Moje cudowne, kochane i zazwyczaj grzeczne dzieci dały mi dziś taaak popalić, że naprawdę myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok. I gdy tylko zasnęły na drzemce, to czym prędzej pobiegłam do pracowni odreagować. To było najmilsze pół godziny dzisiejszego dnia :D
Powstała tunika dla złośnicy ;)
sobota, 20 grudnia 2014
piątek, 19 grudnia 2014
Zabawa u Jednoiglca
Wiele z moich ulubionych blogerek już wie, że u Jednoiglca nie tylko można teraz wygrać super nagrody, ale przede wszystkim skorzystać z darmowych przepięknych bloków! :D
I w zależności od użytych tkanin, mogą być one bardziej lub mniej, a nawet wcale nieświąteczne :)
Moją poduchę z turkusowa gwiazdą betlejemską już widzieliście. Dziś oficjalnie zgłaszam ją do zabawy, choć z tego co widzę to już konkurencja wymiata :) ale co tam - grunt to dobrze się bawić i ciągle podnosić swoje kwalifikacje :) gonimy króliczka nie?
Inne prace zgłoszone do konkursu możecie podejrzeć TU
I w zależności od użytych tkanin, mogą być one bardziej lub mniej, a nawet wcale nieświąteczne :)
Moją poduchę z turkusowa gwiazdą betlejemską już widzieliście. Dziś oficjalnie zgłaszam ją do zabawy, choć z tego co widzę to już konkurencja wymiata :) ale co tam - grunt to dobrze się bawić i ciągle podnosić swoje kwalifikacje :) gonimy króliczka nie?
Inne prace zgłoszone do konkursu możecie podejrzeć TU
czwartek, 11 grudnia 2014
Czas prezentów
Zbliża się czas prezentów... czas lekkiego niepokoju, czy zrobiony/uszyty prezent się spodoba. Czy będzie trafiony. Czy zadowoli czyjeś oczekiwania...
Już drugi rok grupa 5AT robiła sobie prezenty - w tym roku zdążyłyśmy przed gwiazdką :D bo te z zeszłego roku na walentynki sobie dawałyśmy :D ha!
Mnie przypadło w udziale przygotowanie prezentu dla Justyny.
Bardzo się ucieszyłam, bo Justa tak jak ja lubi turkusy! :D milion pomysłów przewijało się przez moją głowę, aż do momentu, kiedy u Julki zobaczyłam blok PP z nadal trwającego Last minute christmas sampler QAL :) zobaczcie zresztą sami jakie cudne bloki Julka dla nas przygotowała i udostępniła za darmo :) ja wszystkie ściągam sobie na kompa i mam żelazne postanowienie uszyć każde!! :D no ale to pewnie dopiero po świętach...
I to :)
Takie tam moje bazgroły :D
A ja dostałam od Joli taki majstersztyk!! oniemiałam jak rozerwałam papier :D ręcznie haftowane, na surowym lnie(!!) na którym był transfer nutek kolędy :D
:D
Już drugi rok grupa 5AT robiła sobie prezenty - w tym roku zdążyłyśmy przed gwiazdką :D bo te z zeszłego roku na walentynki sobie dawałyśmy :D ha!
Mnie przypadło w udziale przygotowanie prezentu dla Justyny.
Bardzo się ucieszyłam, bo Justa tak jak ja lubi turkusy! :D milion pomysłów przewijało się przez moją głowę, aż do momentu, kiedy u Julki zobaczyłam blok PP z nadal trwającego Last minute christmas sampler QAL :) zobaczcie zresztą sami jakie cudne bloki Julka dla nas przygotowała i udostępniła za darmo :) ja wszystkie ściągam sobie na kompa i mam żelazne postanowienie uszyć każde!! :D no ale to pewnie dopiero po świętach...
I to :)
Takie tam moje bazgroły :D
A ja dostałam od Joli taki majstersztyk!! oniemiałam jak rozerwałam papier :D ręcznie haftowane, na surowym lnie(!!) na którym był transfer nutek kolędy :D
:D
niedziela, 30 listopada 2014
Takie tam drobiazgi...
