ja na szybko uszyłam taką - ze skrawków :) z wykorzystaniem naprasowanych ćwieków :)
Mało szyję, za to dużo planuję :)
Moje ostatnio zakupione tkaniny z AGF :) Kolekcja Jeni Baker -> możecie sobie tylko wyobrazić jak ja wzdycham do tych szmatek a czasu na szycie brak...
Echhhhh ...








ło matko, no to masz zapasy!!
OdpowiedzUsuńpodkładka przeurocza!!
dzięki Asiu :D ty chcesz dobę rozciągnąć o kolejne 14godz a ja potrzebuje co najmniej zdublować ją :P
UsuńAch jakie skarby masz!
OdpowiedzUsuńmam mam i troche odsprzedam heheheh :D
UsuńZestawy piękne, nie dziwie się, że wzdychasz
OdpowiedzUsuńniestety wzdychanie jedynie mi pozostało... bo na resztę nie ma czasu ;/
UsuńPiękna podkładka :) Tkaninki MEGA :)
OdpowiedzUsuńdzięki Karola :D aż mnie ręce świerzbią by coś pociąć... ale niestety co chcę po cichutku uciec na górę do pracowni to słyszę zaraz mamaaaaaa i nici z tajnego projektu hehehee
UsuńPodkładkę podziwiałam już na relacji z SAL na SzczecinSzyje :) Bardzo mi się podoba pikowanie :) Jest takie eleganckie... Tkanin po prostu ZAZDRASZCZAM!!!! Są piękne!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kamila
dzięki :D ja na tkaniny tez się napatrzeć nie mogę :D
UsuńWestchnę sobie w ogólnej, wspólnotowej zazdrości/ podziwie ;)
OdpowiedzUsuń<3
UsuńPrzesliczna podkladka :) Materialy Piekne :):) Pozdrawiam Cie Serdecznie :)
OdpowiedzUsuńdzięi Aguś - pozdrawiamy również!! :D
UsuńPodkładka jak podkłada ;) wiadomo, że ładna, ale materiały....o matko!!!!! Podzielam wszechzazdrość współkomentujących! :))
OdpowiedzUsuń:D część tkanin będę odsprzedawać, więc wiesz... :D
UsuńŁo rany! Już widzę jak Ci się w głowie kłębi od pomysłów!!! Tyyyle kolorów, tyyyyle cudownych tkanin, a czasu jak na lekarstwo. Pewnie plan na uszycie czegoś pięknego już dawno masz, teraz opracowujesz strategię rozciągania doby, lub też raczej drzemki Tadzia :)))))
OdpowiedzUsuńŚciskam!!!!
ech wszyscy czekają na weekendy... ale jak jestem sama, to dla mnie weekend to istna orka hehehee zwłaszcza, że młoda zaczyna chyba być zazdrosna o uwagę mamy... ciężka sprawa ;/ trza się rozciągać jak guma, żeby opanować szarańczę zwłaszcza w taką deszczową pogodę, kiedy siedzi się w domu... no ale jeszcze 6 i pół tygodnia... :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńCiekawy pomysł z tymi ćwiekami:)
OdpowiedzUsuńA tkaninki są tak cudne,że wcale Ci się nie dziwię, że nie możesz się już doczekać:) Chyba musisz zacząć wysyłać Tadzia z dziadkami na dłuższy spacerek.
oj Gosiu niestety dziadkowie i cała rodzina mieszka 350km od Szczecina :( jedna szansa, że moja mama na tydzień w lipcu przyjedzie :) a tak to niestety trza liczyć tylko na siebie i na boską cierpliwość, której ostatnio zaczyna chyba brakować...
UsuńFajna podkładeczka!!! Ale te Twoje zapasy dopiero robią wrażenie!!!! :)
OdpowiedzUsuńSłodka mała podkładka. A tkaniny są niesamowite.
OdpowiedzUsuń