niedziela, 21 lipca 2013

Miejsce, gdzie powstają moje prace :)

Bardzo je lubię :)
Mam wszystko pod ręką, a nawet jak nie szyję to cieszę się widokiem maszyny i materiałów :)
Docelowo moja pracownia ma być w innym pomieszczeniu, bo ta obecna jest w salonie!

Mężowi na szczęście nie przeszkadza widok maszyny, a ja jak pracuję, to mam zawsze oko na Gabrysię. Rozwiązanie idealne :) a za jakiś czas przeniosę się na poddasze, ale kiedy to nastąpi tego nawet najstarsi górale nie wiedzą ! hahaa :)

część moich zbiorów

widok na całość

mój Horizon :)



porządek nawet wewnątrz maszyny

moje dwie Janomki :)

Janome MyLoc 744D

tu jeszcze mała mata ale już niebawem z dziewczynami z SzSz zamawiamy sobie duuuże 90x60cm

moje ostatnie zakupy

To tak z grubsza :)

Post ten dedykowany jest DHFDHF :)

61 komentarzy:

  1. Ja wczoraj zabrałam się za tworzenie swojej pracowni... Mi też patrzenie na maszynę robi dobrze:) Twoja pracownia jest piękna! Prześliczne tkaniny masz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :P swój kąt trzeba mieć, bo każdorazowe wyciąganie i chowanie mszyny plus reszty dobytku jest zdecydowanie zbyt energochłonne :D

      Usuń
    2. Ja tak mam :( i często bywa tak, że przez to całe przygotowywanie odchodzi mi chęć do szycia...

      Usuń
  2. Mąż, który pozwala na pracownię w salonie to prawdziwy skarb. Ile masz pięknych tkanin i jaki porządek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha no ma też swoje wady - jak każdy :D ale rzeczywiście w sprawach urządzania domu to ja mam decydujące słowo :)

      Usuń
  3. te materiały najchętniej bym Ci skradła :) pięknie to wygląda :) sama marzę o taki stoliku i szafkach, ale jeszcze jakiś rok te plany muszą poczekać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki by szybko rok minął :D

      Usuń
  4. Piękny szyciowy zakątek,w takich warunkach można pracować z ogromną przyjemnością,a widok takiej maszyny to dopiero coś:)Pozdrawiam serdecznie♥

    OdpowiedzUsuń
  5. No no - wychodzi na to, że mamy podobnie, bo ja swojego prywatnego sewing roomu też na razie nie posiadam. Zbiór tkanin naprawdę imponujący- zazdroszczę. No i ten porządek - tak trzymać : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj Karolina wydaje mi się że mimo wszystko masz więcej szmatek ode mnie :D

      Usuń
  6. Juz jak u Ciebie bylam to podziwialam porzadeczek na poleczkach :):) Suuper materialy i kazdy ma swoje miejsce :) Ja swoje materialy mam w szafie w stolowym i mimo ,ze je ukladam co jakis czas to jak znowu potrzebuje jakis material z dolu to inne leca na boki :):) Musze Tomka namowic wkoncu ,aby mi polki porobil :):) Suuuper ta Twoja maszyna :) Pozdrawiam Cie Serdecznie i Sle Buziaki dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeju jak ładnie i czysto! :)
    Ja mam pokój, tzw kreatywny, bo oprócz maszyn i tkanin jest tam wszystko do tworzenia np biżuterii czy różnych dekoracji. Jest też kącik artystyczny dla Wika, żeby właśnie mieć go na oku ;) Jedyne czego mi tam brakuje to porządku, patrząc na to jak masz wszystko ładnie poukładane jutro zabieram się za sprzątanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheheh mnie znowu uspokaja porządek :) ale najbardziej w dwóch w miejscach - w pracowni i w Gabrysi szafie :)
      wiesz jak masz życie na wariackich papierach to gdzieś ten porządek dla równowagi musi być :D

      Usuń
  8. Bardzo ładnie zorganizowałaś kącik w salonie. Mi strasznie brakuje takiego regału już nie wspomnę o swoim pokoju. Ja swoje materiały trzymam w plastikowych pudłach w maluśkim pomieszczeniu zwanym przez nas "graciarnią" a szyję w kuchni :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w kuchni mam zdecydowanie za mały stół :) i u nas kuchnia jest zawsze miejscem gdzie nawet ze znajomymi przesiadamy przy kawie - o ile ich ilość na to pozwala :D

