Tak jak pisałam wczoraj pokazuje moją pierwszą pieluchę wielorazową :)
Prototyp ze zwykłego polaru - nie chciałam zniszczyć minky na próby - następna już skrojona czeka na wenę do zszycia :)
Gabi bardzo polubiła nowe, miękkie pieluchy, (mamy 4 kupne egzemplarze) i gdy po tygodniu w domu musiała iść do przedszkola w zwykłej jednorazówce to strasznie protestowała ;]
A jeśli chodzi o drugi człon tytułu posta to przedstawiam Wam moją nową piękną serwetę, która na szydełku zrobiła moja mama!! mimo nieśmiałych prób szydełko chyba mnie nie polubiło więc teraz na każdą okazję życzę sobie jako prezent mamy dzieła :)
Dzięki tej serwecie pokój nabrał ciepła, i aż chce się siedzieć przy stole non stop :)
poniedziałek, 13 lutego 2012
niedziela, 12 lutego 2012
OJ JOJ JOJJJ :)
Nygus pełną parą :)
jutro postaram się pokazać wam pieluszkę wielorazową, którą uszyłam niedawno, a do których się ostatnio przekonałam - w planach szycie kolejnych ;]
powrót do pracy no i przeprowadzka znów się w czasie odłożyły - więc nadal zimuję, i to dosłownie, w Szczecinie :D ja chyba od podstawówki na sankach nie jeździłam hahaha do wczoraj :)
A no i roczek niedługo na blogu stuknie, więc chyba jakieś Candy by się przydało?? he??
Myśl, myśl, myśl jak to Puchatek mawiał :)
Tymczasem Borym Lasem Smerfy :)
jutro postaram się pokazać wam pieluszkę wielorazową, którą uszyłam niedawno, a do których się ostatnio przekonałam - w planach szycie kolejnych ;]
powrót do pracy no i przeprowadzka znów się w czasie odłożyły - więc nadal zimuję, i to dosłownie, w Szczecinie :D ja chyba od podstawówki na sankach nie jeździłam hahaha do wczoraj :)
A no i roczek niedługo na blogu stuknie, więc chyba jakieś Candy by się przydało?? he??
Myśl, myśl, myśl jak to Puchatek mawiał :)
Tymczasem Borym Lasem Smerfy :)
środa, 14 grudnia 2011
ETUI
Wiem, że jest ich w internecie od zatrzęsienia... no, ale cóż skoro je się tak miło szyje, i skoro nadal są ludzie, którzy chcą nimi obdarowywać swoich bliskich, to chyba za szybko nie znikną :D
Oto moje pierwsze etui na chusteczki - uszyte dziś :)
Oto moje pierwsze etui na chusteczki - uszyte dziś :)
sobota, 10 grudnia 2011
ZALEGŁOSCI
Długo mnie nie było - coś tam szyłam :)
ale generalnie czas leciał szybciej, niż bym chciała :)
W międzyczasie powstała lniana bluzka dla mamy - ślicznie się układa i ma małe szyciowe detale :)
Worek dla małego pirata przedszkolaka Igora.
Oraz dwie bluzki dla Gabi - Polarowy Szalony Kot i Dzianinowe Krzywe Serducho :)
ale generalnie czas leciał szybciej, niż bym chciała :)
W międzyczasie powstała lniana bluzka dla mamy - ślicznie się układa i ma małe szyciowe detale :)
Worek dla małego pirata przedszkolaka Igora.
czwartek, 8 grudnia 2011
PROSZE CZYTAC KONIECZNIE NA GŁOS!!
Bzyczy bzyg znad Bzury zbzikowane bzdury, bzyczy bzdury, bzdurstwa bzdurzy i nad Bzurą w bzach bajdurzy, bzyczy bzdury, bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma bzika!
BOSKIE!
P.S, Gabryśka patrzy na mnie jak na kosmitkę :D hehe
czwartek, 27 października 2011
JAK TO MATKA TROCHE HISTERYZOWAŁA...
Ehh no i stało sie moja mała dziewczynka poszła po raz pierwszy do przedszkola - a raczej do punktu przedszkolnego bo ma dopiero niecałe 14 miesięcy...
Niby tylko trochę ponad 4 godz ale wierzcie mi
- CZAS STRASZNIE SIĘ DŁUŻYŁ! :)
- CZAS STRASZNIE SIĘ DŁUŻYŁ! :)
Zdążyłam całą chatę posprzątać, a i tak musiałam siedzieć na fotelu żeby przed czasem nie wylecieć po nią! jakaś nienormalna normalnie ...
Córcia za to świetnie się bawiła - mało płakała, zjadła prawie cały obiadek no i na pytanie czy jutro też pójdzie się z dziećmi pobawić kiwa głową i mówi tak :)
Przygotowuję siebie, i małą też, do mojego powrotu do pracy
- a jednak...
- a jednak...
A żeby było ciekawiej to nie jedyna nowość - otóż przeprowadzamy się!!
Ze Szczecina do Wrocławia hehe kawałek nie ma co?? he??
Poniżej moja mała żaba (chociaż jakby zmienić kolor to bliżej temu szlafrokowi do ciasteczkowego :D).
sobota, 8 października 2011
WRÓCIŁAM :)
Wakacje skończone - straaaszny nygus jeszcze siedzi mi na karku ;>
ale to za sprawą choróbska, które mnie rozłożyło na sam koniec wyjazdu ;/ ehhh...
dobrze, że były jeszcze u mnie ciotki, które zajęły się małą :)
Chwilowo mam mały chaos ze zdjęciami na kompie, więc pokazuje jedynie przód poduchy, którą udało mi sie odnaleźć w tym bajglu :)
ale to za sprawą choróbska, które mnie rozłożyło na sam koniec wyjazdu ;/ ehhh...
dobrze, że były jeszcze u mnie ciotki, które zajęły się małą :)
Chwilowo mam mały chaos ze zdjęciami na kompie, więc pokazuje jedynie przód poduchy, którą udało mi sie odnaleźć w tym bajglu :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

