piątek, 23 listopada 2012

Przepis na prostą poduchę patchworkową :) tutorial

Witajcie :D

weekend przed nami :)

W przeciągu tygodnia dwie osoby prosiły mnie o podpowiedzenie jak można zabrać się za uszycie poduchy patchworkowej :) a że są to osoby absolutnie na początku swej przygody z maszyną to postanowiłam że instrukcja obrazkowa będzie najbardziej wskazana :D

Aniu, Kasiu mam nadzieję, że uda Wam się uszyć poduchę z pomocą tego tutoriala :)



Jako, że to mój pierwszy - w razie jakichkolwiek wątpliwości śmiało piszcie, a ja postaram się dopowiedzieć to, co być może dla mnie jest oczywiste, ale dla innych już nie :)

No więc do dzieła :)

Co potrzebujemy:
-2 rodzaje tkaniny 
-ocieplinę, lub coś co nam ją zastąpi (ja użyłam tu polaru)
-nożyczki, tudzież nóż krążkowy do cięcia i mata
-linijkę, a jeszcze lepiej ekierkę
-szpilki
-maszyna do szycia
-niezbędny dobry humor i pozytywne nastawienie ^^

Na początku przygotujcie 2 pasy tkaniny, po 1 z każdego koloru, o szerokości 11 cm i długości ok 35cm ( dajemy małe zapasy, żeby równiutko nam wyszło).



Dobrze gdy materiał jest równo ucięty, bo to ułatwi sprawę przy zszywaniu.
Materiały składamy do siebie prawymi stronami i przypinamy szpilkami. Zszywamy na szerokość stopki, jak widać na zdjęciu poniżej.



Rozprasowujemy szwy materiałów - to bardzo ważne, abyśmy o tym pamiętali, bo to ułatwi sprawę przy pikowaniu i będzie ładniej tkanina wyglądać (będzie gładka i bez nierówności w miejscach, gdzie źle zszyje się materiał nierozprasowany).




Cały pas materiału dzielimy na 3 części po 11cm każda (powinno zostać wam z przygotowanego materiału ok 2 cm, które było zapasem na wypadek, gdyby nie udało Wam się zszyć idealnie w punkcie obu tkanin).





Dzięki ekierce łatwiej jest uciąć materiał pod kątem. Jeśli nie mamy noża do tkanin, to należy ołówkiem zakreślić, w którym miejscu jest rozcięcie i zrobić to zwykłymi nożyczkami krawieckimi. Taką ekierkę można kupić w każdym papierniczym - ja moją mam z marketu za 40 gr :) to nie jest duży wydatek, a ułatwia pracę.

Z tych 3 kawałków układamy wzór, który posłuży nam za przód poduchy.





Znów składamy materiał prawymi stronami do siebie i spinami szpilkami patrząc, by zszycia 2 tkanin idealnie były ułożone na tej samej wysokości.  Zszywamy dłuższe boki ze sobą. Pamiętamy o rozprasowaniu zapasów szwów po każdym szyciu.






Do dłuższych boków doszywamy czarny prostokąt o szerokości ok 6,5 / 7cm i długości odpowiedniej do długości boku, do którego jest doszywana

Następnie doszywamy dwa następne prostokąty do pozostałych dwóch boków, tak by nasz środek był otoczony tą samą tkaniną. Wymiary to ok 6,5 / 7 cm.

Na sam koniec znów doszywamy materiał do góry i dołu naszego panelu przedniego. Już tłumaczę dlaczego tak ja robię - im więcej podoszywanych kawałków materiału, tym poducha będzie ciekawsza. Sztywniejsza. Oczywiście można od samego początku odmierzyć idealnie materiał potrzebny do obszycia całego przodu poduchy. 

Jesteśmy prawie na finiszu szycia przodu poduszki :)

Teraz należy ułożyć cały panel na materiale który nam usztywni trochę poduszkę i zakryje szwy przodu. Większość osób z tego co wiem używa ociepliny, ja do poduch wybieram polar z 2 przyczyn - lepiej się go szyje i jest tańszy :)

Przód przed pikowaniem wygląda tak:


Ja pikuję, czyli przeszywam dwie warstwy materiału przeważnie wzdłuż szwów - ładnie to wygląda i jest łatwiejsze do zrobienia przez początkujące osoby :) Żeby to zrobić należy ustawić stopkę wzdłuż szwu na szerokość stopki (to ułatwia prowadzenie materiału). 

