Niestety z racji ostatnich zawirowań (choroba Gabrysi, zepsuta maszyna) wcielenie w życie planu odłożyło się w czasie.
Gabrysia w zasadzie już dobrze sie czuje, a maszyna wróciła do mnie wczoraj z naprawy pięknie pachnąca smarem :) nooo cieszyłam się jak dziecko :)
Dokończyłam więc moje spodnie, na których właśnie wykończyła mi się maszyna.
I pewnie to, że się na nich wykończyła było znakiem...
Ale od początku... Spodnie te to model z okładki numeru 5/2013 - typ oversize... to kolejna taka rzecz po SALowej bluzce... i tak szybko jak je na siebie włożyłam tak szybko chciałam je zdjąć :(
Mimo, że spodnie uszyte właściwie, nawet jestem z siebie dumna troszkę, to to absolutnie nie mój krój :( czeka go jeszcze zatem kilka poprawek, a jak się nie powiodą to będę miała piękne spodnie do spania :D
Mam zamiar m.in zwężyć nogawki, zrobić mini mankiet na dole nogawek, no i coś z pasem wykombinować - bo wiązanie na sznurek, które robi na wysokości bioder dodatkowe fałdki absolutnie dodaje mi z 10kg ;/
Wiele osób uważa, że mam proporcjonalną figurę - nic bardziej mylnego :D ale wiem jak się ubrać żeby mieć talię i żeby nie było widać oponki pod pępkiem :) W każdym razie te spodnie uwydatniają te moje dwie największe bolączki...
No a teraz zdjęcia :)



Takie spodnie to nie moja bajka. Mimo tego po Twojej prezentacji mogłabym je kupić. Ale u mnie oponka jest i problem z ukrywaniem jej. Prawdopodobnie wyglądałabym jak słup telegraficzny. Materiał bardzo fajny
OdpowiedzUsuńCieszę się że z Gabrysią jest już dobrze.
Te spodnie na nikim chyba nie będą wyglądały dobrze. W biodrach raczej dopasowane, a w pasie nadmiar materiału ściągnięty troczkami - krój od czapy. Nawet anorektyczce by zaszkodził :)
OdpowiedzUsuńAle materiał bardzo ładny - może spróbuj je na coś przerobić :)
no chyba masz niestety rację :( zazwyczaj realistycznie oceniam czy krój do mnie pasuje... a tu ostatnio klapa za klapą :(
UsuńNo materiał cudny miała być z niego bluzka ale realistycznie oceniłam, że kolor do karnacji mi nie pasuje hehehe więc jak nie może być przy twarzy to musi być na 4 literach :) a taka ładna spódniczka by z niego była...
Material jest sliczny !
OdpowiedzUsuńdzięki :) rzeczywiście po tej kreacji można jedynie to powiedzieć :D
UsuńA ja ostatnio zeby nie zrobic wtopy wchodze na " burda.ru" tam kobietki szyja duzo i mozna sobie poogladac jak uszytki na ludziu wygladaja, a nie na modelu i ponaciagane tak aby tylko ladnie do zdjecia wygladalo. Oj ile ja napsulam materialow ! Pozdrawiam i trzymam kciuki za przerobki!
UsuńPrzepiękny materiał ! trzymam kciuki za przeróbke :D
OdpowiedzUsuńMateriał jest śliczny, mam nadzieje, że po przeróbkach krój troszkę się zmieni i będziesz zadowolona bo szkoda by było :)
OdpowiedzUsuńSpodnie ładne, ale tylko na wieszaku. Tobie odbierają zdecydowanie fajną figurę. Cieszę się, że maszynę udało się naprawić:).
OdpowiedzUsuńSpodnie są z fajnego materiału więc przerabiaj je czem prędzej, żebyś nie rzuciła ich w kąt i nie nosiła w ogóle:) No tak to bywa z oponką, że trzeba nieraz się trochę pogimnastykować, żeby ukryć to i owo:P A no i bluzka jest niesamowita, te koronki, broszka, ehh:))
OdpowiedzUsuńrzeczywiście nie prezentujesz się w nich korzystnie i lepiej będzie je przerobić bo szkoda fajnego materiału na to żeby leżały w kącie
OdpowiedzUsuńA ja, Moja Droga, mam sposób na Twoją "oponkę" o której piszesz, bo widać to jej nie widzę.... Wsiadaj na rower i przyjeżdżaj do mnie! :) Czekam. Podejmij rękawice :)
OdpowiedzUsuńWitam chyba się traktujesz zbyt surowo. Ja żadnych niedoskonałości nie widzę. Spodnie fajne, ładna tkanina, leżą idealnie. Na zdjęciach wyglądasz cudnie.
OdpowiedzUsuńSuper blog :)
OdpowiedzUsuńObserwujemy?
http://jakdwiekroplewody.blogspot.com/
i na bloglovin?
hmm Ty to masz fajna figurke ,wiec ciicho :):) Spodnie przerob,fajny material i bedziesz smigac :):) Milego weekendu juz teraz Ci zycze :) Buziaki
OdpowiedzUsuńFajny materiał i super spodnie będą z niego :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy blog i dodaję do obserwowanych oraz zapraszam do siebie :)
http://daariaaa.blogspot.com/
Fajny blog-piękna z Ciebie dziewczyna-pozdrawiam i zostaję.Jola
OdpowiedzUsuń