środa, 30 stycznia 2013

Dam 50 PLN na co chcesz :)

Jak w tytule :)

do wykorzystania na jednorazowe zakupy w sklepie NailaaShop w terminie od 20.02 do 20.03.2013 :)



Tak ostatnio myślałam, co by tu dać Wam w candy - które uwielbiam urządzać ^^
każdy lubi, lub potrzebuje co innego :)

Tak więc poniżej zasady candy!!

1-Należy zostawić komentarz pod tym postem z informacją, co najprawdopodobniej wybierzecie jak to Wy wygracie :)
2-Należy umieścić u siebie na blogu -najlepiej na pasku bocznym - informację o candy.
3-Osoby które są obserwatorami mogą zostawić drugi komentarz :)
4-Osoby nie posiadające bloga proszę o polubienie strony mojego sklepu na facebook'u i wklejenie do mnie na tablicę powyższego zdjęcia z informacją o candy, a następnie udostępnić ją :)
  -> już tłumaczę czemu tak: bo ja jako profil sklepu, nie mogę podglądać w większości przypadków tego co wy sami zamieszczacie u siebie na osi czasu :)
5-Candy otwarte jest dla każdego mieszkającego w Europie.
6-Losowanie odbędzie się 20.02.2013r., a zwycięzca zostanie poinformowany droga mailową o tym (więc się upewnijcie czy macie w profilu wpisany adres e-mail)

7-Nagrodą w candy jest BON o wartości 50PLN  na jednorazowe zakupy do wydania w sklepie NailaaShop na co tylko chcecie!! :) może to być jedna rzecz, dwie, trzy lub więcej :) spódniczka, bransoletka, kosmetyczka, torba, igielnik i inne rzeczy, które sukcesywnie dodajemy do naszego asortymentu, a które sprawią Wam największą radość :)
8-Bon można zrealizować w terminie 20.02-20.03.2013r
9-Przesyłkę na terenie Europy pokrywam ja.
10-Szczęśliwiec zostanie wylosowany za pomocą programu komputerowego.

W sprawach niejasnych, tudzież niezrozumiałych piszczcie na nailaa.blog@gmail.com

wtorek, 29 stycznia 2013

Mini log cabin, snake paisey i co mi spędza sen z powiek...

Witajcie :)

wszystkim bardzo dziękuję za maile i komentarze szybkiego powrotu do zdrowia :) 

zadziałało!!! :) idziemy ku lepszemu :)

A skoro jest lepiej na zdrowiu, to i na duszy :) a u mnie w duszy wiosna już się prawie zagościła na dobre :)
w Szczecinie roztopy i niebezpiecznie ślisko,w tych uliczkach, gdzie jeszcze śnieg zalega... a ja nie mogę przestać myśleć o wiośnie!! o kolorach budzących się do życia roślin, słoneczku i ciepełku, dzięki któremu uśmiech sam na twarzy się maluje :)

Przyznaję się bez bicia, że trochę leniuchuję - hehehe :)

Więc dziś przedstawiam Wam tylko dwie prace - moją poduchę z motywem log cabin, którą nieśmiało przepikowałam snake paisley'em :) miałam pewne obawy, co do tego pikowania... nie chciałam, by przytłoczyło poduchę, która z założenia ma być radosna i wiosenna :) zwłaszcza, że wybrałam kontrastowy kolor nitki... nadal zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby jaśniejszy wybrać...

Jestem ciekawa, czy Wy też tak macie, że co uszyjecie to chcecie zatrzymać dla siebie?? :)
hehe no ja po kilku dniach się oswajam z ta myślą - że do kogoś innego trafi w końcu moje rękodzieło, ale to pewnie też dlatego, że głowę zaprząta mi już kolejny projekt :)

no więc pilnie studiuję :) uczę się, podpatruję, wlepiam swe ślepia w coraz to piękniejsze patchworki i to właśnie ONE nie dają mi spać po nocach!! :) i chyba chwilowo na patchworkach będę się skupiać, choć powoli również klaruje mi się kolekcja letnich ubranek dla Gabrysi i nie tylko :) ale myślę, że szał będzie jak już dotrą tkaniny ^^

Poniżej wspomniana poducha - materiały to Riley Blake Designs, który już uleżał się u mnie na półce, i trzeba było go wreszcie uwolnić :) piękna wiosenna, dziewczęca poducha :) 
a mam zamiar więcej tkanin uwalniać... ^^






I jeszcze Wam pokażę -mój mały przydaś, żebym nie miała (bardziej niż mam) porysowanego telefonu od kluczy ;/



Miłego popołudnia Wam życzę :*
Paula :)

piątek, 25 stycznia 2013

Żem sie wkurzyła okrutnie...

