Mamy taką grupę wsparcia w Szczecinie. Tworzy je 5 super dziewczyn i ja :) jesteśmy w różnym wieku, z różnym stażem szycia i życia... ale łączy nas jedno - uwielbiamy szyć i gadać o materiałach! hahaaa :D wiecie jak to jest - mąż, rodzina, znajomi w pewnym momencie przestają was słuchać jak zaczynasz zachwycać się jakimś materiałem, wzorem, czyjąś pracą... ja to rozumiem - jak mąż zaczyna typowo inżynieryjny wywód "swojego konika" to w pewnym momencie głupieję, i nie wiem o czym on do mnie gada :D na szczęście oboje jesteśmy tolerancyjni i nadal ze sobą lubimy przebywać :)
Dziś miałyśmy rzadką okazję spotkać się w komplecie, i nareszcie (!) wymienić prezentami :) tak, tak, gwiazdkowymi... i też walentynkowymi jeśli wolicie :)
![]() |
| Tak wyglądał zapakowany prezent ode mnie :) |
Akurat po jednej sztuce dla każdej uzależnionej na następne spotkanie :D
Podkładki były szyte metodą PP. Wzór to "economy block" - bardzo wdzięczny i popularny ostatnio za oceanem :)
Lamówkę jak widać opanowałam, i wszywałam tą samą metodą, co opisana w poprzednim poście Matrioszka.
Mam nadzieję, że Julce mój prezent się podoba i będzie często w użyciu :)
A następny post będzie o prezencie, który ja dostałam!!! Ale pierw muszę należycie zrobić zdjęcia :) Powiem tylko, że jest cudny, haftowany i leży u mnie już na stole :D
A tu krótka fotorelacja ze spotkania :D Kolaż wykonany przez Justynę.







































