sobota, 20 grudnia 2014

Jakieś 30minut relaksu

Moje cudowne, kochane i zazwyczaj grzeczne dzieci dały mi dziś taaak popalić, że naprawdę myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok. I gdy tylko zasnęły na drzemce, to czym prędzej pobiegłam do pracowni odreagować. To było najmilsze pół godziny dzisiejszego dnia :D

Powstała tunika dla złośnicy ;)




31 komentarzy:

  1. Widać miały słabszy dzień :), ale wyszło wszystkim na dobre- TY odreagowałaś, a córka ma nową tunikę. Gdzie nabyłaś te gwiazdki, super są?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tiaaa ja bym nadal użyła tu czasu teraźniejszego... młodemu idą 4 zęby na raz :( a młoda ma jakieś nadprzyrodzone moce i nadmiar energii do szaleństw :(

      Usuń
    2. aa gwiazdki to stąd: http://allegro.pl/jersey-w-gwiazdki-na-szarym-78x50cm-1fq-i4850774887.html

      Usuń
  2. Śliczna tunika! To jest dzianina? Bardzo fajny wzór i kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! tak to dzianina :) super jakość :) aż chce mi się domówić jeszcze materiału na tunikę dla mnie :)

      Usuń
  3. Kochaaaana, całe pół godziny dla siebie?! No zazdroszczę! :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie cię, dlatego tą ironię puszczę mimo uszu :P

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. własnie też chciałam zapytać czy to dzianina i gdzie Ty ją wyhaczyłaś??? Też chcę taką ;)

      Usuń
    2. dzięki - materiał robi pierwsze skrzypce dlatego dałam prosty krój :) no ok prosty jest bo na więcej mi czasu nie starczyło :P ale i tak wyszło moim zdaniem ok :)
      materiał stąd http://allegro.pl/jersey-w-gwiazdki-na-szarym-78x50cm-1fq-i4850774887.html

      Usuń
  5. Śliczna tunika! Mnie też maszyna odpręża (pod warunkiem oczywiście że nici się nie rwą a igły nie łamią ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak zdecydowanie łamiące się igły i zrywające nitki to coś co irytuje czasami bardziej niż nadpobudliwe dzieci :)

      Usuń
  6. Tunika urośnie z Gabrysią i będzie bluzeczką, super! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym pewnie taką tunikę szyła 4 godziny, a nie pół. Niezły masz czas, Paula :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu to mega prosty krój na oko jak zwykle :D jedno co to mam wykrój rękawów, który rożnie z młodą :) naprawde 30 no mooooże 35min :) owerlock mega przyspiesza pracę :)

      Usuń
  8. Fiu fiu! Gwiazda w gwiazdy! zapakować i pod choinkę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak i niech tam grzecznie czekają do wigilii :D matka będzie miała kilka dni co by oddech wziąć ;)

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. dziękuję :D lubię takie proste gdzie tkanina gra pierwsze skrzypce :)

      Usuń
  10. Noo Prosze ,ale zlosnica miala szczescie :)))) Przesliczna tunika :))) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Aga - złośnica ma naprawdę szczęście ;) matka po maratonie szycia patchworków musiała odreagować i uszyć coś rach trach szast i prast gotowe :D

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. tez tak myślę i marzą mi się kolejne minuty :D bo jeszcze kilka dzianin do wyszycia mam :)

      Usuń
  12. taka tunika w 30 min? podziwiam :)
    Śliczna jest

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny sposób na odreagowanie ;) Śliczna tunika :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Taaaa... a łyżka na to: niemożliwe! :)))) Nie wiem kto jest większą wróżką - Gabi, która czaruje magiczną różdżką, czy Ty szyjąc w 30 minut takie odjazdowe tuniki!!!!?? Jesteś moją Idolką!!!

    PS
    A mówiąc o złośnicy na pewno miałaś na myśli swoje dziecko??? Przecież to anioł wcielony, nawet jej skrzydła na pierwszym zdjęciu wyrosły.... za to rogów się nie dopatrzyłam :PPP Ściskam Cię mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Niesamowite tempo masz i jaki super efekt

    OdpowiedzUsuń
  16. Gwiazdki w grudniu a tu dalej śniegu brak.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetna tunika i rewelacyjne są te gwiazdki na szarym. Czasem w tak krótkim czasie można wyczarować coś niezwykłego :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)