Wczoraj szlag mnie trafił!!

Tak fatalnie się czułam, że od rana leżałam w łóżku (!) Powtarzam LEŻAŁAM nawet - ale poprawy na zdrowiu nie odczuwałam, baaaa nawet dziwne mrowienie w nogach poczułam, co było dość nieprzyjemne i utrudniało chodzenia ;/ nie na żarty się wystraszyłam, że to może ja anginę jakąś miałam (no bo ropa na gardle była) i przeziębiłam ją, i mam teraz powikłania... jestem na bieżąco, bo kuzynka prawie od 3 miesięcy na sterydach właśnie z tego powodu, nie mówiąc ile w szpitalu leżała, no i chodzić nie mogła - a to wszystko dlatego, że zlekceważyła anginę :( makabra jakaś...

No ale nic... grzecznie leżałam przykryta po uszy, z nadzieją że przejdzie mi do czasu kiedy trzeba będzie po Gabrysię sie wybrać - z głośników laptopa sączyła się miła dla ucha muzyka, co to ponoć pomaga się relaksować... no więc nagle przerwano to moje relaksowanie się i kurowanie ogólne.

Tryk - to skype się odezwał ;> pacze i widzę, że Małż kochany dopytuje się jak się czuję? ja na to że źle, że nie bardzo, ale wytrzymam  do piątku, bo przecież wraca to przytuli i będzie lepiej :) on na to no właśnie... moja irytacja - no co właśnie?? No właśnie podmianę nam przesunęli i będę dopiero 31.
Żesz ty wkurzyłam się... niby wiem, że to zawsze plus/minus 2 tygodnie w kontrakcie, ale ja chora, słaba, bez niczyjej opieki, nie mówiąc, że stęskniona bardzo, a tu los mi jeszcze dokłada jedną deseczkę :( Małż przeprosił, powiedział że kocha i że musi do roboty wracać, bo jakieś alarmy im się powłączały i musi skasować... ech machnęłam ręką idź! No przecież nie jego wina, też jest wkurzony :( bywa...

No i jak tak leżałam nadal pod tą kołdrą to się zawzięłam!! Że niby ja mam się męczyć cały weekend w domu?? Gabryśka na głowę mi wejdzie, jak nie będzie mogła na dwór wyjść choć na chwilę! Poza tym co to za radocha leżeć - łóżko z człowieka jeszcze więcej siły wyciąga!

No i mówię!! O NIE!! wstaję i to już, bo jak nie to wyjdę z siebie i stanę obok - no wiem głupio to będzie wyglądać :) I wiecie co?? już mi lepiej :) nadal nie wszytko jeszcze ustąpiło, ale ale ... chce mi sie chociażby znów sprzątać hehehe więc na pewno jest już lepiej :)


Ja od zawsze uważałam - święcie w to wierzę - że jak się człowiek zaprze to może wszytko!! Tak też jest i z chorobami... no wiem że nie wszystkie tak ot po prostu da się wyleczyć... ale siła woli kochani siła woli jest niezbadana!! Ile to różnych cudów na świecie się dzieje?? To właśnie siłą woli - wiara, itp. itd, czyli wszystko w  co człowiek wierzy może się ziścić :)

No i moja maksyma życiowa: "Nie ma tego złego, co na dobre w końcu nie wyjdzie" :)

Jako że sił witalnych przybywa mi z każdą godziną - tak tak ja sie dopiero rozkręcam - pokazuję, co żem do tej pory stworzyła :)

Nowy igielnik dla mnie :)


 


Kosmetyczka w grochy na miętowym tle na handel :) ktoś zainteresowany??
mogę ją też na coś wymienić :)





Przerobiona sukienka dla Gabrysi - wiosna wiosna gdzieś ty jest?? Wiązana na szyi...


