Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wełna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wełna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 marca 2014

Co aktualnie szyję i znowu dostałam prezenty :D

Co aktualnie szyję?? 

Patchwork dla Tadzia, który jeszcze w brzuchu. Chciałoby się dopisać "grzecznie siedzi", no ale to by się mijało z prawdą :) Tadek to bardzo ruchliwe dziecko :) zwłaszcza w nocy, czym doprowadza matkę chwilami do szału, na szczęście ręka taty działa uspokajająco i noc można przespać :)


Czekam jeszcze tylko na dostawę wypełnienia z b-craft.pl i zabieram się za pikowanie :) Aktualnie blok ma ok 24,5" x 24,5", dojdzie jeszcze biały border i pewnie kolorowa lamówka. Kolorowa czyli pewnie jasnoturkusowa :) Cały 'swoon block' jest utrzymany w spokojnej tonacji. Docelowo pokój dzieci będzie pomalowany na jasnogołębi kolor, więc mam nadzieję, że ładnie się to wszystko zgra...

Zamówiłam niedawno kilka szmatek z FatQuarterShop i myślę, że solid, który do mnie przyleciał zza oceanu będzie pięknie pasował :)



Kolory ciut przekłamane - w rzeczywistości łanie się komponują :) jak już skończę całość to sami zobaczycie :)

To byłby prezent, który sama sobie zrobiłam...

Ale inni też mnie ostatnio obdarowali :D

Dostałam m.in poduchę szytą metodą PP od Doroty w ramach poduszkowej wymiany (moja poducha dla Ani czeka jeszcze na możliwość ukazania się w świetle dziennym...) i pled robiony na szydełku przez moją mamę :) Kocyk szaro-biały miał być docelowo u Gabrysi na łóżeczku, no ale tak mi pasuje do salonu, że sami wiecie... no, a ściany u Gabi są nadal łososiowe, a nie siwe, więc chwilowo będzie umilał mi czas w salonie :D 
przeszło 2 kg włóczki... dla mnie to kosmos!





W sumie, w gwoli ścisłości, to dostałam dwie poduszeczki :D


Tym przyjemnym akcentem kończę i życzę Wam miłego popołudnia :D

wtorek, 30 kwietnia 2013

Co robiłam , gdy dziecięcych ciuszków nie szyłam :)

W ubiegłym tygodniu tak zupełnie nie obijałam się szyjąc jedynie rzeczy dla Gabi :)

Powstała jeszcze torba, poduszka, dokończyłam Gabrysi panel na kołderkę, uszyłam kołderkę dla małego Wojtka :)

w sumie to i tak mało... no ale od czwartku leżałam chora w łóżku... chyba przeczuwałam, że maszyna mi zrobi kaput :( chlip chlip... po akcji reanimacyjnej szyje jedynie po prostej a to i tak średnio ;/ nie ma co marzyć o pikowaniu czy nawet prostym zygzaku ;(









Kołderka dla Wojtusia na ostatnim tchnieniu Singera szyta...
 





Ciężko jest tą zieleń sfotografować - mogę jedynie zapewnić, że na żywo wszystkie kolory pięknie współgrają :) są soczyste i bardzo radosne :D w sam raz dla małego rozrabiaki :)


Dodatkowo zaczęłam robić porządki w szafie z materiałami :) odkładam szmatki potrzebne do szycia jaśków w ramach akcji USZYJ JASIA :) Szczecin też szyje!!! już 7.05.!  Więcej info na fb o TU 


co jeszcze...  aaa mama zrobiła kolejną chustę na sprzedaż :)


I chyba coś jeszcze, ale już nie pamiętam :D

Miłego weekendowania!! :)


wtorek, 9 kwietnia 2013

TAK! schowałam nareszcie zimową kurtkę do szafy :)

I wyciągnęłam wiosenno - jesienne płaszcze :)

I nie jest mi w nich zimno :) ale, że szyję mam dość wrażliwą, to mama dorobiła mi chustę pod szyję :) w kolorze niebiesko-chabrowym, a teraz się robi kolejna w kolorze : fiolet-lila :) i kolejna zielono-oliwkowa dla siostry i kolejna dla mamy beżowo-brązowa :D no i Gabrysia jeszcze stoi w kolejce :)

Dobrze,  że się ja szybko robi :D

Wzór zaczerpnięty od Liwias z posta o tego TU :) jej kolorystyka szalenie mi się podoba :)

Chusta jest obrobiona szydełkiem, żeby się nie zwijała :) nie jest również zblokowana, bo szczerze mówiąc mnie taka bardziej odpowiada :) ma się wówczas jeszcze większe wrażenie że to przeplatanka :)






 

A i przy okazji przedstawiam wam Melanię ^^ czyli po prostu Mela :) będzie mi robić za modelkę :)

sobota, 15 grudnia 2012

Zima zima zima...

Pada, pada śnieg...

i żeby nie zmarznąć przyda się coś, co nas ogrzeje - np.: rękawiczki z pierścionkami i komin :)

Rękawiczki zostały przyzdobione w pierścionki - bo moja młoda dama szaleje na punkcie biżuterii ;>
Komin powstał z wełnianych maminych resztek - zwykły ścieg ściągacz - trochę nierówny ;> no ale cóż, chyba za grube druty matka wzięła... no i zdecydowanie z wprawy wyszła ;> następny będzie równiejszy :D
i chyba dłuższy, chociaż ten ładnie układa się na ramionach... akurat pod kurtkę - bo kolorystycznie to się zgrali idealnie!! ^^

A teraz zdjęcia: