poniedziałek, 27 stycznia 2014

KCW dzień 1

Na pierwszy ogień poszła bluzka :)
Wykonana z damskiej bluzki w rozmiarze 18, kupionej w SH za 50gr :D
tym bardziej się cieszę, że i fajnie wyszła i Gabrysi się bardzo podoba :)

szkoda tylko, że zdjęcia nie oddają jej prawdziwego koloru... no nic na koniec zrobimy podsumowanie wszystkiego w świetle dziennym :D










sobota, 25 stycznia 2014

Torba z motywem patchworkowym

Motyw patchworkowy na pewno kojarzycie, powstał daaaawno temu :) ale jakoś teraz mnie dopiero zmobilizował do zszycia go z resztą :)


Dumna jestem z wpuszczonego zamka :)



Plus marynarski środek :) z dwiema otwartymi kieszonkami. Całość będzie zapinana na gruby zatrzask, który nabije mi Pan z osiedlowej pasmanterii mam nadzieję, już w poniedziałek! :)


Zdecydowanie torba nadaje się do wzięcia udziału w akcji uwalniania tkanin! :D

piątek, 24 stycznia 2014

Kid's clothes week :)

Chyba się skuszę i zmobilizuję :)
O wcześniejszych edycjach, w których brałam udział, możecie przeczytać tu :)





Kto jeszcze będzie szył w przyszłym tygodniu coś dla dzieciaków?? :D

poniedziałek, 20 stycznia 2014

PINK !

Różowa poducha - dla siostry :)
tak różowej rzeczy chyba jeszcze nie szyłam :D
Nie wiem jak będzie się prezentować na waszych monitorach, ale w rzeczywistości jest piękna :D naprawdę :D 
A nawet jest u mnie w rodzinie anegdota dotycząca różowego koloru, a raczej mojej alergii na niego :) ale żeby nie było - ja bardzo lubię ten kolor :) tyle, że nie na sobie :) choć i to się zmieniło, jak zaszłam w ciążę z Gabrysią :) więc od kilku lat lubię kolor różowy a najbardziej jego odcień fuksję! :)

I taka jest właśnie ta poducha :) W kolorze fuksji :)




piątek, 17 stycznia 2014

Nie mogę się zdecydować

Klikam i klikam, układam, przekładam, po czym stwierdzam, że nadal chyba to nie to...
Zabawa trwa :)










Myślę nad włączeniem jeszcze jednej tkaniny - co wy na to? :D
Na razie pierwszy i ostatni blok chyba wygrywają zawody :D

wtorek, 14 stycznia 2014

Jeszcze w temacie prezentów...

Mikołajki już dawno były, a u mnie sezon na prezenty około świąteczne nadal w pełni :)

Dziś odbyło się wręczenie upominków dla osób na 5 Szczecińskim Spotkaniu Szyjących :)
prezent rzutem na taśmę ukończony, bo niestety choroby i złego samopoczucia nie można zaplanować, i zazwyczaj dopadają nas w najmniej odpowiednim momencie...

Ostatnie prezenty będę wręczała w połowie lutego :D moim pozytywnie zakręconym kobietom z grupy Anonimowych Tkaninoholików :D




Wykorzystane materiały to granatowy solid Kona Cotton w zestawieniu z paczuszką 5FQ FreeSpirit zakupionym dawno, dawno temu w www.b-craft.com :) podczas tego spotkania poznałam właścicielkę sklepu Karolinę :D ło rety kiedy to było?? może wczoraj???? no dawno w każdym razie... fajna deszczowa pogoda była wtedy a my siedziałyśmy w knajpce niedaleko Jasnych Błoni :D Jolcia pamiętasz?? ech...

Miłego wieczoru i obyście się dobrze czuli i nie chorowali :*

czwartek, 9 stycznia 2014

Sugar Block Club 2014 - blok styczniowy

Witajcie, 
tak jak wspomniałam we wcześniejszym wpisie, biorę udział w zabawie na blogu Amy Gibson pod tytułem Subar Block Club :)

Mój blok styczniowy wygląda o tak:



Szczegóły można przeczytać na blogu Amy TU.

Oprócz tego kupiłam sobie w grudniu pakiet na ręczną robotę :) Ostatnie wizyty w urzędach zaowocowały powiększeniem się rodziny obszytych hexagonów :D



Zestaw kupiony w sklepie Karoliny z bloga b-craft.pl :) zresztą, jak się pewnie domyślacie, nie tylko to u niej kupiłam :D te ciepłe kolory z pierwszego zdjęcia również pochodzą z jej zasobów.

Miłego wieczoru! :)

wtorek, 7 stycznia 2014

Oj dawno nie szyłam...

I to niestety z powodu choroby :( siekło mnie przed świętami i dopiero dziś mogę powiedzieć, że czuję się jako tako... na koniec 8 dnia brania antybiotyków! Nadal jestem słaba, tak bardzo, że po pół godzinie krojenia materiałów przy stole nogi mi wysiadły i odmówiły posłuszeństwa... no ale to nie tylko zasługa ostatniej choroby :)
W 2014 roku szykują się duże zmiany :) 
ale to jeszcze trochę, więc na razie nie zaprzątam Wam tym głowy :)

Otoczenie od razu zauważyło, kiedy choroba mi odpuszcza, bo od razu zaczęłam myśleć o projektach patchworkowych :) Mimo, że jeszcze wtedy kaszlałam jak gruźlik ;/ 
W 2014 rok weszłam z nastawieniem, że będę więcej nad sobą pracować. Nie tylko w sferze osobistej (więcej cierpliwości, więcej cierpliwości, więcej cierpliwości...), ale i warsztatu szycia.

Zapisałam się na kilka kursów patchworkowych - m.in na Machine Quiliting z niesamowitą Wendy Butler Berns i kolejny SAL patchworkowy Amy Gibson, którą pokochałam po serii Block of the Month 2012 realizowanej na platformie craftsy.com. O szczegółach Sugar Block Club możecie poczytać na blogu Amy www.stitcherydickorydock.com. 

Zaletą tych kursów jest to, że można wszystko oglądać zdalnie z łóżka, a wielką wadą to, że nie można od razu wstać iść i szyć!! :D bo rodzina wrzeszczy - Leż w łóżku! ech...

No, ale wróćmy do meritum. Pierwsze co uszyłam w 2014r to bieżnik ze skrawków. Tak, tak, mam zamiar wreszcie  uwolnić skrawki, które posegregowane leżą i czekają na chwilę triumfu! :D





Jeszcze jedną rzeczą, nad jaką chcę  popracować w 2014r. to zdecydowanie poprawienie umiejętności wszywania lamówki - nie cierpię tego ;/ M.in pewnie dlatego jeszcze nie olamowałam żółtej kołderki zaczętej w pierwszej połowie 2013!! Od kilku miesięcy leży, całkowicie zszyta i przepikowana i czeka tylko na tą nieszczęsną lamówkę... No, ale małymi krokami, co by się za bardzo nie zmęczyć i dotrę do celu - jedno co wiem, to to że jestem uparta :)