Miały ich dość sporo... w domu okazało się, że spodnie mimo dziwnego rozmiaru na metce, pasują na mnie :D niestety nogawki 7/8 to chyba najgorsze rozwiązanie dla kogoś ze wzrostem ledwo ledwo ponad 160cm... więc ciachnęłam je i mam szorty.
Z resztek jak widać poniżej ma również szorty Gabi! :) u mnie nic dobrego się nie marnuje...
Spodnie mają cudowny kolor i są przewiewne - jednym słowem idealne!
Teraz czekamy na weekend i jak "siostry ksero" idziemy na plażę!! :D
Zmęczyłam się mamoooo... odpocznę :)
Na hasło lody następuje cudowny powrót energii :P











Ha! Hasło "lody" to taka sprytna socjotechnika znana wszystkim mamom :)))
OdpowiedzUsuńFajne te portaski-ale zastanawiam się jak wcisnęłaś tam podkrój na pupę? Rozpruwałaś obciętą nogawkę?
No Gabi wygląda Super, prawdziwa wakacyjna piękność :) Jej spodenki są są świetne... ale gdzie są Twoje ;)
OdpowiedzUsuńMała modelka, a spodenki i ich kolor rewelacyjny!
OdpowiedzUsuńGabi jest przeuroczą dziewczynką! Spodnie rzeczywiście mają świetny kolor, te dla Gabi uszyłaś pięknie :)
OdpowiedzUsuńŚwietny kolor! Bardzo dobrze wygląda przy opalonej skórze.
OdpowiedzUsuńŚwietne spodenki. Cudna córka, prawdziwa modelka :) Kolor spodenek - miodzio :)
OdpowiedzUsuńŚwietne błękitne szorty! I nie ma marnacji ;) To lubię!
OdpowiedzUsuńSuper portki:)
OdpowiedzUsuńGabi na świetne portalaszki, ale ale gdzie są Twoje?
OdpowiedzUsuńTy to wszystko potrafisz:) Świetne!
OdpowiedzUsuńFajne zdjęcia :) Spodenki super!
OdpowiedzUsuńKolor przepiękny! Jeden z moich ulubionych. Gabrysia jest pewnie cała w niebo wzięta że ma takie same spodnie jak mama :D
OdpowiedzUsuńPiekny kolorek. I cudowna modelka
OdpowiedzUsuń