środa, 11 września 2013

Się działo... zdjęcia, zdjęcia, zdjęcia :)

Mogłabym napisać, że czekałam z fotorelacją ze Śniadania bo coś tam, że czekałam z fotorelacją z Trzeciego Szczecińskiego Spotkania bo coś tam... a prawda jest taka, że jak mały człowiek zostaje w domu to matka nie ma czasu, żeby dojść do komputera ot co! :) a jak mały człowiek na dodatek chce iść do przedszkola, a Matka nie pozwala, to już zupełnie trzeba się gimnastykować :)

Na szczęście obie strony dziś zadowolone rozstały się pod salą, więc mam trochę czasu by poogarniać blogowo/fejsbukowe sprawy :)

Poniżej relacja ze Śniadania przy Błoniach
Jeszcze raz bardzo dziękuję Marcie i Jarkowi za możliwość bycia częścią tego wspaniałego wydarzenia :) rety jakie ja dobre rzeczy tam jadłam... 
mmm... jestem teraz co najmniej 10 kg cięższa :D 

muzyka na żywo w wykonaniu prawdziwych Hiszpanów, córka która jako pierwsza pod sceną podryguje, obok koleżanki, które czują blues'a jak ja :D no lepiej nie można sobie wyobrazić udanego weekendu :)

Zdjęcia robiła LRT.

Od lewej: Gosia, ja, Jolcia, Justyna :)
przytulaki Justyny
wyroby romantycznej Gosi :)
perfekcyjne prace Jolci :)
moje poduchy i mamine szale
nasz przytulny kram :)
były wina wszelakie
Dziewczyny z "Natacy.com" musiały pilnować by Gabi im ciasta czekoladowego nie podjadała :D bo jak jedno spróbowała to już nie było odwrotu :)
cudowny widok prawda?? :D
Agnieszka z Pluszektorium tym razem ze zdrowym jedzeniem :) zajrzyjcie koniecznie do niej na stronę bezdiety.com :)
kolejka po kawę do Jarka - never ending story :)
no to wiecie gdzie moje dziecko najchętniej siedziało :) w namiocie :)
i jeszcze na koniec przepyszne stoisko Zuzy Modzelewskiej - ta dziewczyna była moim głównym źródłem jedzenia :D po drugiej stronie stały sałatki OMG pychota :D

W poniedziałek odbył się również już po raz trzeci meeting szyjących ze Szczecina.
I tym razem posiłkuję się zdjęciami LRT :)

edukacja szyciowa od najmłodszych lat :)
Karolina z b-craft.com przyniosła swoje próbniki - nie pytajcie ile wydałam na tkaniny... nie piszę bo jeszcze mąż przeczyta :D i dopiero będzie hhehe
komu materiał komu?? bo idę do domu :) ja mam kilka szmatek ale aktualnie w praniu więc zdjęcia później :)
stół obfitości - jak na jarmarku - debata co za jaki materiał :)
podsumowując było baaaardzo fajnie :)
A teraz wybaczcie - mam zamiar udać się do maszyny, która ma dwudniowy przestój :) chyba wyczaruję jakąś poduchę...

A wrześniowa lista na dzień dzisiejszy wygląda następująco:
1-worek  
2-identyfikator na pościel do przedszkola  
3-grzebieniarka
4-chusty pod szyję duże rozmiary szt 4  
5-poducha " cyrk"
6-poducha "auta"  
7-fatruszek kuchenny :)
8-prototyp bluzy dziecięcej (zdjęcia na Gabi niebawem)
9-chusta pod szyję do przedszkola dla Gabi

liczba sztuk:12 :)

11 komentarzy:

  1. Że też nie mogę powiedzieć: a ja tam byłam, miód i wino piłam :(((
    Widać, że spotkania udały się przednio! Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj szkoda szkoda :( na pewno było by super!! :D

      Usuń
  2. ach same cudnosci i jak pogoda dopisała pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak - ostatnie podrygi lata :) bądź co bądź kalendarzowe jeszcze trwa :)

      Usuń
  3. jejku ale różności
    działo się , działo :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. następnym razem będzie jeszcze więcej!! :D

      Usuń
  4. Jak miło się czytało i oglądało. Dobrze by było jeszcze smakować, ale... No właśnie, przecież w Krakowie też są Błonia!! Czemu u nas nie ma takich imprez?!

    OdpowiedzUsuń
  5. To wspaniale dziewczyny że się tak dobrze zorganizowałyście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ się działo wspaniale!!!! kolorowo, tkaninowo i jedzeniowo :) widzę też Jolcię :) którą pozdrawiam serdecznie, szmatkowy zawrót głowy tylko czemu tak daleko:) kramik wspaniały, atmosfera również - żyć i nie umierać:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)