      Usuń
  9. Ależ porządeczek! Wow! Ja to bałaganiara jestem :D Maszyna też w salonie stoi, choć w sypialni mam mini kącik zrobiony, w salonie jakoś tak mi lepiej ;) Materiały w pudłach trzymam niestety... Ale marzę o małym osobnym pokoiku - pracowni :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazwyczaj porządek jest :D
      jak kończę jeden projekt to wszystko czyszczę do cna, by wyciągnąć kolejne tkaniny :)

      Usuń
  10. serio Gabrysia daje Ci szyć przy niej?? zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez u mnie to niemozliwe....

      Usuń
    2. serio :)
      Gabi od małego jakoś do maszyny przywiązana :D chociaż zdarza mi się z nią na kolanach szyć :) ale to naprawdę rzadko :) przeważnie siedzi na dywanie obok i się czymś sama bawi :) albo szyje na własnej maszynie :P

      Usuń
  11. Taka pracownia może służyć za wzór,porządeczek idealny,a wyposażenie w sprzęt do szycia pozazdrościć,ale tak pozytywnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kochana!! :*
      ja te często doznaję uczucia pozytywnego zazdroszczenia :D

      Usuń
  12. trafiłam tu przypadkiem i zostanę na dłużej , widząc ,że jesteś ze Szczecina ,aż mi się milo zrobiło , to blisko do mnie - do Gorzowa ,w wolnej chwili zapraszam do mnie
    www.bloggkasi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :)

      byłam u ciebie i widziałam - cudaaaaa :D

      Usuń
  13. Oj jak pięknie! Zawsze masz taki porządek jak szyjesz? Bo ja to muszę mieć osobne pomieszczenie do szycia, bo podczas i na czas pracy to robię w okół siebie takie pobojowisko, że nawet mi czasami ręce opadają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no podczas szycia nie jest tak idealnie, ale przeważnie wszystkie używane aktualnie tkaniny na jednej kupce lądują, którą potem po zakończeniu pracy " rozbrajam" i chowam poszczególne rzeczy
      Twórczy bałagan jest ok, ale na mnie zdecydowanie lepiej działa przejrzystość koncepcji :) 5 minut planowania zaoszczędza nam godziny pracy, a ja nie mogę sobie pozwolić na jego marnowanie :) lepiej z dzieckiem na rower iść:)

      Usuń
  14. Mam cichutka nadzieję, że nie codziennie masz taki idealny porządek bo inaczej się podłamię kompletnie.
    Swietne materiały i super sprzęt.
    A tak w ogóle to czuję w Tobie bratnią dusze bo dzisiaj "opracowywałam" post o moim miejscu szyciowym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no prawie codziennie :)
      Ale pamiętaj, ja mam tylko jedną Gabi do ogarnięcia :) a ona dość karna i sama maminych zbiorów nie rusza :)

      Usuń
    2. no i czekam na post o Twoim kąciku, gdzie ty takie cudne torby tworzysz :D

      Usuń
  15. Widzę że nie tylko ja zaadaptowałam salon jako pracownię :) ale u ciebie o niebo ładniej i ten regał z kolorowymi tkaninami...pięknie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :D no w salonie szyje mi się zdecydowanie najlepiej :)
      z niego mogę kontrolować cały dom nie odrywając się od szycia :)

      salon jest sercem domu i stąd widzę każde pomieszczenie w mieszkaniu :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. dziękuję :D zachęcam do poukładanie swoich materiałów - raz, że poprawi to samopoczucie a dwa uświadomi nam jak wiele mamy szmatek :D
      na mnie to czasami działa jako zapora przed kupowaniem kolejnych hehehe

      Usuń
  17. Pięknie!!! Jaki porządek!!!
    Ja też rozgościłam się w salonie:) Mąz nawet nie chce, abym sie wyprowadzała do pracowni, bo wtedy on i córka spędzaliby większosc czasu beze mnie, a tak jestesmy razem, choc ja przy pracy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie u nas jest dokładnie tak samo!!! :)

      Usuń
  18. Juz widze jak u mnie te tkaniny by latały po całym pokoju :D Ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha no widzisz a ja jak mam porządek to czuję wenę do pracy! :)

      Usuń
    2. Ojj nie nie to nie ja bym je rozrzucała.. ale trzy pary rączek moich pomocników... Z których jeden chce tankować auta przy stopce, panna podkłada palce od igłę a maluch ciągnie za kable tak, że zrzuciłby maszynę....

