sobota, 12 stycznia 2013

Chyba troszeczkę przegięłam ^^

Z ilością tkanin kupionych od początku stycznia :D

patrzcie same :D


  
po kolei...
zakupy u Cottonhill:




bawełnaaaa :)



te fioletowe sówki przyleciały do mnie, aż z Bochni od Kasi  :)
 


 

nowe minky :)


i te ostatnie zdobyczne :)


 No w sumie nie ostatnie... mam jeszcze kilka nowych szmatek, ale już młoda żyć mi nie daje - idziemy na sanki :D 
bo w Szczecinie jest masaaaaa śniegu :)

Bardzo miłej soboty Wam życzę :*
 

czwartek, 10 stycznia 2013

Holenderskie poduszki :)

Witajcie :) pogoda za oknem nie rozpieszcza nas, nie wiem jak u Was ale u nas makabra ! ale co począć?? można np rozgrzać sie ciepłą herbatką z miodem i cytryną :) oo świetny pomysł :)
a jeszcze lepiej się będzie leżało, tudzież siedziało w otoczeniu takich poduch ( nie ma co skromna jestem :) )


Taką przyjemność będą mieć niedługo Gloria i Tony, do których właśnie tytułowe poduchy poleciały, aż do Holandii :) ja jestem z nich bardzo zadowolona - mam nadzieję , że nowi właściciele również ^^





 Przy okazji została wena więc machnęłam jeszcze jedną poduchę na akcję : Uszyj Jasia - do której do przyłączenia się namawiam :)





I na koniec jeszcze ostatnia chusta pod szyje dla jednej 4-latki :D


 Uff skończyłam ^^ idę napić się kawy - miłego popołudnia kochani!! :D



poniedziałek, 7 stycznia 2013

Jak nauczyć się pikować...

Czego nie ma w internecie tego nie ma na świecie... mawia mój tato :)

No więc... uwielbiam... nie.. kocham patchworki!! 
tak naprawdę dzięki nim zaczęłam szyć :)

Jako, że nie mam stopki do pikowania, to zazwyczaj pikowałam jedynie po szwach lub tworzyłam moje własne modern cuda szyjąc na opak siatkę z prostych linii... no ale ale... trafiłam wczoraj na cudowną stronę gdzie autorka bloga ma 365 rodzajów pikowania patchworków!! :)

Nie wszystkie da się wykorzystać, gdy nie ma możliwości wyłączenia górnego transportera, lub gdy zwyczajnie nie ma się stopki do pikowania dla swojej maszyny (lub nie umiesz takowej w necie po prostu znaleźć...)

Ale paisley jest idealny!!

Poniżej zdjęcie tzw. paisley snake :) moje pierwsze dzieło, z którego jestem mega zadowolona :)


Nawet mam już pomysł jak go wykorzystać :D

Cudownie sie pikowało :) mimo że nadal troszkę oszukuję hehehe :)

Każdy może się tego nauczyć :) odsyłam do strony:



niedziela, 6 stycznia 2013

Poduszki o różnym przeznaczeniu... i zaległości z 2012

No więc... mamy poduszki dla dzieci, szyte na akcję "Uszyj Jasia", szczegóły znajdziecie na blogu Natalii, która jest koordynatorką :)




Te na prezent urodzinowy dla Ani:


A te na sprzedaż heheh no muszę jakoś zarobić na te prezenty dla przyjaciół i działalność charytatywną :D


Poniżej jeszcze kilka innych rzeczy z 2012r, które nie mogą doczekać sie swojego własnego postu...


 zmieniłam wreszcie guziki w siwej sukience (proszę nie patrzeć na drugi plan hehehe)


brązowa torba z ptaszkowym wnętrzem wzbogaconym o kieszonkę na drobne :)


Bandana z ciepłego polarku i tęczy - zapinana na rzep, żeby kilkumiesięcznego malucha supełki w szyję nie cisnęły :) Zdjęcie wykonane przez Anię.

piątek, 4 stycznia 2013

Siostrzany post :) Natalia z EKO(nomiczne)UBRANKA

Dziś pewna inicjatywa, którą podpatrzyłam w Stanach :)
polega ona na tym, że jedna blogerka prezentuje blog drugiej, a ta druga pierwszej, ale to nie jest konieczne :D  

Ja w ten sposób odnalazłam w sieci kilka naprawdę wspaniałych perełek :)

No więc...
Przedstawiam Wam Natalię z bloga EKO(nomiczne)UBRANKA :)




Natalia pisze o sobie tak: jestem świeżo upieczoną edytorką, oprócz tego mamą. Mamą Bruna. Nazwa bloga ma odzwierciedlać moje zainteresowania związane z projektowaniem i szyciem ubranek dla dzieci. Myk jednak polega na tym, by ubranka te służyły na bardzo długo, by mogły z nich korzystać zarówno noworodki jak i dwu- trzylatki. Niemożliwe?

