piątek, 3 października 2014

Kiecka w szalone sowy :)

Powstała kolejna sukienka dla Gabrysi - ale po głowie chodzi też model dla mnie :)
I krótko, i na temat - moje dzieci mają już chyba wystarczającą ilość ciuchów - i komu ja będę resztę szyć?? Głowa pełna pomysłów... a rozsądek puka mnie w czoło ehhh... ciężko kochani ciężko...







Tkaniny pochodzą od Klaudii z Happy Fabric -> KLIK

16 komentarzy:

  1. haha zdjęcie w okularkach wymiata :D sukienka fajna, a no i wypadałoby w końcu uszyć coś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy można mieć wystarczającą ilość ubrań :) Gabrysia jest śliczna i pozuje jak modelka, a materiał w sowy jest super!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale świetna :) sesja i sukienka
    dobrze że szare sówki się przyjęły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sukienka dla Gabi piękna, a zdjęcia (szczególnie te w okularach) są SUPER! Czekam aż pokażesz coś uszytego dla siebie (liczę na podobną sesję zdjęciową ;D ).
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudo! Modelka i kiecka! I ja mam zamysł jakiejś dzininowej wkrótce :)))
    A Ty odrzuć rozsądek i szyj jak jest wena! Super pomysły masz!

    OdpowiedzUsuń
  6. Woow Suuper fotorelacja :)))) Cuudna masz modeleczke w domu :) No i sukienka Sliczna :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Suuper modelka :) Sliczna sukienke uszylas :)))Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoja córa jest tak ładna i ekspresyjna przed obiektywem! Masz szczęście mieć taką modelkę. Mogłaby reklamować linie dziecięcych ciuchów ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna sukienka ci wyszła z tej dresówki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zstanawiam się i zastanawiam i stwierdziłam,że sukienka ładna ale córka śliczna ! To urodzona modelka :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem co mi się bardzo podoba Twoja córka, czy sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Boska modelka! Sukienka wygląda bardzo fajnie no i najważniejsze że Gabi się cieszy :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna sukienka i widać, że modelce też bardzo się podoba i dobrze się w niej czuje :-) a pozowanie ma we krwi :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)