środa, 10 października 2012

KCWC - DAY 3 - > Paryżanka

Ech co tu dużo mówić zaczęłam z Burdą, ale było nam nie po drodze... i wykończyłam jak zwykle po swojemu :D 
ale z efektu końcowego jestem mega zadowolona :D






Fioletowa tkanina, lekko mieniąca z tłoczonym motywem kropek 
(oj strasznie się strzępiła, strasznie). Rękawy wykończone na dole gumką - bardziej sprawdza się przy myciu rąk np - b nie spadają i znów cudownie się same nie moczą ;>
zapinana na tyle na zatrzaski schowane pod drewnianymi guziczkami poziomkami,
dziewczęcego roku nadaje różowa lamówka wokół szyi i motyw kokardy w tym samym kolorze.

NAwet nie zdążyłam jej jeszcze dobrze wyprasować :)
prosto spod igły...

Zobaczymy czy jutro moja modelka będzie z chęcią pozować heheh

dobranoc :*


i zdjęcia na modelce, która była obrażona że dziś musi iść do przedszkola przecież jest sobota :)
ale się uśmiałam i na nic się zdały tłumaczenia, że dziś czwartek

hahahahaa



4 komentarze:

  1. śliczna! z niecierpliwością czekam na modelkę w tym ślicznym wdzianku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bluzeczka urocza :) pieknie uszyta i te detale :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słodziutka - i te różowe lamóweczki...
    A z Burdą mam takie same doświadczenia: razem zaczynamy, kończymy po swojemu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie :) ale i tak ją kupuję bo lubię ładne obrazki - no i ciągle marzę że kiedyś rozszyfruje ich opisy i będę śmigać na maszynie te cudeńka :D

      Usuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)