piątek, 11 października 2013

Żyję choć ostatnio nie szyję

Ostatni miesiąc mam dosłownie wycięty z kalendarza :(
Mimo dużej dozy zapału zabrakło sił fizycznych... liczę, że niedługo wyjdę na prostą, a wówczas pokażę Wam dwie piękne poduchy, które szyję na raty od miesiąca :)

Tu akurat tył, o którym chciałam trochę napisać...
Mianowicie cieszyłam się bardzo, że do Janome pasują też moje stare szpulki... do czasu jak zobaczyłam jaką robią różnice przy pikowaniu, obejrzyjcie zdjęcia i same zobaczcie :)

Wniosek do Horizona wkładaj jedynie oryginalne szpulki, zwłaszcza jak pikujesz kołderkę :)


pierw dobrze spinamy 3 warstwy materiału

pikujemy trochę...

efekt na prawej stronie całkiem zacny
a po lewej już widać różnicę - pomarańczowa nitka nawinięta była na oryginalny bębenek :( różowa już nie...

I na koniec jeszcze bardzo dobry TEKST... polecam do czytania, a nóż się kiedyś przyda, czego Wam nie życzę :)

ZAPRASZAM NA MAKOWECZKI.PL :)

12 komentarzy:

  1. hmmmm a mnie tylko zastanawia po co rekawiczka na ręce ... wzorek pzrecudny wyszedł pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki rękawiczce lepiej się pikuje - materiał nie ucieka/nie ślizga się, ręka się nie poci tudzież nie marznie :)

      Usuń
  2. Pozdrawiam jesiennie ale kolorowo,bo u nas słonko świeci.Jola z Dobrych Czasów

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, rzeczywiście spora różnica. Dziwne, że chociaż pasuje, to takie dziwne rzeczy wychodzą :). Wracaj szybko do szycia :).

    OdpowiedzUsuń
  4. ooo fajnie ,ze sie pokazalas ,zeee zyjesz :):) Sliczne te Twoje pikowanie :) Tak czy inaczej mi sie podoba :):) A o rekawiczce bede pamietac teraz :) Pozdrawiam Cie Serdecznie :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie,że żyjesz choć nie szyjesz :) z tym pikowaniem miałam podobny problem , wyciągał nitki po spodniej stronie na zakrętach i winą nie była szpuleczka a zła regulacja , po wizycie u pana było ok. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Faktycznie różnica między szpulkami jest wielka - kto by pomyślał?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, wyjaśniło się, jak Twoje pikowania powstają :) Piękne są, nie mogę wyjść z zachwytu...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)