wtorek, 20 stycznia 2015

Mamo ładna ta sukeinka, ale uszyjesz mi taką różową?

Tak usłyszałam po ostatniej przymiarce bordowej sukienki ;)
Matka zna zamiłowanie dziecięcia do koloru PINK!
Taki wiek ;) chyba, bo znam takie, którym to nie minęło :D

No ale skoro mam materiał w pożądanym kolorze to czemu nieeeeee ;)

Zostało jeszcze do wykończenia pochowanie nitek od owerlocka, plus chyba po bokach wszyję gumki, bo jakaś taka ciut za szeroka w pasie chyba jest... albo pasek doszyję - jak myślicie co będzie lepsze??


 
Zdjecie z telefonu, bo aparat zastrajkował ;)

Dół jest cięty z koła ;)
Poniżej jeszcze jedna rzecz uszyta w ramach TSD, której Wam nie pokazałam.


26 komentarzy:

  1. Sukienka cudna, nie dodawałabym gumki, ale jakiś extra pasek byłby w sam raz (bardziej dla kontrastu niż dla poprawy talii:).
    Moja córka dość późno wkroczyła w fazę różowego, może z miesiąc temu (a więc jakiś czas po 6 urodzinach). U Was chyba wcześnie się zaczęło?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wcześniej :D na swoje 4 urodziny, gdy sama wybrała materiał i to co ma być z niego uszyte (różowa spódniczka tutu) to wiedziałam, że ten etap już się zaczął :D na szczęście na razie jeszcze da się przekonać na inne kolory, ale wiem, ze najszczęśliwsza jest w różu :D

      Usuń
  2. Śliczna sukienka. Moja starsza córka miała prawie wszystko różowe do 8 roku życia. Teraz mówi, że jej ulubionym kolorem jest niebieski. To chyba wpływ Elzy? Młodszej kolory są narazie obojętne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak Elza :D znamy i lubimy :D młoda czasami jeszcze mówi, że lubi fioletowy :D

      Usuń
  3. Znam takie którym nie minęło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha a ja znam takie co pokochały róż dopiero w późnych latach 20 :D

      Usuń
  4. W różowe kropki mega słodka! Wcale jej się nie dziwię :) Też bym nosiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem ci ze czasami załuje ze kupuje jedynie po metrze materiału :D bo marzy mi się czasami stylizacja ksero :D

      Usuń
  5. U nas też zamiłowanie do różu :) Już jakieś 1,5 roku trwa. Ale że zwykle nie mam różowych tkanin toteż córcia nosi rzeczy w każdym kolorze w jakim jej coś uszyję :) Sukienka jest rewelacyjna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi zdarza się kupić kolory nawet całej tęczy :D ale najbardziej lubię szary :D bo to super tło do podbicia innych kolorów :)

      Usuń
  6. Fiu fiu Róża w różu!!
    Ja za paskiem także jestem :)
    A komplet czapa i komin mega!
    ...że też ja nie mam tu takich pięknych dzianin pod ręką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kochana jak chcesz to ci podeślę kilka namiarów na super dresówki :D

      Usuń
  7. Moim zdaniem groszki - tzn. w tym przypadku grochy :))) są zawsze w modzie - czy to różowe czy każde inne :)))) Ta więc wyszła Ci klasyka w pełnym wydaniu!!! Śliczna! Swoją drogą gdzie Ty znajdujesz te wszystkie dzianiny??? Mnie się zdawało, że w tym temacie panuje nuda, a tu proszę, co odsłona to nowe zaskoczenie :)))))))
    "Kominek" i czapa - też pierwsza klasa! A jaka wygoda, oj wiem coś o tym :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzianiny głównie z internetu (załóż sobie fb to ci pokaże magiczne źródełka ;) lub kupione stacjonarnie w hurtowni u moich rodziców w Koninie :) lubię pomacać materiały - dostaje wtedy taki wyrzut endorfin, że od razu mogłabym usiąść do maszyny i fruuuuuu zasuwać z szyciem :D
      dobrze, że kominki sie grzecznie sprawują :D

      Usuń
  8. Ja bym wszyła gumkę w pasie.
    Moja akurat lubi kolor czarny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz :D czarny też fajny kolor :D

      Usuń
  9. Bardzo fajna sukienka, nie dość że różowa to jeszcze się "kręci". Czego więcej może chcieć mała dziewczynka ;) Ja bym gumki już nie wszywała. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak różowe i kręcące się rzeczy zawsze wywołują cichy pisk z pytaniem a mogę już przymierzyć?? :D

      Usuń
  10. Pamiętam jeszcze te obroty prawie do mdłości, żeby tylko spódnica czy sukienka się kręciła prawie w poziomie ;D
    Ja bym chyba poszła w jakiś pasek, a nie gumkę. Coś co można będzie bez problemu zdemontować, jak dziecię podrośnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie myślę nad paskiem... chyba przejdę się ostatniego dnia do SH żeby poszukać małej sprzączki ;)

      Usuń
  11. Super sukieneczka :))) Mysle ,ze pasek wystarczy ,zawsze bedzie mozna go sciagnac jak by tak zaczal przeszkadzac :) Komplecik Przesliczny :))) Milego Dnia Wam Zycze :)) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki słońce! :* wszystkiego dobrego też ci życzę :D

      Usuń
  12. Śliczna sukieneczka i śliczny komplecik!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :D najfajniejsze jest to, że szybko się takie zestawy szyje :D

      Usuń
  13. Sukienka jest bardzo ładna i wcale nie potrzebuje gumki, zawsze córka będzie się mogła więcej najeść ;-) świetna jest ta dzianina drukowana w baletnice.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie ta sukieneczka wyszła! Starannie i dokładnie :-) ja też troszkę szyję, zapraszam jeśli masz ochotę :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)