niedziela, 12 czerwca 2011

TYLKO DWIE TAKIE TORBY

Solennie obiecuję nie popełnić w najbliższym czasie toreb tego typu! 

Nie dosyć, że kilka dni siedziałam nad tutkiem starając się go zrozumieć (jak uszyć torbę, by nie było nigdzie widać szwów), to jeszcze mój ukochany Singer strasznie się pętelkował, no i w życiu tylu nitek nie zerwałam!! 
Po prostu nie nadaję się do tego fasonu :(
a tak mi się podoba ehhh...



Pierw powstała stonowana wersja - pełna dumy, że wreszcie mi się udało, snułam zamaszyste plany na uszycie kilku kolejnych  toreb  - dzięki Bogu (!) nie pocięłam z tej euforii od razu wszystkich przygotowanych materiałów :) 
hehe bo bym się męczyła i nie odpuściła :)

Torba jest bardzo pojemna, sztywna oraz dwustronna ,
i o dziwo ta kolorystyka, całkiem nie w moim typie, strasznie mi się spodobała :) wszędzie na zakupy teraz ją zabieram :) rano po chlebek i na bazar po świeże warzywka :)

Druga to prezent dla siostry tak oo bez okazji :) od dawna chciałam jej coś uszyć :) wzbogacona o kieszonkę na klucze i pieniążki oraz telefon - ozdobiona piną z BananoTsunami, genueńską knajpą umiejscowioną na molo w porcie - straszny sentyment mam do niej :) ale bardzo moim zdaniem wpasowała się w kolorystykę torby i jest już jej częścią :) 

Wspomniany tutek można znaleźć o tu - co prawda posiłkowałam się tylko wykrojem, bo ( z perspektywy czasu) sposób wykonania strasznie sobie utrudniłam - jak już wspomniałam za dużo myślałam :)

No ale kończę te moje wywody - zobaczcie same co z tego wyszło :)






5 komentarzy:

  1. bombowe te torebki, pozdrawiam Majka

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytam tytuł, a tam, że torby dwie. Oglądam zdjęcia - a tam torby cztery... Myślę sobie, albo czytać nie umiem, albo omamy mam...
    Potem się przyjrzałam :))
    Świetny pomysł :>
    I wykonanie :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki dziewczyny :)

    heheh Asik dobre :D to taka mała zmyłka :>

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)