Jakiś czas temu - w sumie prawie miesiąc... szyjąc kwietniowy blok na SBC, zostały mi kawałki materiałów.
Jako, że nie lubię niczego marnować, postanowiłam wypróbować nowo zakupioną linijkę i podocinać równiutkie bloki z pozszywanych trójkątów... no a jak już miałam trójkąty to zaczęła się zabawa z ich układaniem :)
W pewnej chwili powstał taki oto blok :)
Przetrząsnęłam internet, zaciągnęłam języka u kilku patchworkarek i jestem prawie pewna, że nie było wcześniej publikowanego podobnego bloku... no ale jeśli chodzi o patchwork to wydaje mi się, że już wszystko zostało wymyślone :)
Ale dopóki nie mam dowodu na istnienie tego bloku to jest on dla mnie StarDust :)
Poniżej kolaż ze zdjęcia jak może wyglądać blok obok bloku tworząc cały quilt :) nie mam profesjonalnego programu do projektowania bloków więc człowiek sam musi sobie jakoś radzić :D dlatego bądźcie wyrozumiali dla poniższych nieschodzących się stycznych :D
Aktualnie pracuję nad instrukcją szycia - krok po kroku :) więc czekajcie na więcej GwiezdegoPyłu na tym blogu :)
czwartek, 8 maja 2014
sobota, 3 maja 2014
Wrzucam na luz :)
W poprzednim poście pisałam Wam, że chyba nie uda mi się pokończyć wszystkich projektów przed rozwiązaniem. No i tak się stało :)
29 kwietnia o godz 8:25 na świecie przywitałam synka - Tadka :)
Cała akcja przebiegła ekspresowo i bezproblemowo :)
Oboje zdrowi, już od kilku dni w domu jesteśmy :)
Teraz na spokojnie będziemy oboje nabierać sił, i mam nadzieję za jakiś czas pokazać Wam, że wracam do formy :)
Poniżej Tadzio - kropka w kropkę wygląda jak Gabrysia w jego wieku :)
29 kwietnia o godz 8:25 na świecie przywitałam synka - Tadka :)
Cała akcja przebiegła ekspresowo i bezproblemowo :)
Oboje zdrowi, już od kilku dni w domu jesteśmy :)
Teraz na spokojnie będziemy oboje nabierać sił, i mam nadzieję za jakiś czas pokazać Wam, że wracam do formy :)
Poniżej Tadzio - kropka w kropkę wygląda jak Gabrysia w jego wieku :)
niedziela, 27 kwietnia 2014
Co aktualnie u mnie na warsztacie...
Zszyłam przód i tył na Turkusowy Patchwork. Jutro może uda mi się zrobić kanapkę... pisze może, bo zaczynam się obawiać, że młody wystartuje zanim jego tata zdąży wrócić do nas na czas...
Plus mam progres przy Romantycznej Narzucie dla mojej mamy.
A na koniec 1:0 dla Cathedral Window... trza będzie innej techniki spróbować przy szyciu tego bloku :P ech...
![]() |
| Będzie modern quilt... |
Plus mam progres przy Romantycznej Narzucie dla mojej mamy.
A na koniec 1:0 dla Cathedral Window... trza będzie innej techniki spróbować przy szyciu tego bloku :P ech...
czwartek, 24 kwietnia 2014
Kawałek nieba
Uszyłam.
Kawałek nieba... niezwykle miękki i łagodny... w ciszy można się w nim zanurzyć i odpocząć...
Kawałek nieba... niezwykle miękki i łagodny... w ciszy można się w nim zanurzyć i odpocząć...
wtorek, 22 kwietnia 2014
Nowe portki do piaskownicy
Szybki post - tak jak i uszycie takich jeggingsów.
Bazowałam na wykroju leggingsów, choć jak tak patrzę na dupkę Gabi to mogłyby być jeszcze szersze :D
Materiał: dresówka -baaaardzo miła w dotyku :) na pewno jeszcze coś z niej uszyję.
Ściągacze na kostkach i w pasie - fajna alternatywa dla gumy :) nie spadają, a nery nawet przy największych kombinacjach zakryte - czyli sprawdzą się w piaskownicy :)
Bazowałam na wykroju leggingsów, choć jak tak patrzę na dupkę Gabi to mogłyby być jeszcze szersze :D
Materiał: dresówka -baaaardzo miła w dotyku :) na pewno jeszcze coś z niej uszyję.
Ściągacze na kostkach i w pasie - fajna alternatywa dla gumy :) nie spadają, a nery nawet przy największych kombinacjach zakryte - czyli sprawdzą się w piaskownicy :)
niedziela, 20 kwietnia 2014
Spring POP Quilt
W prezencie dla siostry na zajączka.
Uszyty w ekspresowym tempie - duma mnie rozpiera :) po ostatnim UFO to miła odmiana :)
Nie jest prosto uszyć coś asymetrycznego - to fakt...
No cóż nie jestem nadal mistrzem wszywania lamówki - tu pokazuję Wam najlepsze ujęcie - jak widać lewej strony! aj aj aj za to doskonale umiem maskować swoje szyciowe niedoskonałości ^^
Trochę więcej pracy, ale efekt zadawalający :)
Uszyty w ekspresowym tempie - duma mnie rozpiera :) po ostatnim UFO to miła odmiana :)
Nie jest prosto uszyć coś asymetrycznego - to fakt...
