nie rozpieszcza nas, nie wiem jak u Was ale u nas makabra ! ale co począć?? można np rozgrzać sie ciepłą herbatką z miodem i cytryną :) oo świetny pomysł :)
a jeszcze lepiej się będzie leżało, tudzież siedziało w otoczeniu takich poduch ( nie ma co skromna jestem :) )


Taką przyjemność będą mieć niedługo Gloria i Tony, do których właśnie tytułowe poduchy poleciały, aż do Holandii :) ja jestem z nich bardzo zadowolona - mam nadzieję , że nowi właściciele również ^^





 Przy okazji została wena więc machnęłam jeszcze jedną poduchę na akcję : Uszyj Jasia - do której do przyłączenia się namawiam :)





I na koniec jeszcze ostatnia chusta pod szyje dla jednej 4-latki :D


 Uff skończyłam ^^ idę napić się kawy - miłego popołudnia kochani!! :D



31 komentarzy:

  1. normalnie az uwielbiam Cie za to ;)przepiekne!!!slicznie dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ela to ty?? biżuterię tworzysz?? :O


      heheh przyznaj się, że się czaiłaś na ten post ;> hehehe
      psze bardzo - sama przyjemność - polecam sie na przyszłość :*

      Usuń
    2. a jakos tak grzebie czasem w wolnej chwili ;) czailam sie,a pewnie ;)

      Usuń
    3. grzebie?? no co ty !! obejrzałam na blogu i pękam z zazdrości że ja tak nie umiem ^^

      Usuń
  2. Cudne:). Ja też chcę tak równiutko pikować...:). Ja zaczynam moją bardzo różową kołderkę:). Aż drżę, co to będzie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. równo bo wzdłuż szwu :) hehee

      Usuń
    2. No właśnie będę próbować:). Aaa na rozgrzewkę proponuję puszyste cappuccino z cynamonem:). Zaraz będę takie uskuteczniać z dodatkiem syropu karmelowego:).

      Usuń
    3. osz ty juz drugi raz mi tak smaka dziś zrobiłaś!! ;>

      ja mam pyszną kawę, tez z ekspresu z amaretto :) hehehe

      Usuń
  3. Bardzo ladne poduchy!
    Wiekszosc holenderskich domow jest bezowo-bezowa, wiec ostry cerwony kolor bedzie dla Holendrow pewnie sporym zaskoczeniem :)
    Juz moje rozowe sciany w salonie z czerwonymi wnekami wzbudzaja ich emocje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem dokładnie jakie kolory są u nich w domu, natomiast wiem że ucieszą się na pewno z nutek :) bo ptaszki mi ćwierkały, że to bardzo muzykalni ludzie :)

      Usuń
    2. A to kolejny fenomen Holendrów - większość jest bardzo muzykalna. Grają na różnych instrumentach, pięknie i w miarę powszechnie śpiewają, ale za to ich zdolności taneczne są mizerne :)

      Usuń
    3. oj tego jeszcze nie dałam rady sprawdzić :D

      Usuń
  4. Świetne poduchy. Lubię czerwony kolor a te nutki wspaniale do niego pasują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już od dawna nosiłam się z zamiarem uszycia takiej wersji kolorystycznej, ale właśnie jak dopiero Ela się do mnie zwróciła z taką prośbą, moje chęci nabrały kształtów :D

      swoją drogą... te Twoje dzisiejsze to też cuda!! :*

      Usuń
  5. Podusie extra! :)a sowiasta chustka przesłodka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję że sówki się spodobają - bo to taka niespodzianka :D

      Usuń
  6. Świetne poduchy,te nuty są fantastyczne!Piękne po prostu♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam te nuty !!

      końcówka mi się ich jedynie została...

      Usuń
  7. Pogoda straszna, ale patrzenie na twoje kolorowe cudeńka poprawia humor. : ) Przygarnęłabym takie poduszki. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciesze sie ze sie jeszcze komuś podobają :)
      dobrze, że je w południe ukończyłam bo wieczorem moja maszyna już strajk ogłosiła ;( oj dawno w jej kierunku tyle wykrzykników nie poleciało ;( mam nadzieję, że jutro poprawi jej się humor bo praca mnie goni!! :)

      Usuń
  8. Super te holenderskie poduszki!

