piątek, 18 kwietnia 2014

Moja pracownia - czyli urządziłam się na poddaszu i jest mi tu dobrze :D

Sporo osób dziwi mi się, dlaczego ja JESZCZE szyję - przecież powinnam odpoczywać, odpuścić sobie, poleniuchować... w końcu to już 38 tydzień...
Jednocześnie Ci co mnie naprawdę znają wiedzą, że ja najlepiej odpoczywam właśnie przy maszynie, i jak coś się ze mną dzieje złego, to nawet do niej nie podchodzę :)

Jako, że ostatnio wszystko przemeblowuję, to postanowiłam z mężem, że mój kącik szyciowy również zmieni swoją lokalizację... długo by opowiadać, w każdym razie nie pałałam miłością do pomysłu przeniesienia się "na pięterko" :) teraz żałuję, że tak długo zajęło mi podjęcie tej decyzji :)

Szyje mi się lepiej - lepsze jest światło, nie rozprasza mnie to co dzieje się na dole, no i jak zostawiam Gabi z mężem na dole, i nie ma mnie w zasięgu wzroku, to nagle córa jakaś taka bardziej samodzielna, albo po prostu wykorzystuje tatę, a nie mnie :P więc nie muszę co chwila odchodzić od maszyny i się denerwować, że jak już wrócę, to trza sobie poukładać znów co się właściwie robiło, i na jakim etapie skończyło :) 

No ale dosyć gadania - nowe miejsce jest - dla mnie przytulne i teraz mogę je Wam pokazać :)



Deska nawet na takiej wysokości tuż przy maszynie, żeby można było rozprasowywać patchworkowe szwy nie wstając z krzesła ooo taka wygodna jestem :D





Dwie maszyny nie są tu na stałe, ale ostatnio aktywizuję siostrę do samodzielnego szycia :)







Moje małe skarby pod skosami :D w przezroczystych pudłach ubraniówka, plus grubsze materiały, a te najpiękniejsze patchworkowe na regale :) aa no i jeszcze kołderka bez lamówki niewykończona :P 

Tak, do niedawna to była nasza sypialnia :) chwilowo i tak z dzieciakami śpimy na dole, żebym ja nie musiała schodzić w nocy po schodach :) a co czasami musiałam kilka razy nawet robić...

No bo ekhmmm zejście po schodach jest dla mnie wyczynem ale już zrobienie kanapki 140x170cm na podłodze nie :D


Tak :D dobrze widzicie :D przedwczoraj skroiłam kwadraty, wczoraj pozszywałam wszystko, dziś zrobiłam tył i kanapkę :) jutro pikuję, dodaję lamówkę i na zajączka siostra będzie mieć kołderkę ode mnie :)

No ale trzeba czymś zająć ręce i głowę, żeby nie myśleć o tym co już lada chwila :)

Spokojnych Świąt Wielkanocnych Wam  życzę - mam nadzieję, że moje będą spokojne...


27 komentarzy:

  1. Ale ślicznie tam u Ciebie :) Pięknie się urządziłaś :) Ja też trzymam deskę przy maszynie choć patchworków dużo nie szyję :D a kołderka dla siostry ma piękne kolorki <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny masz kącik. wszystko w zasięgu ręki.
    A tempo szycia wprost niesamowite- pięknie kwadraciki wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  3. aaaaa 38 tydzień - jeszcze dzień jezcze dwa tatatasta atata :D a kącik - pozazdorścić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja szyję, dziergam, dłubię w 40 tygodniu i tak jak Tobie - poprawia mi to humor i samopoczucie. Cóż innego miałybyśmy robić?
    Podziwiam tylko, że udało Ci się zorganizować pracownię, o pięknie tego miejsca nie wspomnę.
    Szacun wielki, ja na razie staram się utrzymać jako taki porządek w swoich skarbach.
    Lekkiego rozwiązania życzę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku! Ale super klimatyczna pracownia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szycie to nie praca, to czysty relaks. Paulina a z Ciebie to prawdziwy Tytan pracy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest przytulna, ciepła, zachęcająca, relaksacyjna - bajeczna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. piękna pracownia :D moje marzenie!
    Dawno nie zaglądałam a tu takie zmiany. :) Gratuluję i życzę zdrówka :)
    buziaki kochanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie się urządziłaś, przytulnie :) ale fakt, mogłabyś teraz trochę zwolnić :) życzę radosnych i spokojnych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakbym miała taką super pracownię, to też bym w niej non stop siedziała:-) Oj coś mi się wydaje, że śliczną tą kołderkę szykujesz...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała pracownia! Wesołych i radosnych świąt, no i będę trzymać kciuki za dobry poród i szczęśliwe powitanie małego po tej stronie :-) Urszula

    OdpowiedzUsuń
  12. UU ile masz szmat ;d Pracownia zacna. Wesołych świąt i wszystkiego dobrego :) czekam na maluszka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Aaaaaaleeeee kolory! Wspaniałe miejsce. A to ostatnie cudo jest tak bajecznie kolorowe, że aż mi się gęba cieszy na ten widok :))))
    Nie chcę nic mówić, ale Twoja "nadpobudliwość" twórcza w ostatnim czasie jest wprost zadziwiająca :) Ciekawe, czy Tadzio jak już pojawi się po tej stronie mocy przejmie nawyki mamusi. Ojjj, będzie wesoło :))))))))))))) Czego Wam serdecznie życzę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Plastikowe pudła są genialne... Chyba dzisiaj odwiedzę IKEA;) przepiękna pracowania, ja wczoraj swoją zmieniłam i też się zastanawiam, dlaczego tak długo zwlekałam. Trzymam kciuki za udany poród!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne jest to Twoje królestwo szyciowe :) Wesołych i Spokojnych Świąt wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super jednym słowem,przepięknie <3

    OdpowiedzUsuń
  17. cudnie się urządziłaś... po trosze zazdroszczę, bo ja w swoim skromnym M-3 nie mam szans na włąsny kącik...
    Ja też do samego końca szyłam... fakt, czas szybciej zleci i nie myśli się o tym co Cię czeka...
    Ale będzie dobrze... Również życzę szczęśliwego i szybkiego rozwiązania oraz radosnych Świąt...

    OdpowiedzUsuń
  18. Spokojnych
    i bardzo fajna ta pracownia :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Tyylko pozazdroscic takiego kacika do szycia :):) A Twoje Szyjatka po prostu PIEKNE !!! :) Wesolych Swiat !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzięki dziewczyny!! :D teraz jak wpada do niej tyle słońca, to aż chce się szyć!! :D
    Wam również życzę spokojnych świąt!! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Super pracownia! A chwila spokoju na szycie - bezcenna:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ech miałam pisać że zazdroszczę... Nie napiszę... A zdjęcia pokażę mężowi, niech sobie przyswoi :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny kącik sobie znalazłaś. Gdybym to ja miała tyle miejsca u siebie na pracownię, to pewnie miałabym dylemat... Na razie zagospodarowujemy mój nowy kąt do pracy:) Już nie mogę się doczekać kiedy zasiądę do maszyny:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Normalnie takiego Królestwa Szyciowego można tylko pozazdrościć, gdy człowiek codziennie chowa cały swój maszynowy majdan. Tak więc zazdroszczę!!
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratuluję nowej pracowni, miejsca, gdzie wszystko może stać i leżeć bez konieczności codziennego sprzątania.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)