Dziś moja Gwiazda kończy 4 lata :)
nawet nie wiem kiedy to zleciało?? jeszcze niedawno była taka malutka, jak Tadzinek, a teraz dumnie o sobie mówi, że jest starszą siostrą :)
A na prezent dla siebie młoda sama wybrała tkaninę, i to co ma być z niej uszyte :)
Jako, że od 2 tygodni łapie nas, jak nie jedno to drugie choróbsko, dopiero wczoraj zdołałam uszyć (magicznymi matczynymi siłami chyba, bo jestem mega chora) zamówioną spódniczkę :)
I nawet nie wiecie jak się cieszę, że zdołałam rano zrobić kilka zdjęć, bo cała kreacja po południu była umorusana śladami czekolady i radochy towarzyszącej jej jedzeniu :)
Gabrysia pękała z dumy w drodze do przedszkola, zwłaszcza, jak ktoś nas mijał i mówił : Jaka piękna księżniczka" - a Gabi do ucha szeptała - "Widzisz, mówiłam, że poznają kim jestem :) "
Tadzinek ma na sobie śpiworek, który szyłam kiedyś Gabrysi :) łezka w oku się kręci :) zwłaszcza, że w międzyczasie jeszcze dwójka innych dzieci z niego korzystała :) i w zasadzie mało co widać, że ona taki mocno eksploatowany :D
I jeszcze na koniec kilka zdjęć w drodze do przedszkola, i w trakcie ćwiczenia królewskich figur :D
I cukierasy na koniec - przypominam!! :D