    W przyszłym tygodniu zaczynam szyć poszewki na akcję, może i dla siebie jakieś ciekawe wykombinuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super!! dzięki za włączenie się do akcji :D

      a co do poszewek to powiem ci, że jakaś mania poduszkowa zapanowała :D

      tyle możliwości... ^^

      Usuń
  9. Poduszki świetne. Pracowita jesteś. Jak ty to robisz? Twój aniołek w przedszkolu? Mój bawi się sam, ale jak próbuje wyciągnąć maszyne czy komputer to robi huuu huuu huu i biegnie (raczkuje) jak opentany do mnie, żeby naciskać przestawiać ahh
    Ps Uwielbiam stwierdzenie Twojego taty z tym co można znaleść w necie :-)) Święte słowa.
    :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak aniołek w przedszkolu :)

      mi Gabryśka też często siadywała na kolanach jak szyłam i w skupieniu lubiła patrzeć na maszynę :)
      ale pod choinkę dostała swoja od mojego brata :O więc jak ja szyję to wyciąga też swoja i szyje :) co prawda tylko po prostej ale jak na 2,5 latke to i tak nieźle to ogarnia :D tam zamiast pedała jest myszka na baterie :D i świeci się przy szyciu jak prawdziwa maszyna hehe tyle, że na różowo ^^

      Usuń
    2. No to faktycznie nieźle :-) Myśle, że z czasem i mój maluch przywyknie. Może też mu będe musiała kupić maszyne. W końcu to mój tata nauczył mnie jak używać maszyny. Mam nadzieje, że w końcu uda mi się zorganizować miejsce, ze nie będe musiała chować w popłochu maszyny jak mały wstanie. Narazie zostało mi szydełkowanie najlepiej w pracy ;-)

      Usuń
  10. Podusie sa przesliczne :) Mojego meza ciocia jest nauczycielka gry na pianinie powiedz prosze czy to tajemnica gdzie kupilas taki material z nutkami ?:) Ogolnie baardzo podobaja mi sie Twoje prace :) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. IKEA rules!! w Poznaniu, gdzie zazwyczaj kupuje już ich nie ma ;( ale może w innych jeszcze są :)

      Usuń
    2. Dziekuje :) Kochana jestes :) Moze w tym niedaleko mnie jeszcze bedzie :)I tak ode mnie z tego co zauwazylam to tu u mnie w Niemczech w Ikea niektore materialy sa tansze jak w Polsce wiec jak masz jakis znajomych a szyjesz duzo to polecam :)Pozdrawiam Agnieszka

      Usuń
    3. hehe chciałabym szyć więcej ;>

      ja mieszkam w Szczecinie - stąd do Berlina krócej się jedzie jak do Poznania ;> tylko jakoś tak zawsze mi tam nie po drodze :D

      no ale może sobie w lutym wycieczkę rodzinną zrobimy to nie omieszkam zajrzeć :) dzięki za cynk :*

      Usuń
    4. Tak sie wrocilam do Ciebie. Wlasnie na necie sprawdzilam ile kosztuje u mnie ten material i mam tez karte stalego klienta i kosztuje mnie za metr 3 euro a na Polskim pisze ze 20zl.Tak szczerze te ceny mnie zaskakuja.
      http://www.ikea.com/de/de/catalog/products/50234624/
      no dobrze juz Ci nie marudze :) I jak sie Ci uda to udanej wycieczki zycze :) Pozdrawiam

      Usuń
    5. nie marudzisz nie marudzisz :D

      im więcej osób oprócz mnie sie uzewnętrznia tym lepiej :D

      no niestety Polska jakoś drogo stoi ;/ nie tylko jeśli chodzi o tkaniny... jak już się wybiorę to dam znać - dzięki :)

      Usuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)