polega ona na tym, że jedna blogerka prezentuje blog drugiej, a ta druga pierwszej, ale to nie jest konieczne :D
Ja w ten sposób odnalazłam w sieci kilka naprawdę wspaniałych perełek :)
No więc...
Przedstawiam Wam Natalię z bloga EKO(nomiczne)UBRANKA :)
Natalia pisze o sobie tak: jestem świeżo upieczoną edytorką, oprócz tego mamą. Mamą Bruna. Nazwa bloga ma odzwierciedlać moje zainteresowania związane z projektowaniem i szyciem ubranek dla dzieci. Myk jednak polega na tym, by ubranka te służyły na bardzo długo, by mogły z nich korzystać zarówno noworodki jak i dwu- trzylatki. Niemożliwe?
Otóż możliwe!! :)
Gdybym wiedziała wcześniej, to bym już dawno takie przedłużacze sprawiła Gabryśce do body :)
My miałyśmy ( w sumie nadal mamy) ten problem, że młoda jest długa, chuda, ale ma krótkie rączki - więc kiedy body były w rękawach ok, to już piszczały w kroku ;/
Popatrzcie na tylko niektóre stworzone przez Natalię :)
Wszystkie tkaniny mają atest i są produkowane w Polsce.
Instrukcja obsługi przedłużacza ^^
Tak wyglądają z bliska.
no i to rozczuliło mnie najbardziej - zobaczcie jak ślicznie są zapakowane :)
W każdym razie, że miło się pisało i jestem zachwycona praktycznymi przedłużaczami, więc postanowiłam, że właśnie ona będzie moją pierwszą "blogową siostrą", o której chcę Wam napisać :) Od dawna mierzyłam się z tym pomysłem przeniesienia akcji na polskie blogi...
Wracając do naszej bohaterki posta... oprócz tego, że jest pomysłową osóbką, to również ma wielkie serce - zajrzyjcie do niej koniecznie!!
Właśnie rozpoczęła akcję "Atakujemy jaśki", celem której jest przekazanie jak największej ilości poszewek na poduszki dla Szpitala Jana Pawła II w Krakowie, dla Oddziału Neuroinfekcji i Neurologii Dziecięcej.
Super akcja!! ja się przyłączam!!
I apeluję do Was Koleżanki Moje Najdroższe - kto ma chwilę wolnego niech uszyje choćby jednego jaśka dla dzieciaczków!!
zwykły, normalny na zakładkę - ot mniej niż 30 minut roboty :)
Szczegóły znajdziecie tu: www.ekoubranka.blogspot.com/2013/01/akcja-atakujemy-jaski-tutorial.html
No to na tyle - dziś nie o mnie, tylko o Natalii :)
Dobranoc :*
P.S. Ona ma pneumatyczna napownice ooooo... poczułam sie jak Mort, który przytula się do stóp króla Juliana mmm... stanowczo za dużo pingwinów oglądam hahahah :*





