Podsumowując: przepikowałam wreszcie do końca patchwork "Środek lata", że nie wspomnę, że lamówką nadal jest niobszyta, mimo że stoi na widoku i się przypomina... dalej jedna poducha patchworkowa (czerwona gwiazda), plus dwa zestawy chust pod szyję... jest jeszcze kilka małych, naprawdę małych, projektów przeróbkowych, o których nawet nie ma sensu wspominać...
Mój ostatni listopadowy projekt to poducha z jelonkiem. Na razie mam panel, czeka jeszcze mnie pikowanie i wybranie materiału na tył. Miała być cała narzuta, ale szczerze mówiąc obawiałam się tych trójkątów :D A one w głowie siedziały mi już oda dawna, dawna... chyba odkąd pierwszy raz zobaczyłam narzutę uszytą przez Kasię z TEGO bloga :) A jak zobaczyłam TĄ poduchę to już wiedziałam, że tez jedną przynajmniej popełnię :D
Ostatnio to moje nowe ulubione kolory :) Nawet po raz pierwszy w życiu mam kurtkę w pięknym butelkowozielonym kolorze, który wpada w bardzo, bardzo głęboki turkus :D
Zresztą widzicie pewnie nowy nagłówek bloga...
A tak na koniec, a propos rozczulających zdjęć - moje dziecko kocha minky :D
P.S. po konsultacji z dziewczynami z grupy SZSZ cofam zastrzeżenia względem szerokości szycia stopkami Horizona :D oświeciły mnie, i teraz mogę co pół milimetra ustawiać sobie jej szerokość - yupiii :D
Aaaaaaaa i polecam jeszcze do czytania wywiad z Karoliną z www.b-craft.pl :) który ukazał się niedawno na naszym szczecińskim BLOGU.

Mięciutki minky stworek -Słodki:) Bardzo podobają mi się te printy z jelonkami:)
OdpowiedzUsuńdzięki :D mi też te jelonki siedzą w głowie :D chyba je dokupię na całą narzutę :D
UsuńŚwietna kolorystyka, a jelonki dodają kropkę nad i:)
OdpowiedzUsuńteż tak myślę :D dziękuję! :)
Usuńaaa i ta poducha chyba by kolorystycznie pasowała do ciebie do pokoju :D
UsuńPiekna podusia :):) Juz teraz to widze nawet jeszcze bez pikowania :):) Aleee minki zaatakowaly Twoja corcie hihi :):) Byl czas ,ze tak duzo szylas ,jedno za drugim naa odpoczynek tez jest czas :):) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Buziaki
OdpowiedzUsuńrównowaga w przyrodzie musi być :)
UsuńNo i jest zapowiadana poducha - super! Jelonki są urocze - choć jak widziałam ten materiał w sklepie to byłam przekonana, że to sarenki :))))) Bez względu na płeć - pięknie uzupełniają pozostałe materiały! Z niecierpliwością czekam na finał i oczywiście na narzutę!!! :))
OdpowiedzUsuńA jak Ci się szyło rzeczone trójkąty? Widzę, że zaprasowywałaś szwy na jedną stronę.
szyło się dobrze - o dziwo - nastawiałam się na większe przeboje :D
Usuńnajwięcej trudności sprawiło zszywanie razem poziomów do siebie - nie wszędzie na stycznych jest idealnie... pomagałam sobie wbijając szpilkę w górę trójkątów by były idealnie wpasowane :) zazwyczaj wychodziło ok :)
szwy zaprasowywałam raz na jedną stronę a raz na drugą - trochę popatrzyłam na tutek podesłany mi przez Asię z www.yeledemoname.blogspot.com ona też się przymierza do sopelków jak to nazywa :)
popatrz o tu: http://www.mommybydaycrafterbynight.com/2012/12/isosceles-triangle-quilt-along-making.html
Śliczna ta poducha. Super kolory. A "minky- stworek" słodki :)
OdpowiedzUsuńJest wspaniała. Tamta mnie zachwyciła, ale ta zachwyca jeszcze bardziej!
OdpowiedzUsuń