poniedziałek, 28 maja 2012

BUUU...

Ciężki tydzień, a nawet dwa tygodnie ;/

aż płakać z bezsilności mi się chce, że doba ma tylko 24 godz., a ja nie mogę się sklonować :(

chlip chlip chlip...

tak rozczulam się troszeczkę nad sobą, bo od jutra trza się wziąć w garść...ech...

Miłego popołudnia i reszty tygodnia w każdym razie Wam życzę :)

3 komentarze:

  1. Czasami niestety i złe chwile są potrzebne, aby cieszyć się tymi lepszymi, a przynajmniej ja sobie tak powtarzam gdy mam mega doła. Życzę dużo siły i uśmiechu na twarzy tak na przekór złemu losowi :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. wiesz, ja też mam jakieś ciezki okres, pogoda mnie dobija, mam zmienne nastroje, sama nie wiem czego się uczepić

    OdpowiedzUsuń
  3. No kochane niby trochę lepiej... automatyczny pilot obrał kierunek zdecydowanie optymistyczny, a co !!

    ale nie wiem czemu po odstawieniu małej od piersi (a karmiłam prawie 20 miesięcy hehehe) zaczęłam miewać migreny i do tego non stop choruje :(
    nie mówiąc już o tym że po raz pierwszy w życiu mam PMS !! no i wtedy to już beznadziejny przypadek jestem :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wizytę :) Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad, w postaci komentarza :)