I DOROTKA - moje najnowsze dziecko, na pewno nie ostatnie... tej wiosny, i tego lata będzie pełno Dorotek!! :) czyli spódniczek z kieszonką na przodzie, lub po boku - bo można ją nosić na dwa sposoby :) a jak ją szyłam to nuciłam: Ta malusia,  ta malusia, tańcowała do kolusia, do kolusia tańcowała... czyli tytułowa Dorotka mi w głowie od rana :) 





I na koniec moje piękne wizytówki :D  prezent od siostry i jej lubego pod choinkę :*

Uff chyba Was nie zanudziłam?? Reszta następnym razem :D tak tak ja mam jeszcze wiele do pokazania i do powiedzenia :*

Zdrówka Wam życzę!! ^^

czwartek, 24 stycznia 2013

Jak ja się cieszę :D

Że Was u siebie widzę :)

Ostatnio posypały się wyróżnienia... mam nadzieję, że o nikim nie zapomniałam...


6 rano w Migotkowie:
  1. Szklanka do połowy pełna czy pusta ? pełna
  2. Lato czy zima ? lato
  3. Zdjęcia czarno-białe czy kolorowe ? zależy od koncepcji :)
  4. Spódnica czy spodnie ? ostatnio legginsy :)
  5. Szpilki czy adidasy ? baleriny :)
  6. Kawa czarna czy z mlekiem ? z mlekiem
  7. O czym marzysz ? aktualnie?? żeby uszyć sobie patchworkową narzutę z której będę zadowolona :)
  8. Ulubiona zabawka z dzieciństwa ? z dzieciństwa to pamiętam zabawę w dom i gotowanie w błocie :) za naczynia służyły nam m.in. opakowania po margarynie Bonie :) aaa no i jako dziecko namiętnie ustawiałam pasjanse :)
  9. Ulubiona piosenka ? oj mam ich wiele... teraz chodzi mi po głowie Jessie Ware "wildest moments"
  10. Choinka naturalna czy sztuczna ? naturalna
  11. Gdy mam chwilę wolnego czasu to ...... przeważnie znajduję sobie jakieś nowe zajęcie :)
Ania Arbuzowa
  1. Polecana książka - wszystko co napisała Monika Szwaja
  2. Polecany film - "Streets of Philadelphia"
  3. Czego chciałabyś / chciałbyś spróbować i / lub nauczyć się z technik rękodzielniczych? -robić na szydełku
  4. Podróż marzeń do ...? Dlaczego tam? -dookoła świata :) dlaczego?? bo to na pewno będzie ciekawe
  5. Drewno czy płytka? -drewno
  6. Prezenty własnoręcznie wykonane, czy kupione w sklepie? -własnoręcznie wykonany
  7. Język obcy. Jakimi potrafisz się posługiwać? -włoski, trochę hiszpański, angielski, niemiecki, migowy :)
  8. Twoja obecna praca - wymarzony zawód, czy pierwsza lepsza? - wymarzony zawód :)
  9. Hobby - czy prócz rękodzielnictwa pasjonujesz się czymś jeszcze? - jazda na motorze, wędrówki po górach aczkolwiek ostatnio nie praktykuję... medycyna naturalna, jestem zapalonym działkowiczem :)
  10. Adres bloga, z którego czerpiesz najwięcej pomysłów, lub który najbardziej przypadł Ci do gustu - wooo hooo sporo tego :) na pasku po prawej stronie większość :D
  11. Romantyzm czy Realizm? jedno i drugie w odpowiednich proporcjach :)


    7 faktów o mnie? najtrudniej jest mówić o sobie! W sumie powinno być 21 bo od 3 dziewczyn dostałam to wyróżnienie :) dodatkowo od Aguśki31 z moje noowe ja

     
1- jestem typowym domatorem
2- skończyłam 3 kierunki studiów, ale nie pracuję już w żadnym z zawodów :)
3-dla rodziny i przyjaciół stanę na głowie, jeśli będzie trzeba 
4-zawsze chciałam nauczyć się malować obrazy :)
5-jestem uzależniona od kolorowych materiałów, internetu, czekolady i kawy z ekspresu
6-rozładowuje napięcie/złość/frustrację wysiłkiem fizycznym ;>
7-lubię pielić chwasty :) 

8-w podstawówce wołali na mnie Pocahontas - lubiłam nosic warkoczyki i mam skośne oczy :)
9-jestem najstarsza z rodzeństwa (mam 2 braci i siostrę)
10- mam w domu kanarka, niestety już jeden się ostał :(
11-jestem makaroniarą :) uwielbiam wszelkiego rodzaju pasty i zapiekanki makaronowe!!
12-lubię gotować dla kogoś
13-moje ulubione ciasto to bananowiec
14-mam super teściów :)