Otóż możliwe!! :)

Gdybym wiedziała wcześniej, to bym już dawno takie przedłużacze sprawiła Gabryśce do body :)
My miałyśmy ( w sumie nadal mamy)  ten problem, że młoda jest długa, chuda, ale ma krótkie rączki - więc kiedy body były w rękawach ok, to już piszczały w kroku ;/

Popatrzcie na tylko niektóre stworzone przez Natalię :)






Wszystkie tkaniny mają atest i są produkowane w Polsce.
 

 Instrukcja obsługi przedłużacza ^^





Tak wyglądają z bliska.





no i to rozczuliło mnie najbardziej - zobaczcie jak ślicznie są zapakowane :)



 Mogłabym jeszcze napisać, że znamy się od dawna i takie tam historie... otóż nie :) "poznałyśmy się" dzisiaj, i to tylko wirtualnie :) A dostałam od niej bardzo nietypowego maila - takiego jeszcze nie dostałam od nikogo :) ooo!!

W każdym razie, że miło się pisało i jestem zachwycona praktycznymi przedłużaczami, więc postanowiłam, że właśnie ona będzie moją pierwszą "blogową siostrą", o której chcę Wam napisać :)  Od dawna mierzyłam się z tym pomysłem przeniesienia akcji na polskie blogi...

Wracając do naszej bohaterki posta... oprócz tego, że jest pomysłową osóbką, to również ma wielkie serce - zajrzyjcie do niej koniecznie!! 

Właśnie rozpoczęła akcję "Atakujemy jaśki", celem której jest przekazanie jak największej ilości poszewek na poduszki dla Szpitala Jana Pawła II w Krakowie, dla Oddziału Neuroinfekcji i Neurologii Dziecięcej. 

Super akcja!! ja się przyłączam!! 

I apeluję do Was Koleżanki Moje Najdroższe - kto ma chwilę wolnego niech uszyje choćby jednego jaśka dla dzieciaczków!!
zwykły, normalny na zakładkę - ot mniej niż 30 minut roboty :)

Szczegóły znajdziecie tu: www.ekoubranka.blogspot.com/2013/01/akcja-atakujemy-jaski-tutorial.html 



No to na tyle - dziś nie o mnie, tylko o Natalii :) 


Dobranoc :* 


P.S. Ona ma pneumatyczna napownice ooooo... poczułam sie jak Mort, który przytula się do stóp króla Juliana mmm... stanowczo za dużo pingwinów oglądam hahahah :*



czwartek, 3 stycznia 2013

Pozostając nadal w tematach łóżkowych...

przedstawiam Wam prześcieradło :)
 haha no bo kto powiedział że prześcieradło musi być nudne??




To super alternatywa dla dzieciaczków śpiących w śpiworkach!! Można zawsze uszyć komplet - prześcieradło + poduszka :)

Moja mała to Wielki Wiercipięta II - zaraz po Matce ^^ no ale w nocy się sama jeszcze nie przykryje...więc świeci tymi swoimi małymi 4 literami... nie ma rady KOCHAMY ŚPIWORKI!! ^^

Podusie zawsze miałyśmy kolorowe...ale prześcieradła gładkie... do dziś :) teraz Gabrysi śpi z motylkami :)

Mam jeszcze dla Was do pokazania kołderkę - czeka ją jeszcze pikowanie... lekka ale ciepła zarazem :) jako że me dziecię śpi w ciepłym śpiworku, czasami potrzeba jednak kocyka... no więc ten jest bez ociepliny :) sam minky i bawełna ^^





 

środa, 2 stycznia 2013

A ja jak ten bałwanek...

No normalnie przykryłabym się białą kołderka i mmmm na białą salę ^^

Kto by pomyślał, że choroba dziecka tak może energię z człowieka wyssać ;/

Poniżej wspomniana poducha - rok 2013 rozpoczął się owocnie... kilka zaczętych projektów mam... na dniach relacja :D 






i pewnie jakiś tutek na prośbę Kasi K. ;> ale to ja mi siły już wrócą... na razie dłuższe siedzenie przed kompem grozi jeszcze większym przekrwieniem prawego oka ;(