czwartek, 26 czerwca 2014

Nauka przez naśladownictwo

Nic dodać, nic ująć :)
zdjęcia mówią za siebie :)

Żeby nie było - to był jej pomysł :) 
Ja już się przyzwyczaiłam, że jestem mini atrakcja jak noszę Tadka w chuście, ale we dwie to byłyśmy istną sensacją :D




10 komentarzy:

  1. :DDD
    moje dziewczyny też chustowały swoje lalki jak ja nosiłam Czwórkę :)
    Piątka już nie noszę, bo szybko mu się odwidziało :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Gabi moją IDOLKĄ!!!
    Ależ się uśmiałam :)))) Nie wiem kto ma więcej wyobraźni - Gabrysia, że na to wpadła, czy Ty, że jej pomysł wzięłaś na serio i tak go profesjonalnie wykonałaś?! Jesteście cudowne!!! :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Gabrysia jest tak śliczną i uroczą dziewczyną, że napatrzeć się nie mogę :) Udała Wam się córa :) Takie dzieciaki uwielbiają naśladować dorosłych i to jest piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocze :) musiała być z Was przebojowa para :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Very cute! I would love it if you joined and contribute your awesome posts at my link party at City of Creative Dreams, starts on Fridays :D Hope to see you there at City of Creative Dreams Link Party.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł! We dwie rzeczywiście musiałyście wyglądać wyjątkowo :) Uwielbiam chusty do noszenia dzieciaków i prawdę mówiąc nie wyobrażam sobie funkcjonowania z Maluchem bez nich.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)