15-mam dwupoziomowe mieszkanie w bloku :) które z mężem robiliśmy dosłownie od podszewki, bo kupiliśmy je jako lokal nieużytkowy - bez stropu,posadzki, tynku - po prostu czerwone cegły były... bardzo je lubię i ciągle urządzam
16- urodziłam się i wychowałam w Koninie
17- nie  lubię walentynek, chociaż dzięki nim mam cudownego męża ^^
18-chwilami jestem zbyt naiwna i za bardzo ufam ludziom
19-lubię wczesne czerwcowe czereśnie :)
20-co roku na działce mamy małą plantacje pomidorów :)
21-nie mogę się doczekać 3 serii "Walki o tron" :)

Od "Na poddaszu" 


1. Książka czy film? zależy ile mam czasu :)
2. Biżuteria srebrna czy złota? kiedyś tylko srebro ale dziś i złoto założę :)
3. Dom na wsi czy mieszkanie w centrum? dom na wsi ale to dopiero jak dzieci będą na studiach - w mieście łatwiej o dostęp do różnych aktywności :)
4. Jabłko czy gruszka? jabłko
5. Ulubione śniadanie to... zrobione przez kogoś innego :)
6. Obiad na słodko czy nie bardzo? nie bardzo
7. Nigdy nie... mów nigdy ^^
8. Mini, midi czy maxi? znów zależy kiedy, co i dlaczego
9. Lody o smaku... wanilia z czekoladą :) chociaż ostatnio zajadam się wiśniowo-śmietankowymi
10. Lubię gdy mój mężczyzna... mówi Kochanie idź sobie coś uszyj :) ja zajmę się małą D: nooo... hehehe
11. Ulubiony film... często wracam do "Jak stracić faceta w 10 dni" bo przypomina mi miły okres w moim życiu i ludzi z którymi go oglądałam

Od Puella Eximia
1. Najfajniejszy prezent świąteczny to... taki, o którym marzyliśmy
2. Najbardziej nietrafiony prezent świąteczny to... taki, którego nie chcieliśmy dostać
3. Co chciałabyś znaleźć pod choinką w tym roku? już znalazłam :) overlocka :)
4. Ulubiona potrawa świąteczna... barszczyk z uszkami mojej mamy :)
5. Najmniej lubiana potrawa świąteczna... kluski z makiem
6. Sylwestra spędzasz w domu czy poza domem? w domu
7. Robisz postanowienia noworoczne? raczej nie
8. Co najbardziej lubisz w zimie? ja generalnie średnio lubię zimę :(
9. Kiedy ostatnio ulepiłaś bałwana? w tym roku z córką :)
10. Czy nosisz czapkę? tak do kurtki, ale do płaszcza beret z antenką ^^
11. Twoje sposoby na rozgrzanie się zimą. mleko z miodem masłem i czosnkiem :)
 
 Ufff wydaje mi się, że gdzieś jeszcze jakaś duszyczka coś mi przyznała, ale nie moge znaleźć kto to?? a może to tylko mi się przyśniło!! Hahahaha :) wiecie leki robią swoje :) 


A i nie nominuję nikogo - wybaczcie - każdy może się poczęstować wyróżnieniem :) nie mam już dzisiaj na nic siły - lecę pod kołdrę, bo wszystko mnie boli ;/

Miłego wieczorku :*

środa, 23 stycznia 2013

Chora...chorsza...byle nie trup...

Witajcie,

choroba mnie rozłożyła totalnie :( staram się coś robić, ale nie mam za wiele siły :( owijałam się szalikiem, nosiłam czapkę, kalesony, podwójne skarpety, piłam herbatkę z miodem i cytryną, a i tak gardło czerwone, ropa, i zapchane zatoki ;(

no nic... jako, że nie lubię leżeć - nawet kiedy muszę, hehehe to coś tam dłubię...

Strój Czerwonego Kapturka dopiero wczoraj doczekał się relacji foto - córa upiera się by być wilkiem i wizja Czerwonego Kapturka nie bardzo jej pasowała - ale po zachwytach Cioci w przedszkolu, że ojej jaki śliczny kapturek - usłyszałam - "No dobra pójdę , ale ten jeden raz - potem chce być wilkiem" omal nie padłam :D 
no i byłam wniebowzięta :D

Młoda do kompletu miała czerwona wełnianą sukienkę, ale nie miałam już siły wczoraj ją przebierać...



tu już czymś zajęta, żeby grzecznie stała, a nie biegała po całym domu z szybkością błyskawicy :)


Peleryna wykończona jest koronka i z przodu srebrnymi guziczkami - obszyta minky :) Zachciało mi się fikuśnego dołu, przy którym się namęczyłam co nie miara :) Najpierw obrzucając owerlockiem, a potem na maszynie przyszywając koronkę... ech...