No cóż nie jestem nadal mistrzem wszywania lamówki - tu pokazuję Wam najlepsze ujęcie - jak widać lewej strony! aj aj aj za to doskonale umiem maskować swoje szyciowe niedoskonałości ^^
Trochę więcej pracy, ale efekt zadawalający :)
Pikowanie rzadkie, proste, acz czasochłonne - kołderka miała być jak najbardziej puchowa, bo siostra jest typem zmarzlaka :)
Miało być słonecznie, wesoło, kolorowo!! :)
P.S. nie mówcie mojej mamie, ale ja już mam w głowie kolejny dla niej :)
Quilt zgłosiłam do wyzwania Szuflady - Was też zachęcam do zabawy i koniecznie obejrzyjcie prace innych uczestników :)
piątek, 18 kwietnia 2014
Moja pracownia - czyli urządziłam się na poddaszu i jest mi tu dobrze :D
Sporo osób dziwi mi się, dlaczego ja JESZCZE szyję - przecież powinnam odpoczywać, odpuścić sobie, poleniuchować... w końcu to już 38 tydzień...
Jednocześnie Ci co mnie naprawdę znają wiedzą, że ja najlepiej odpoczywam właśnie przy maszynie, i jak coś się ze mną dzieje złego, to nawet do niej nie podchodzę :)
Jako, że ostatnio wszystko przemeblowuję, to postanowiłam z mężem, że mój kącik szyciowy również zmieni swoją lokalizację... długo by opowiadać, w każdym razie nie pałałam miłością do pomysłu przeniesienia się "na pięterko" :) teraz żałuję, że tak długo zajęło mi podjęcie tej decyzji :)
Szyje mi się lepiej - lepsze jest światło, nie rozprasza mnie to co dzieje się na dole, no i jak zostawiam Gabi z mężem na dole, i nie ma mnie w zasięgu wzroku, to nagle córa jakaś taka bardziej samodzielna, albo po prostu wykorzystuje tatę, a nie mnie :P więc nie muszę co chwila odchodzić od maszyny i się denerwować, że jak już wrócę, to trza sobie poukładać znów co się właściwie robiło, i na jakim etapie skończyło :)
No ale dosyć gadania - nowe miejsce jest - dla mnie przytulne i teraz mogę je Wam pokazać :)
Deska nawet na takiej wysokości tuż przy maszynie, żeby można było rozprasowywać patchworkowe szwy nie wstając z krzesła ooo taka wygodna jestem :D
Jednocześnie Ci co mnie naprawdę znają wiedzą, że ja najlepiej odpoczywam właśnie przy maszynie, i jak coś się ze mną dzieje złego, to nawet do niej nie podchodzę :)
Jako, że ostatnio wszystko przemeblowuję, to postanowiłam z mężem, że mój kącik szyciowy również zmieni swoją lokalizację... długo by opowiadać, w każdym razie nie pałałam miłością do pomysłu przeniesienia się "na pięterko" :) teraz żałuję, że tak długo zajęło mi podjęcie tej decyzji :)
Szyje mi się lepiej - lepsze jest światło, nie rozprasza mnie to co dzieje się na dole, no i jak zostawiam Gabi z mężem na dole, i nie ma mnie w zasięgu wzroku, to nagle córa jakaś taka bardziej samodzielna, albo po prostu wykorzystuje tatę, a nie mnie :P więc nie muszę co chwila odchodzić od maszyny i się denerwować, że jak już wrócę, to trza sobie poukładać znów co się właściwie robiło, i na jakim etapie skończyło :)
No ale dosyć gadania - nowe miejsce jest - dla mnie przytulne i teraz mogę je Wam pokazać :)
Deska nawet na takiej wysokości tuż przy maszynie, żeby można było rozprasowywać patchworkowe szwy nie wstając z krzesła ooo taka wygodna jestem :D
Dwie maszyny nie są tu na stałe, ale ostatnio aktywizuję siostrę do samodzielnego szycia :)
Moje małe skarby pod skosami :D w przezroczystych pudłach ubraniówka, plus grubsze materiały, a te najpiękniejsze patchworkowe na regale :) aa no i jeszcze kołderka bez lamówki niewykończona :P
Tak, do niedawna to była nasza sypialnia :) chwilowo i tak z dzieciakami śpimy na dole, żebym ja nie musiała schodzić w nocy po schodach :) a co czasami musiałam kilka razy nawet robić...
No bo ekhmmm zejście po schodach jest dla mnie wyczynem ale już zrobienie kanapki 140x170cm na podłodze nie :D
Tak :D dobrze widzicie :D przedwczoraj skroiłam kwadraty, wczoraj pozszywałam wszystko, dziś zrobiłam tył i kanapkę :) jutro pikuję, dodaję lamówkę i na zajączka siostra będzie mieć kołderkę ode mnie :)
No ale trzeba czymś zająć ręce i głowę, żeby nie myśleć o tym co już lada chwila :)
Spokojnych Świąt Wielkanocnych Wam życzę - mam nadzieję, że moje będą spokojne...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

























