Z ilością tkanin kupionych od początku stycznia :D
patrzcie same :D
po kolei...
zakupy u Cottonhill:
bawełnaaaa :)
te fioletowe sówki przyleciały do mnie, aż z Bochni od Kasi :)
nowe minky :)
i te ostatnie zdobyczne :)
No w sumie nie ostatnie... mam jeszcze kilka nowych szmatek, ale już młoda żyć mi nie daje - idziemy na sanki :D
bo w Szczecinie jest masaaaaa śniegu :)
Bardzo miłej soboty Wam życzę :*






































