Mimo, że od tamtego czasu minęło już trochę - po drodze były choroby dzieciaków, moje, i absolutny brak czasu nawet na sen, to nareszcie mogę powiedzieć, że POLECAM te rzepy.
Już piszę dlaczego.
Chusty zostały uszyte jakieś 2-3 tygodnie temu, w ramach tematycznego weekendu grupy TSD.
No, ale nie sztuka uszyć - to przecież nie test rzepów, a mnie :D - trzeba było to jeszcze i w praniu sprawdzić i w użytkowaniu. Jako, że chciałam być rzetelna, jedną z chust dodawałam w zasadzie do każdego prania (no ok do czarnego nie wkładałam :P), bo wcześniej szukając w internecie alternatywy dla twardych zwykłych rzepów, czytałam opinie że te miękkie są właśnie nietrwałe w praniu.
Po około 8 praniach w temperaturze zazwyczaj 60 stopni C. I wirowaniu na mocy 800-1200 obr./min. mogę powiedzieć, że rzepy jak przyszyte były, tak przyszyte są (punkt dla mnie :P) - nie rozwarstwiły się, nie odbarwiły się, nie zmecholiły się i cały czas tak samo łapią.
Kolejna chusta była testowana przez Gabrysię i Tadzika. Ona siedziała wieczorem przed bajką na dobranoc i z uporem maniaka łączyła rzepy i rozrywała :D stwierdziła, że to jej ćwiczenia przed snem... taa na bicepsy chyba :D
A Tadzik?? no on wziął się za ślinienie hahahaa...
Chusto-śliniaki prezentują się tak:
Miękka strona rzepa jest bardzo miękka, ta sztywniejsza co "łapie" jest o wiele bardziej miękka niż zwykłe, natomiast jest też bardziej sztywna od tej części miękkiej.
Suma summarum jestem zadowolona i nie zawaham się ich użyć w przyszłości :)





Skuszę sie zatem :) Fotki cudne :D
OdpowiedzUsuńKocham moje dzieci - uwielbiam się nimi chwalić :D ale ich zdjęć chyba będzie coraz mniej... z czasem...
Usuńale słodziak :D świetne te chusto-śliniaki :D
OdpowiedzUsuńdzięki :D czekam na kurtkę Hani :D pokaż ją bo mnie ciekawość zżera :*
UsuńKolejny model rośnie :)
OdpowiedzUsuńmaminy synek :D kocham kocham kocham :D zwłaszcza jak się do mnie oczami śmieje :D
UsuńTadzik aż prosi się o schrupanie, zacałowanie i wyściskanie!!! Taki z niego słodziak! muszę prędko zamknąć tego posta bo jeszcze się zapatrzę i co będzie? :)))
OdpowiedzUsuńChustki eleganckie, ale to u Ciebie standard :)
a paczaj ciocia do woli :D a jak sie zapatrzysz i coś malutkiego wykiełkuje to pamiętaj, że Tadzik jeszcze synowej mi żadnej nie przedstawił :P
Usuńściskamy :*
Z Tadzika niezły przystojniak ;) A chusta jak widać pełni rolę chusto-śliniako-gryzaka :)
OdpowiedzUsuńoj Kochana gryzakiem teraz to nawet jest mój nos czy broda hahaha :D
UsuńSłodki synuś :)
OdpowiedzUsuńdziękuję :D
UsuńNigdy nie słyszałam o takich rzepach...a też sporo używam... może warto spróbować...
OdpowiedzUsuńTadzik słodki i uroczy... a te jego oczy....
skoro jest do wzięcia, staję w kolejce po takiego zięcia :)
ps.nawet nie czuję jak rymuję :P
Hahaha Doris zapraszamy na kawę :D
UsuńWybacz, bo mnie chusto-śliniaki nic a nic, za to ja na Twego Tadka mogłabym się cały czas gapić :)) Słodziak!!
OdpowiedzUsuńBardzo dobrze cię rozumiem :D i nic a nic się nie gniewam :D
Usuń