Góra ciuchów skrojona w czasie TSD jest i czeka na zszycie... ja zatopiłam się w patchworkach :) na razie jeszcze nie mogę ich Wam pokazać, ale poniżej coś, co powstawało w ramach lekkiej przerwy :)
No więc poniżej dinozaurowe poduchy dla dwóch super braci i kocyk z minky dla małego Bartusia, co to dopiero co wyskoczył z brzusia :D hahaha nie czuję, jak rymuję :D
Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam pakować prezenty! :D
Jakiś czas temu też powstała smycz do smoczka, którego gumowej części moje dziecko nie toleruje, za to uwielbia gryźć plastikową rączkę - no taki indywidualista mi w domu rośnie :)
Użyłam tu tkanin od SweetCraft, które pozostały mi po uszyciu mufki :)
A i ciumkatka w liski tez powstała :D i uwaga uwaga ma ukrytą piszczałkę !! szaleństwo :D
No więc poniżej dinozaurowe poduchy dla dwóch super braci i kocyk z minky dla małego Bartusia, co to dopiero co wyskoczył z brzusia :D hahaha nie czuję, jak rymuję :D
Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam pakować prezenty! :D
Jakiś czas temu też powstała smycz do smoczka, którego gumowej części moje dziecko nie toleruje, za to uwielbia gryźć plastikową rączkę - no taki indywidualista mi w domu rośnie :)
Użyłam tu tkanin od SweetCraft, które pozostały mi po uszyciu mufki :)
![]() |
| Jedyne normalne zdjęcie ze smokiem w buzi :D |
A i ciumkatka w liski tez powstała :D i uwaga uwaga ma ukrytą piszczałkę !! szaleństwo :D
Podobny zestaw, ale w kolorach zdecydowanie bardziej dziewczęcych, powstał dla mojej przyszłej chrześniaczki, ale oczywiście dałam go i zapomniałam zrobić zdjęć ehhh :D
To z wrażenia, że już po raz trzeci będę mamą chrzestną!! j
Jakby nie patrzeć to mam teraz piątkę dzieci :D
Jarecka gonię cię :P
No chyba to na tyle :D
sobota, 15 listopada 2014
Przygotowania do drugiej edycji Tygodnia Szycia Dzieciom
Przyszły tydzień to będzie gorrrrący tydzień :)
Oprócz tego, że będzie to już druga edycja naszego rodzimego Tygodnia Szycia Dzieciom, mam jeszcze kilka innych prywatnych projektów, które zaprzątają mi głowę :)
No i niejako dlatego, że będzie ciężko wygospodarować czas na myślenie to myślę już teraz :P
Mam plan, jest lista, materiały uszykowane, nożyczki naostrzone :D
I gdy dziś tak patrzyłam na te materiały, to stwierdziłam że mogę sobie pozwolić na jeden malutki projekcik w ramach rozgrzewki :D
Powstała dla Gabrysi spódniczka z półkola (aaaa pierwszy raz w życiu taką szyłam :) )
Kolory teoretycznie do siebie nie pasowały, ale efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył :) po prostu położyłam je obok siebie i wiedziałam, że coś musi z tego powstać!
No więc mamy limonkową spódnicę z różowym akcentem u dołu :)
Kręci się, jest na gumce, no i przyciąga wzrok :D Czyli ma wszystkie atrybuty, które zażyczyła sobie moja 4-letnia księżniczka :)
Spódniczka jest "surowo wykończona", czyli po prostu jest nie wykończona, tylko ściachana :) Tak samo różowy akcent, czyli pojechałam leniem po bandzie hahaha no ale taka ponoć ostatnio tendencja w modzie...
Oprócz tego, że będzie to już druga edycja naszego rodzimego Tygodnia Szycia Dzieciom, mam jeszcze kilka innych prywatnych projektów, które zaprzątają mi głowę :)
No i niejako dlatego, że będzie ciężko wygospodarować czas na myślenie to myślę już teraz :P
Mam plan, jest lista, materiały uszykowane, nożyczki naostrzone :D
I gdy dziś tak patrzyłam na te materiały, to stwierdziłam że mogę sobie pozwolić na jeden malutki projekcik w ramach rozgrzewki :D
Powstała dla Gabrysi spódniczka z półkola (aaaa pierwszy raz w życiu taką szyłam :) )
Kolory teoretycznie do siebie nie pasowały, ale efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył :) po prostu położyłam je obok siebie i wiedziałam, że coś musi z tego powstać!
