Poprzednia chusta jak najbardziej nam się podoba, ale jak już wspomniałam wcześniej, przydałoby się jej kilka udogodnień :) No więc zabawiłam się w projektanta!! :)
Tak, tak zaprojektowałam dla Gabrysi nakrycie głowy :)
Nie do końca jestem pewna, czy można to nazwać chustą...
w każdym bądź razie daszek pozostał, jako element jak najbardziej pożądany, resztę wymieniłam :) teraz nakrycie nie uciska uszu, za to chroni je przed słońcem i dobrze się trzyma na głowie :) nawet zgrabnie to wyszło :) tak mi sie przynajmniej wydaje - Gabi w każdym razie nie protestuje :) Przyzwyczajona do matczynych szaleństw, grzecznie znosiła przymiarki i nie marudziła, że coś jej próbują wcisnąć na głowę.
w każdym bądź razie daszek pozostał, jako element jak najbardziej pożądany, resztę wymieniłam :) teraz nakrycie nie uciska uszu, za to chroni je przed słońcem i dobrze się trzyma na głowie :) nawet zgrabnie to wyszło :) tak mi sie przynajmniej wydaje - Gabi w każdym razie nie protestuje :) Przyzwyczajona do matczynych szaleństw, grzecznie znosiła przymiarki i nie marudziła, że coś jej próbują wcisnąć na głowę.
Poniżej efekt naszej pracy :)
AAA no a Matka Wariatka dlatego, że tak nam sie to spodobało, że chyba powstanie cała kolekcja :D
Miłego poniedziałku :) dla mnie podwójnie miły, bo znów wygrałam Candy!! Tym razem u Aricici o tu :)






śliczna chusteczka! Moja córcia miała całą kolekcję kapeluszy i chusteczek na szyję, ale niestety wtedy jakoś nie wpadłam na to, żeby samej je uszyć;) Twoje chusteczki (obie)bardzo mi sie podobaja, są praktyczne, slicznie uszyte z pieknych tkaninek i jeszcze dodatkowo buźka Twojej córci dodaje im uroku:) Czekam na kolejne;)
OdpowiedzUsuńŚwietna i praktyczna!!!!A wzorek na materiale jest cudny!!!Ja to bym taką sukienkę chciała :)
OdpowiedzUsuńRzeczywiście ta wygląda na idealnie dopasowaną. Śliczna jest ta tkanina, z której ją uszyłaś, pasuje do urody Gabi:)
OdpowiedzUsuńDziękuję dziewczyny :D staram się staram :D
OdpowiedzUsuńMalaala tą tkaninę możesz nabyć u Julki w sklepie Jednoiglec - ja właśnie tam sie zaopatrzyłam w nią :)
Śliczna ta chusteczka:)A modelka jeszcze śliczniejsza:)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCudna i cudny materiał..:)
OdpowiedzUsuńA daszek skad? :) jak go usztywnilas? cudne dzieło, chyba sie skusze i zmajstruje dla Lenci :)
OdpowiedzUsuńDaszek odrysowany od kupnej czapeczki (swoją drogą i tak później musiałam na oko przerabiać :)), a usztywnione jest dodatkową warstwą tkaniny :)
OdpowiedzUsuńŚliczna chustka, ale i tak Gabi najpiękniejsza :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo Greeneddie :*
OdpowiedzUsuńDla takiej ślicznotki warto zwariować :)
OdpowiedzUsuń