sobota, 10 grudnia 2011

ZALEGŁOSCI

Długo mnie nie było - coś tam szyłam :) 
ale generalnie czas leciał szybciej, niż bym chciała :)

W międzyczasie powstała lniana bluzka dla mamy - ślicznie się układa i ma małe szyciowe detale :)






Worek dla małego pirata przedszkolaka Igora.

 

Oraz dwie bluzki dla Gabi - Polarowy Szalony Kot i Dzianinowe Krzywe Serducho :)


3 komentarze:

  1. przepiekne... woereczek uroczy a bluzeczki slodkie.. gdzie bywala tak dlugo?? Buziaki sle..Ula

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj Kochana czarna dziura mnie pochłonęła :D

    masakra jakaś - najpierw 4 trzonowce na raz i 40 st gorączki przez tydz, potem 2 tyg młoda chora no i ja oczywiście od niej się zaraziłam ;/ więc kolejne tyg z życiorysu wycięte ;/ bo my we dwie tylko byłyśmy - nie pamiętam kiedy mnie tak ostatnio rozłożyło ech no ale już chyba najgorsze za nami :)

    teraz Gabrysią tata się zajmuje póki jeszcze nie wypłynął :) a ja regeneruje siły :) bo za tydz znów zostajemy same na miesiąc...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie bluzeczki bardzo udane, a i woreczek cudny! W sumie jak na takie zawirowania to i tak nieźle:) Pozdrawiamy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)