Na koniec jeszcze wnerwiła mnie maszyna, która nie chciała dziurek mi przeszyć, ale za to brzydko oszpeciła tył :(
buuuu miała problem z przesunięciem materiału, może jakbym zmniejszyła nacisk stopki...?? ech w każdym razie, żem się zdenerwowała, i doszyła zatrzaski zakamuflowane guziczkami :)
Powstały również leginggsy w kolorze fuksji, a kolejne czekają grzecznie na zszycie.
Bluzka również przeze mnie uszyta, w ramach akcji Mama mi szyje :)




Sukienka śliczna - maszyna niegrzeczna :) Legginsy też fajne, zwłaszcza ich kolorek - ciekawe co było w tych babeczkach, że Gabrysia taką minę zrobiła :)
OdpowiedzUsuńhahah to był wymuszony uśmiech do zdjęcia :D bo jej właśnie w jedzeniu przeszkadzałam :D
Usuńa to były czekoladowe babeczki z bananami :) w wykonaniu Gabrysi i cioci Malwiny :)
UsuńSukienka śliczna. Kratka jest bardzo fajna :)
OdpowiedzUsuńNie ma maszyny idealnej, chyba każda ma jakieś gorsze dni, moja ma już trzy gorsze dni, dziś idę z nią walczyć ;)
walcz dzielnie!!! :D
UsuńPrześliczne ciuszki! Obszyłaś córkę, że ho ho!
OdpowiedzUsuńdziś jeszcze powstał fartuszek do gotowania, bo niestety dziecko mnie załamuje ilością produkowanych babeczek, co przy mojej cukrzycy źle wróży :D od jutra robimy ciasta jedynie z ksylitolem lub bez cukru :D
UsuńA mnie najbardziej podoba się bluzka... ten materiał jest taki wiosenny. :)
OdpowiedzUsuńPs. Zazdroszczę Ci, że masz córę, dla której możesz szyć. Ja mam 3 synów, a ubrania dla chłopaków są taaaaakie nuuuudne...
oj dobrze cię rozumiem :) mam dwóch chrześniaków a i syn pewnie też się trafi :)
UsuńSłodkie ciuszki - szkoda, że ja już takich nie mam okazji szyć...
OdpowiedzUsuńmasz za to bardziej ambitne projekty! wszak nastolatka to klientka bardzo wymagająca :D
UsuńŚliczna sukienka :) "Złośliwość rzeczy martwych" - skąd ja to znam :P Ale najważniejsze, że w efekcie końcowym wyszło świetnie :)
OdpowiedzUsuńech nawet najlepszy sprzęt ma gorszy dzień :D
Usuńśliczne uszytki :) ja też szyję dziś na raty bo zrobiłam sobie kuku w paluszek :)
OdpowiedzUsuńoh, i zapomniałam dopisać, że w przypadku obszywanych dziurek warto zrobić zawsze próbkę na danym materiale, upierdliwe to strasznie, ale po 4 razach wypruwania całości ( i tak wyglądało brzydko) nauczyłam się to robić :)
Usuńech racja niby wiem, ale jak się człowiek śpieszy to się diabeł cieszy :(
UsuńMoja ulubiona modelka. Sukienka wygląda bardzo ładnie :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękna sukienka, przepiękna modelka - czy ja się powtarzam??? :))))
OdpowiedzUsuńSukienka w wydaniu "mini" jest śliczna, kratka idealnie pasuje, karczek dodaje uroku, a guziczki - przecież tam właśnie miały być, prawda? :))))))
Teraz kolej na taką suknię dla Ciebie - krój pasował by idealnie. Wiem, bo też taką miałam jakiś czas temu. Nosiła się wybornie, przemyśl to, bo wiosna za pasem - yyy, z tym ostatnim to "chyba" :))))
ech dla siebie to ja mam ze dwie już skrojone, tylko jakoś weny do zszycia brak :D
Usuńtak powtarzać to ty się możesz w kółko :D ja i tak każdy komentarz po kilka razy czytam i się nim podbudowuję :D
Super Paula!
OdpowiedzUsuńdzięki! :D
UsuńSukienkę widziałam już na FB - śliczna. Ale ta bluzeczka w kwiatki - sama bym taką chciała :D Śliczna!
OdpowiedzUsuńoj bluzeczka popełniona w ubiegłe wakacje jeszcze :D bardzo ją lubimy no i rośnie z młodą :D
UsuńWszystko piękne, ale bluzeczka nr1 :)
OdpowiedzUsuńdziękuję bardzo :D
UsuńTe też piękne!Zdolna mama:)
OdpowiedzUsuńdzięki wielkie!! :D czasami się mobilizuję i daję radę :D
UsuńPiękne rzeczy, słodka właścicielka :) Świetnie wybrnęłaś z sytuacją z guziczkami:)
OdpowiedzUsuń