No więc mamy limonkową spódnicę z różowym akcentem u dołu :)
Kręci się, jest na gumce, no i przyciąga wzrok :D Czyli ma wszystkie atrybuty, które zażyczyła sobie moja 4-letnia księżniczka :)
Spódniczka jest "surowo wykończona", czyli po prostu jest nie wykończona, tylko ściachana :) Tak samo różowy akcent, czyli pojechałam leniem po bandzie hahaha no ale taka ponoć ostatnio tendencja w modzie...
sobota, 8 listopada 2014
Zimno, zimniej, a wózek pchać trzeba...
Jest coraz zimniej - to fakt. Przez jakiś czas nie ma
co liczyć na to, że będzie ciepło. A gdy do tego rano trzeba wstać, gdy
jest jeszcze ciemno za oknem, to już zupełnie się odechciewa.
Mój poranek wygląda mniej więcej tak:
-budzi mnie budzik, włączam drzemkę :)
-jednak drugi alarm już jest tak głośny i nie da się niestety go wyłączyć -> To Tadziu radośnie nam obwieszcza, że już nie śpi, czyli jest gdzieś ok 6:30... na szczęście jego gaworzenie jest na tyle miłe dla ucha, że człowiek zazwyczaj wstaje prawą nogą :)
-budzę Gabrysię,
-idę wstawić wodę na kawę
-w międzyczasie robię śniadanie dla Gabi i próbuję ją nakłonić, by jednak dziś nie szła w piżamce do przedszkola - uff udało się:)
-przebieram Tadzia, ten na szczęście nie protestuje, że body są dziś zielone, a nie niebieskie, to jeszcze nie ten etap...
-śniadanie: z młodym to pikuś, a Gabrysi czasami trzeba przypominać, że jest talerz/miseczka i że coś ciepłego przed wyjściem musi się znaleźć w brzuszku...
-ok czas na mnie w locie wypijam kawę, czasami przegryzam jakąś kanapkę...
-poranna toaleta i już zbieramy się do wyjścia,
-młoda marudząca ubiera się na schodach, ja wkładam Tadzika do kombinezonu, młody ląduje w bujaku przy drzwiach, a ja pomagam Gabi zapiąć zamki w kozakach..
-szybko zarzucam na siebie kurtkę, czapka i szalik w kieszeni - założę, jak dojdziemy do auta, żeby wyciągnąć wózek - będę mieć wtedy obie ręce wolne...
-uffa schodzimy z 4 piętra... Tadzik na ręce, a Gabi za rękę...
-jest auto, dziś fart udało się blisko klatki zaparkować, bądź co bądź młody już przeszło 8 kg waży, i nawet nie chcę myśleć ile razem z kombinezonem...
-wkładam go do fotelika, rozkładam wózek, wpinam fotelik
-no i jedziemy do przedszkola!! :) raz pod górkę, a raz z górki po schodach w górę i w dół...
-...
- a ręce marzną...
Jako, że mam od niedawna sponsora (co niektórzy zauważyli już banerek po prawej stronie bloga :) i miałam możliwość wybrania sobie tkaniny do kolejnego projektu to wybór wcale nie był taki prosty - po długich dumaniach padło na kolorowe heksagony, które będą idealnie pasować do naszej wiśniowej spacerówki :)
-> Tutorial, jak można samemu prosto uszyć taką praktyczną rzecz będzie już niedługo można znaleźć na blogu SweetCraft - bądźcie czujni :)
![]() |
| Mufka uszyta z tkanin SweetCraft i Minky |
Mój poranek wygląda mniej więcej tak:
-budzi mnie budzik, włączam drzemkę :)
-jednak drugi alarm już jest tak głośny i nie da się niestety go wyłączyć -> To Tadziu radośnie nam obwieszcza, że już nie śpi, czyli jest gdzieś ok 6:30... na szczęście jego gaworzenie jest na tyle miłe dla ucha, że człowiek zazwyczaj wstaje prawą nogą :)
-budzę Gabrysię,
-idę wstawić wodę na kawę
-w międzyczasie robię śniadanie dla Gabi i próbuję ją nakłonić, by jednak dziś nie szła w piżamce do przedszkola - uff udało się:)
-przebieram Tadzia, ten na szczęście nie protestuje, że body są dziś zielone, a nie niebieskie, to jeszcze nie ten etap...