Moja poducha ma przeszytą górę, boki i czarne kwadraty w środku.

Przy szyciu elementów na środku poduchy, należy nitki które zostaną na początku i końcu szycia, nawlec na igłę i przeciągnąć na lewą stronę, robiąc tam z 4 już nitek pętelkę. To zapewni nam ładne wykończenie prawej strony i da pewność, że poduszka nie zacznie się pruć w tym miejscu. Często to pierwsze pranie gotowego dzieła, sprawdza nam jakość tego zabiegu.

Po skończeniu przeszywania należy wyrównać materiał, formując idealny wymiar dla naszej poduszki.

No i mamy koniec przodu :)

Tył również zrobimy dwukolorowy - będzie ładnie współgrał z przodem. Oczywiście można skrócić sobie pracę robiąc tylko jeden kolor.

Do wykonania tyłu potrzebujemy 3 kawałków tkaniny (u mnie to 1 biały i dwa czarne). Biały ma długość 14cm, a dwa pozostałe kolejno 7,5 cm i 25,5 cm.



Dwa mniejsze kawałki zszywamy ze sobą, również na szerokość stoki maszyny.Ja dodatkowo usztywniłam ten tył znów polarem, pikując 2 razy wzdłuż łączenia tkanin. Przypominam o rozprasowywaniu szwów.

Jasny koniec wykończyłam lamówką, w kolorze pasującym - tu czarny, ale można np. zrobić to samo kontrastującym, żeby ciekawie przełamać monochromatyczny wygląd poduchy :)

Lamówka została wykonana z czarnego materiału użytego do szycia poduchy.
Większy kawałek czarnego materiału, podwinęłam z jednej strony.

Ok teraz najtrudniejsze. Układamy tkaniny prawą stroną do siebie, tak jak mają wyglądać po wywinięciu poduszki na prawą stronę. Czarny największy kawałek jest na górze białego wykończonego lamówką. Po wywinięciu to lamówka będzie na zewnątrz, chowając czarny kawałek materiału. 


Obszywamy cały kwadrat dookoła. Ja zrobiłam to na owerlocku. Osoby nie posiadające tej maszyny powinny zrobić to ściegiem owerlockowym lub ewentualnie gęsto zygzakiem. Dzięki temu będzie zabezpieczona tkanina i nie zacznie nam się w praniu pruć. 

Wywijamy poduszkę na prawą stronę i GOTOWE!! :)

Taki efekt powinniście otrzymać :)




Mam nadzieję, że pomoże Wam to przy szyciu Waszym poduch :)

Będę baaaardzo wdzięczna, jeśli pochwalicie się swoimi pracami :)

Pozdrawiam piątkowo :)

20 komentarzy:

  1. Czytelna instrukcja, ale ja jakoś do patchworków zabrać się nie mogę. Ale kiedyś trzeba by spróbować w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ufff cieszę się :)

      ja strasznie lubię patchworki i boleję że tak rzadko je szyję :D

      Usuń
  2. A może chciałabyś przypadkiem zostać nauczycielem?:) Zostałybyśmy koleżankami po fachu, chociaż ja w innej dziedzinie:). Dziękuję Ci bardzo za tutorial na specjalne zamówienie:). Czuję się ogromnie wyróżniona:). Na moje pierwsze dzieło trzeba będzie jeszcze poczekać, bo dziura w budżecie maszyny w listopadzie już nie uwzględnia, ale w grudniu już tak:). Będę szyć i tworzyć, oby z jakimkolwiek powodzeniem:). Ale na pewno się pochwalę:).

