Wsiąkłam - można w ogóle tak powiedzieć??
w każdym razie chodzi o to, że znów mnie sieć złapała w swe sidła - net sieć, sieć net :)
tym razem nie wylądowałam za oceanem tylko za morzem, bliżej nas - na północy... naprawdę można dostać zawrotu głowy od tych kolorów i kształtów które dziś oglądałam :)
przy okazji odnowiły mi się w pamięci moje zaczęte lub tylko planowane projekty z przeszłości - jednym z nich jest np: nauczenie się robienia skarpet na drutach :) moja babcia takie robi -> są boskie, a jakie ciepłe!! Żeby nie było moja kochana babcia ma 87lat i nadal całą rodzinę obdarowuje tymi skarpetami :) a nas jest sporo hehe
muszę zacząć sobie spisywać te wszystkie pomysły i wreszcie się wziąć za ich realizację - po pierwsze skarpety -> telefon do babci wykonany :) w marcu jedziemy w odwiedziny to się będę uczyć :)
jutro dodam zdjęcia babcinych bamboszy, bo na razie grzeją mi nóżki :)
edit: poniżej obiecane zdjęcia :) powiem tylko jeszcze,że te skarpety są robione na 5 (!) krótkich drutach, dzięki czemu nie mamy żadnych szwów, które mogłyby nas uciskać w trakcie chodzenia. Mamy też wyraźnie zaznaczoną piętę, która nadaje kształt całej skarpecie, tak by idealnie dolegała do pięty :)