piątek, 22 lutego 2013

Poducha na zamówienie pewnej 89-latki... i nad czym aktualnie pracuję...

Jedyna wytyczna była taka by nie było samochodzików i sówek :D bo dotychczasowe moje poduchy były raczej dziecięce...

Poduszka na zamówienie mojej babci, która wybiera się na imieniny mojej kuzynki babci ... ;>

A wiadomo poducha na prezent w każdym wieku odpowiednia...

Zamówienie bardzo świeże... nie miałam pomysłu na wzór, aż nagle przypomniało mi się, że swojego czasu szyłam wiatraczki właśnie na taką szybką ewentualność ^^  moim zdaniem wpasowały sie w tą zieleń idealnie :)




Tył to zielona bardzo sztywna bawełna - ta sama co ramka z przodu.

I mała zajawka nad czym aktualnie pracuję...




To moja pierwsza praca z użyciem PP czyli Paper Piecing. Najgorzej za pierwszym razem załapać jak ustawiać kawałki na papierze, ale jak już się przeszyje kilka to leci z górki :)
jakby ktoś miał ochotę to ja korzystałam z tego tutorialu :)

moim zdaniem efekt przedni ^^

I poniżej jeszcze jedna praca na ukończeniu, ale czekam na lamownik, który mam nadzieję dojdzie w przyszłym tygodniu - te kupne niestety są za wąskie, bo maja ok 12mm, a do obszywania tego typu prac dekoracyjnych moim zdaniem lepsze są 18mm... zresztą zobaczymy... w każdym razie teraz już będę sama sobie lamówki robiła :)

Będzie to mini bieżnik na stolik do kawy w salonie :) w klimacie wielkanocnym, z przecudnymi króliczkami, które możecie kupić w sklepie RobinsPatchwork - tak tak to kolejna partia materiałów walentynkowych od Małża ^^ 



Moje pierwsze PRAWDZIWE pikowanie!! Zakupiłam wreszcie profesjonalną stopkę ;> tragedii nie ma, natomiast trza popracować nad ręką ^^ i takie pikowanie jest o wiele, wiele trudniejsze od tego, co ja sama uskuteczniam np:. przy Snake Peisley. 
A i wazne spostrzeżenie - należy pikować po stronie gdzie bardziej rzuci się w oczy złe pikowanie heheh czyli ja powinnam po zielonej ;> albo po prostu mogłam mniej kontrastującą nitkę na pierwszy raz wybrać.

Na tkaninie pochowały się takie małe słodziaki :)



teraz znów znikam na kilka dni - jadę przez pół Polski do mamy złożyć jej osobiście życzenia z okazji 50 urodzin :) 
Mam bardzo młodą mamę prawda?? :) 

Miłego weekendu!! :* 

25 komentarzy:

  1. tak, młoda :) podusie są śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja też tyle ma:)! Piękne prace:). Szczególnie podoba mi się pikowanie na króliczkach:). Jeszcze się na takie nie odważyłam. A jak szyłaś wiatraczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiatraczki proste banalnie do zrobienia... dwa kwadraty składasz do siebie prawymi stronami, rysujesz linie po przekątnej od rogu do rogu, ustawiasz pod igłą i szyjesz wzdłuż zaznaczonej kreski - czyli wyjdą ci dwa szwy po jednym dla każdego kwadratu - na końcu przecinasz wzdłuż narysowanej kreski, rozprasowujesz i tadamm masz dwa kwadraty :D jeszcze jedna taka operacja i masz już 4 akurat na uszycie jednego wiatraczka :)
      mam nadzieję,że zrozumiale to opisałam ^^ jak nie to zrobię ci tutek obrazkowy :*

      Usuń
  3. Poducha super wyszła. A pikowania próbowałam mi nie wychodzi eh więc podziwiam cię naprawdę.
    Młodą masz mamę rzeczywiście. :) Baw się dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja sie zawzięłam na pikowanie :D wytrenuje sie :)

      Usuń
  4. Ale Cię wciągnęło. Poducha na zamówienie babci jest przepiękna!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystko tu cudne dziś pokazałaś. no i spokojnej drogi przez te śniegi niemiłosierne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo ^^ no ja mam nadzieję że te 5 godzin spokojnie nam zleci...

      Usuń
  6. Czy na szybko, czy dłużej, nie ważne na jaką okazję - Twoje poduszki zawsze ładnie wychodzą. : )

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześliczne wiatraczki,pikowanie podziwiam i...zazdraszczam po trosze;)Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu Słońce Ty moje :* nie ma co zazdrościć bo Twoje wyjdą na pewno piękniejsze!! :D

      Usuń
  8. Poducha na zamowienie babci Cuuudna :) I zapowiadaja sie nowe slicznosci u Ciebie :) Mam nadzieje ,ze urodzinki sie udaly :):) Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj udały się udały :D każdy męski gość ma swoją historię która toczyła się już po opuszczeniu maminej imprezy ^^

      Mam nadzieję, że impreza Twojego męża równie udana była :*

      Usuń
  9. Wiatraczki podziwiam od zawsze, a Twoje wyglądają perfekcyjnie :))) A pikowanie... cudo! Jak pomyślę ile to pracy to pozostaje mi tylko podziwiać :))) Bo sama mam chyba za mało cierpliwości ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz że ja w wielu rzeczach narzekam właśnie na to, że brak mi cierpliwości?? :D chciałabym wszystko już szybko od razu!!
      a przy patchworkach te najbardziej misterne i pochłaniające czas sprawiają, że jestem nimi jeszcze bardziej zafascynowana ^^ no i pikowanie hipnotyzuje ...

      Usuń
  10. Ale super poduszka! Gratuluję udanego pikowania! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Jolcia - wzoruję się na najlepszych :)

      Usuń
  11. Poduszka z wiatraczkami - cudna!!!! PP też pięknie Ci wychodzi, a bieżniczek nadzwyczaj udany. Z lamówkami - to doskonały pomysł, od dawna sam robię lamówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się że ci się podobają :)
      ech nie moge się doczekać tego lamownika ^^ pewnie już na mnie czeka w skrzynce na listy a ja jestem nadal prawie 350 km od domu...

      Usuń
  12. Piękna poduszka! Dopiero chcę zacząć przygodę z patchworkiem i dlatego pełen podziw z mojej strony:-) Cudo i też tak chcę!!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)