    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam ciepło!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mogę zostać nauczycielem :D nawet mam uprawnienia pedagogiczne jeszcze na studiach zdobyte :D

      bo ja wyuczone mam aż 3 zawody ^^ ale w żadnym z nich już nie pracuję :)
      każde wniosły mi do życia jakieś przydatne umiejętności, ale drugi raz wybrałabym inne kierunki :)

      a ty Kasiu czego uczysz?? :D

      Usuń
    2. Biologii, chemii i przyrody:). Aktualnie nie uczę, bo rynek szkolnictwa strasznie ciężki:(. Mam jeszcze jakieś poboczne kierunki,typu oligo albo biologia molekularna, ale nie mam z nich pożytku. Szkoda, że nie ma zawodówek dla dorosłych,poszłabym na krawcową:).

      Naillo,a Ty czego możesz uczyć?

      Usuń
    3. historia, wos, przedsiębiorczość, wiedza o UE :)

      Usuń
    4. Jak byłam w biol - chemie, to uparłam się,żeby zdawać historię na maturze, ale moja nauczycielka biologii wybiła mi to z głowy i tym sposobem zostałam biolożką z chemicznym zacięciem. Ale Twoje kierunki to ulubieńcy mojej siostry:).

      Usuń
  3. Wszytko pięknie i jasno wytłumaczone! Powiedziałabym FACHOWO! :D
    Na pewno dziewczyny skorzystają. Ja z kolei jestem taka, że zawsze szyję z głowy i tak jak mi się wydaje. I czasem w efekcie kilka razy muszę pruć i znów zszywać... ale już chyba taka jestem..
    Zaczynałam również od poduszek i to jest najlepszy sposób, żeby nauczyć się prosto szyć więc polecam! ;)

    Nailaa, jeśli chodzi o fartuszek to on jest właśnie taki malutki :) Tylko takie szyję. Choć coraz częściej zastanawiam się dlaczego jeszcze nie uszyłam takiego dla siebie :P

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz :D fartuszkowe babuszki my jesteśmy :)

      ja kiedyś jeden jedyny uszyłam dla koleżanki ale teraz jak Gabi coraz częściej chce pomagać w kuchni to uszyję dla niej i dla mnie takie same :D

      Usuń
  4. Rewelacyjny tutek!!! kolejna tajemnica rozwiązana :* zapraszam do mnie po nominację

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie,że zamieściłaś ten tutek,na pewno skorzysta z niego wiele osób.Pozdrawiam i zapraszam w moje skromne progi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję :D moja przygoda z blogiem zaczęła się właśnie od patchworku więc mam do niego ogromny sentyment :)

      ja też cały czas się uczę nowych wzorów i technik :)

      Usuń
  6. Wiem, że moje pytanie może się wydawać śmieszne, ale jestem w tym temacie świeżynką, choć już coś tam szyje..
    Owerlock jest dla mnie jeszcze zagadką.. Zastanawiam się czy najpierw szyjemy a potem ucinamy kawałek brzegu czy to się robi jakoś najbliżej przy brzegu.. Powiem tylko, że do tej pory wykańczałam zygzakiem :)
    Z góry dziękuję za wyjaśnienie. Pozdrawiam i dziękuję za ten tutorial :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :)

      żadne pytanie nie jest śmieszne :)

      owerlock właśnie ma to do siebie że eliminuje wszelakie ręczne cięcie :) i to jest cudowne :D nie trzeba walczyć z siepiącymi się materiałami :)

      Dzieje się to za sprawą:
      a-że maszyna od razu podwija materiał - jest on po całości obtoczony nitką i to zabezpiecza właśnie przed pruciem się,

      lub

      b-maszyna od razu ucina materiał i obrzuca go nitką :) to jest idealne w momencie jak masz narysowaną linię szycia :)

      Mam nadzieję, jak uda ci się uszyć jakąś poduchę to pochwalisz się nam nią :D w planach mam pomysły na inne patchworkowe poduchy, które również łatwo można uszyć :) także zapraszam zaglądaj :)

      Usuń
  7. Materiał w nutki jest piękny! A ja takiego nie mam :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nutki prosto z IKEI :) to świąteczny rzut więc jeszcze pewnie są :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Tutek w sam raz dla osób zaczynajacych przygodę z maszyną i szyciem :)) Poduszka super i piękny materiał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nuty są przecudne!! Uwielbiam takie motywy! Poducha świetna i tutorial też :) po ekierę koniecznie muszę się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)