-śniadanie: z młodym to pikuś, a Gabrysi czasami trzeba przypominać, że jest talerz/miseczka i że coś ciepłego przed wyjściem musi się znaleźć w brzuszku...
-ok czas na mnie w locie wypijam kawę, czasami przegryzam jakąś kanapkę...
-poranna toaleta i już zbieramy się do wyjścia,
-młoda marudząca ubiera się na schodach, ja wkładam Tadzika do kombinezonu, młody ląduje w bujaku przy drzwiach, a ja pomagam Gabi zapiąć zamki w kozakach..
-szybko zarzucam na siebie kurtkę, czapka i szalik w kieszeni - założę, jak dojdziemy do auta, żeby wyciągnąć wózek - będę mieć wtedy obie ręce wolne...
-uffa schodzimy z 4 piętra... Tadzik na ręce, a Gabi za rękę...
-jest auto, dziś fart udało się blisko klatki zaparkować, bądź co bądź młody już przeszło 8 kg waży, i nawet nie chcę myśleć ile razem z kombinezonem...
-wkładam go do fotelika, rozkładam wózek, wpinam fotelik
-no i jedziemy do przedszkola!! :) raz pod górkę, a raz z górki po schodach w górę i w dół...
-...
- a ręce marzną...
Jako, że mam od niedawna sponsora (co niektórzy zauważyli już banerek po prawej stronie bloga :) i miałam możliwość wybrania sobie tkaniny do kolejnego projektu to wybór wcale nie był taki prosty - po długich dumaniach padło na kolorowe heksagony, które będą idealnie pasować do naszej wiśniowej spacerówki :)
W ramach modelki Babcia Grażynka :)
Mufka nie jest dodatkwo ocieplana, bo ja i tak zazwyczaj mam ciepłe ręce - tu bardziej chodziło o osłonięcie od zimnego wiatru.
Będziecie szyć mufki tej zimy? :)
Tkanina użyta w tym tutorialu dostępna na stronie SweetCraft.pl o TU
A może by tak jeszcze kocyk do wózka z tego materiału uszyć?? hmm??
![]() |
| kocyk autorstwa Iwony ze SweetCraft :) |
![]() | |
| https://www.facebook.com/SweetCraft?fref=ts |
niedziela, 2 listopada 2014
Fajną rodzinę i przyjaciół mam :)
Fajną to oczywista oczywistość, ale jaką do tego zdolną! :) Mam szczęście, że otaczają mnie ludzie z pasją, którzy za pomocą własnych rąk potrafią zrobić niesamowite rzeczy :)
Poniżej kilka przykładów:
1- sweterek od cioci Oli :)
3- buciki dla Tadzika zrobione przez Babcię Gosię (która na bieżąco zawsze robi coś dla moich dzieci :)
Dziękujemy Wam bardzo i polecamy się na przyszłość :D
Poniżej kilka przykładów:
1- sweterek od cioci Oli :)
2- sukienka od cioci Jadzi (która nota bene nauczyła mnie, jak nawleka się nitkę w maszynie :)
3- buciki dla Tadzika zrobione przez Babcię Gosię (która na bieżąco zawsze robi coś dla moich dzieci :)
4- Słonik dla Tadzika od cioci Sylwii - młody jak nie ogon, to trąbę słonikowi wykręca :) artykułowane przy tym dźwięki sprawiają, że wiem, że przynajmniej ten pierwszy jest mega zadowolony :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)































