A jak jeszcze ją fizycznie dostałam, to się jeszcze bardziej ucieszyłam, bo w rzeczywistości koty są mega fajniejsze :D
Zaczęłam myśleć, co też z tego tak wzorzystego materiału można uszyć... padło na sportową kieckę, koniecznie z kieszeniami, no i na szerokiej gumie schowanej w ściągaczu, żeby w przedszkolu nie było problemu z samodzielnym ściąganiem.
Wymierzyłam Gabrysię i rach ciach tnę! kurna źle... w ten oto sposób powstał komin do kompletu :D
hahaha jak to mówią nie ma tego złego co na dobre nie wyjdzie :P



Świetne te koty i rzeczywiście lepiej wyglądają na gotowej rzeczy :) spódniczka boska a Córcia śliczna :)
OdpowiedzUsuńŚwietna kiecka! I modelka jak zwykle niezawodna! :))
OdpowiedzUsuńEkstra :D moja córka też kocha koty ;)
OdpowiedzUsuńSuuperasny komplecik !!! :) Zapraszam Cie Kochana na moje Kocie Candy :) Buuziaki :)
OdpowiedzUsuńkoty rewelacyjne!!
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :D prosta rzecz, a cieszy :D
OdpowiedzUsuńświetna kiecka i śliczna modelka :) u mnie teraz koty na topie i właśnie zastanawiałam się nad tą dresówka :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny zestawik wyszedł :-)
OdpowiedzUsuńFajny komplecik wyszedł! Dobrze, że potrafisz nawet potknięcie przekuć na sukces!
OdpowiedzUsuńsłodkie :) też chciałbym tak mieć - rach ciach i coś powstaje ;p ;)
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie na candy :)
www.koraszyje.blogspot.com
Uwielbiam Cię - rachu ciachu i po strachu! :)))))) Gabrysia jest prawdziwą szczęściarą - mówi jaka jej się kiecka podoba i zaraz - bach - ciach - ma! Najpierw spódniczka księżniczki, teraz sportowe koteczki..... poczekaj jeszcze trochę a skóra i ćwieki będą na topie :))))))
OdpowiedzUsuń