Idźmy dalej...

Poduchy z lnu/płótna nie jestem pewna - materiał zdobywczy :D


 
Jak zwykle przeszła testy wytrzymałości :D
te na Akcję "Uszyj jasia" zresztą też, ale chyba Wam jeszcze tych zdjęć nie pokazywałam :)



Wprawne oko widzi, że mam nowe zasłonki w salonie ^^ Fioletowa piękna bawełna ze posrebrzanymi gałązkami spoglądała na mnie z półek mojego ukochanego SH :D i teraz są moje :D 4 piękne zasłony, 140x170cm, z metalowymi kołami do zawieszenia na karniszu za całe 6zł każda :D no cudo!!
jestem mega zadowolona :D



Biorę również udział w zabawie na moim ukochanym forum szyciowym : "Szyjemy-po-godzinach", która polega na tym, że co miesiąc szyje się inny blok na narzutę patchworkową :)

W styczniu jest tzw. niedźwiedzia łapa - wiem wiem moja krzywa jak nie wiem co, ale cóż jak się źle przelicza cale na centymetry to sie tak ma :( 
Nie mam więcej tego czerwonego materiału, a połączenie kolorystyczne bardzo mi się podoba :D więc zostaje!! jakby nie było to dla mnie - będzie ku przestrodze, że trzeba dokładnie wszystko odmierzać :)

Kto ma ochotę to niech dołącza się do zabawy!! :) Tu znajdzie wzór i instrukcję jak się szyje ten blok. No i zapraszam na forum www.szyjemy-po-godzinach.pl bo to istna skarbnica wiedzy :)



Pozostając w tematach patchworkowych - szyją się wiatraczki :) ma to być wierzch narzuty, ale dokładnego rozmieszczenia jeszcze w głowienie nie mam... może się urodzi niebawem :)




Ok, na dziś chyba starczy :)

mam w zanadrzu jeszcze coś do pokazania, ale to może jutro, bo padam już na pyszczek :) chyba leki zaczęły działać - to ja idę się drzemnę - branoc :)

P.S. wiem, że nie mówi się poprawnie "chorszy", ale brzmi fajowo w całym zdaniu ;) hehee

sobota, 19 stycznia 2013

Dwa małe projekty - trzeci będzie wiekszy... dużo większy :)

Witajcie,

przygoda z krzyżykami trwa i się nie zniechęcam :)

Pokazuję to co powstało do tej pory :P


Trzeci projekt rozpoczęty - ale będzie większy :) dużo większy :)
nie wiem kiedy będę w stanie go Wam pokazać, ale będzie warto :*

piątek, 18 stycznia 2013

Poduszki do samodzielnego pomalowania i co mnie aktualnie zajmuje...

Witajcie :)

jak mija Wam styczeń?? mi stanowczo za szybko :)

Wczoraj powstały takie oto poduchy - miałam zamiar sama je pomalować flamastrami (ostatnio podbieram córce kolorowanki^^), ale pomyślałam, że to będzie super zabawa dla dzieciaków!!




Taka poducha to niebanalny pomysł na prezent!! ^^

Do każdej jest (a raczej będzie, bo nie wiem gdzie je wsadziłam ;/) dołączony flamaster do pisania po tkaninach - z brokatem :) który maluch się temu oprze?? :) 

Tylko martwi mnie właśnie, gdzie ja te flamastry wczoraj wcisnęłam :( schowałam je właśnie dlatego żeby młoda mi ich nie podwędziła, a tu masz ci babo placek - skleroza ;/ ostatnio coś za często daje o sobie znać, a przecież jem taaaakie ilości czekolady, że ona nie powinnam mi nastręczać problemów :) 
no nic znajdą się - przecież same nie wyszły... chyba...

ok teraz fotki :)









A co mnie aktualnie wciągnęło?? otóż, po pierwsze gazety :D
a po drugie haft krzyżykowy!! pierwszy raz w życiu spróbowałam :)
i daje niezłą satysfakcję :) na pewno to nie pierwsza praca, jaką wyhaftowałam hehehe :* a to nie takie proste jak się wydaje...