      Usuń
    3. hahaha a no tak, nie ma to jak pomocnicy :D
      moja jak marudzi o materiały to daje jej dwa trzy nieduze takie "gorsze" i wtedy reszta jest bezpieczna :D ale rzaaaadko to sie zdarza :)

      Usuń
    4. To masz szczęście :) U mnie niestety maszyna to magnes dla całej trójki :)

      Usuń
  19. Dziękuję, nacieczyłam oczy :) niesamowicie przytulnie i kolorowo u Ciebie :) na pewno przyejmnie się tam przesiaduje i z niechęcią stamtąd wychodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaki porządek, tylko pozazdrościć. Ja również szyję w salonie, ale mój mąż zawsze prosi o sprzątanie maszyn ze stołu :-( co czasami zniechęca mnie do dalszej pracy. Świetnie uporządkowane materiały i jaki zakres kolorów, ale mi narobiłaś smaka na kolejne zakupy :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak sobie mówię - nie piję nie palę, hazard i inne używki mnie nie ciągnie... ale materiały mmmm... tak jestem tkaninoholikiem :D i ciągle mi mało :P

      Usuń
  21. Pięknie u Ciebie, a ten regał z kolorowymi tkaninami ładnie się komponuje:) Ja również mam pracownię w salonie, tylko u mnie zawsze panuje artystyczny nieład, hi, hi:) Na szczęście moim chłopakom to nie przeszkadza, a obok mam duży stół w kuchni do krojenia tkanin. Tylko moja Mama parę razy wspominała odwiedzając mnie, że jak to tak, wszystko na wierzchu, że co powiedzą goście i takie tam. Ale ja nie mam zamiaru sobie układać życia pod gości, jak ktoś przychodzi, znaczy, że mu nie przeszkadza i akceptuje mnie z bałaganem:)
    PS. Paulo, czy dotarł do Ciebie mój meil może? Bo czekam na DJ, ciekawość mnie zjada:) Gdyby nie doszedł, pisz proszę na adres mojego nicka na gmailu, dzięki z góry:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie Ci w tym kąciku oj fajnie:) kolorowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nio :D wpadnij do mnie na kawę :*
      Jolcia wyszła ostatnio ode mnie z siatka materiałów hehehe

      Usuń
  23. Cudowne szyciowe szaleństwo!! Piękne tkaniny i fantastyczne maszyny! Patrzę i zazdroszczę. Moje skarby skromniejsze i pochowane po kątach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięuję :) moje kiedyś też były skromne :)

      Usuń
  24. u mnie jest tak samo :D szyję w pokoju dziennym :D i z tych samych powodów
    na piętrze mam miejsce z dużym biurkiem ale to tak daleeeko i nie wiem co się dzieje na dole :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha no właśnie bo jak jest w dziecięcym pokoju za cicho to trzeba szybko zareagować hahaa

      Usuń
  25. Ech żeby mieć taką szafę to mi się też marzy. Póki co nowe zakupy nie mieszczą się do szafeczki w pokoju wiec stosiki zalegają na podłodze i cieszą moje oczy - tak jak Twoje maszyna. Na szczęście mojemu mężowi też nie przeszkadzają .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha pamiętaj jak mocno marzysz to to się materializuje - wystarczy spojrzeć na mnie :D

      Usuń
  26. Piękny kącik sobie stworzyłaś!!! Co za schludne i eleganckie miejsce:) Niesamowicie mi się podoba!!!
    Pozdrawiam ciepło!!!
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  27. Maszyne masz cudna i kolekcja materiałów pokazna.

    OdpowiedzUsuń
  28. świetny kącik :)... marzę o swojej dużej pracowni gdzie będę miała wszystko na wierzchu - chowanie i wyciąganie rzeczywiście zniechęca do tworzenia

    OdpowiedzUsuń
  29. Maszyna wygląda niesamowicie, moja przy niej to zabawka:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)