poniedziałek, 31 grudnia 2012

Podsumowanie 2012

Oj oj trochę tego naszyłam - chociaż jak na mój gust to i tak za mało...

poniżej kolaże niektórych moich prac :)


Szczęśliwego Nowego Roku Kochani ^^







a i tak nie widać wszystkiego...

postanowienie nowowroczne: szyć jeszcze więcej, a przede wszytskim wykończyć wszystko co zaczęłam w 2012 r., a leży w pudle z napisem : "z nadzieją na lepsze czasy" ^^

sobota, 29 grudnia 2012

niedziela, 23 grudnia 2012

Post zbiorowy - różne takie tam ;>

Witajcie, ja jak ta mróweczka doszywałam dziś ostatnie prezenty świąteczne...

i tak:

poduszki - dla Julki w sówki i dla Gabi w ptaszki :) chociaż Gabi przyłapała mnie przy szyciu sówek i nie chce ich oddać ech...











czarna kosmetyczka dla przyjaciela rodziny - miała być duża i czarna :)





Pomieści cały arsenał męskich kosmetyków: żel pod prysznic, pianka do golenia, szczoteczka, pasta grzebień itp i itd :)
w środku przegródka :D mała innowacja :)

Kosmetyczka dla mojej teściowej :) również większa niż szyłam do tej pory i również z przegródką :)





Co tam jeszcze... a jedwabne szale - sztuk trzy :D



 

na koniec nowe dzianiny dla Gabrysi - ale szyć już będę raczej po świętach... teraz czeka mnie dłuuuuuga podróż, kilka dni bez netu i wrócę pod koniec przyszłego tygodnia :D



tym samym chciałabym złożyć Wam serdeczne życzenia Świąteczne - nie przejmujcie się za bardzo, jak nie zdążyliście wszystkiego posprzątać, ugotować tuzina ciast i 5kg karpia... to wszystko minie - ważne by skupić się na otaczających nas osobach, bo to dzięki nim te święta będą niezwykłe :)

nawet jak gdzieś czai się jeszcze jakaś pajęczyna - niech i ten pajączek też ma chwilowo mniej stresu :)

Do zobaczenia!! :)

sobota, 22 grudnia 2012

Jak to dziecko naśladuje mamę...

Przekupstwo? no troszeczkę... przyznaję się :D najpierw młoda mi robi zdjęcie swoim aparatem a potem ja jej ;> szkoda że nie widzicie jak ona mnie pod ścianą ustawia, poprawia włosy, ubranie a potem mówi: "uśmiech" i magiczny aparat Gabrysi robi mamie zdjęcie :D

no u kogoś musiała to podsłuchać...






Tunika: Nailaa
Legginsy: Nailaa
Podkoszulka: Nailaa
^^

czwartek, 20 grudnia 2012

Czasami jak mnie coś najdzie...

to nie wytrzymam i muszę to uszyć ;>

Jestem trochę w gorącej wodzie kąpana,i jak sobie coś wieczorem wymyślę, i nie jest za późno, i nie padam na pyszczek...

Najciekawsze moje pomysły przychodzą mi do głowy jak usypiam Młodą (co z reguły trwa prawie godzinę ;>) gadamy sobie, śpiewamy czasami, gilgoczemy się, a potem  Młoda się we mnie wtula, w tle cicho kołysanki lecą z CD i sie odprężam... rety jak ja lubię ten stan ^^

Niestety często tak się odprężam, że zasypiam razem z Gabryśką hahaha, a rano już mi się nie chce, albo muszę zrobić coś innego, albo po prostu nachodzi mnie wena do uszycia czegoś innego :)

Czasami jednak Mała pilnuje matki, co by nie usnęła przed nią, i każe się masować po brzuszku, tudzież tylnej swojej części, co również jest miłe, bo szum pościeli działa bardzo kojąco :)

No ale wracając do tego, że mnie naszło... naszło już wcześniej - uszyłam kosmetyczkę w zacnym moim ulubionym kolorze stalowym, która w połączeniu z milutkim błękitem wygląda przeuroczo :P
dodałam do tego tasiemkę w serca i się zaczęło... wszędzie za mną chodziły... w zupie oka układały się w serduszka, nagle w radio muzyka nuci : " serduszko puka w rytmie cza cza..." i takie tam inne historie... no i gdy się tak odprężyłam usypiając Małą zobaczyłam oczami wyobraźni właśnie TĄ bluzkę :) jako, że oczywiście nie mam na nią wzoru, i nie przypominam sobie co bym kiedyś owy krój miała w ręce, poleciałam ciąć materiał na oko ;> wyszło nie najgorzej, ale jak będę szyła dla siebie większą wersję, to wiem co poprawić ;>

dekolt jest w łódkę - zakładam, że jutro po przymiarce na ramionach pojawią się guziki, które będą regulować szerokość owego dekoltu... ale to jutro... zdjęcia pewnie w weekend, jak światło będzie ok :) 

Powiem Wam, że jestem bardzo zadowolona z owego mojego natchnienia - hahaha może jutro dostanę kubłem zimnej wody, jak sie okaże, że coś sknociłam przy zszywaniu, ale na płasko jest w miarę ok :) a najfajniejsze jest to, że ta tkanina jest taka "ciepła w dotyku" w sensie odczucia, a nie temepratury :) bardzo miła - muszę kupić więcej tego materiału :)

a tymczasem lecę spać bo rano pobudka - jak co dzień...







Jej Wysokość Kosmetyczka :D

Zamówienie dla pewnego Pana, w prezencie dla pewnej Pani :)

no i powiem Wam, że to chyba najlepsza kosmetyczka jaką do tej pory uszyłam :)




środa, 19 grudnia 2012

Lubię prace na zamówienie ^^

oto efekt poniżej :)

tkaniny wybrała zamawiająca dla pewnego 6 miesięcznego mężczyzny :)




uprzedzam... ona nie jest taaaaaka krzywa ;> nie wiem o co chodzi z tym aparatem... musze się zapisać na jakiś kurs fotograficzny... tylko kto się zajmie Gabryśką (bo wszystkie jak na złość wieczorami wrrrr...) ?? a my same teraz jesteśmy... hlip hlip...

poniedziałek, 17 grudnia 2012

Ruszył mój skromny, drugi blog :)

Witajcie :)

cieszę się, że dziewczyny są zadowolone z wygranej :) niestety miałam tylko 3 zestawy... ale w styczniu na bank coś jeszcze dla Was będzie do wygrania... zastanawiam się czy mają to być materiały jak do tej pory, czy może coś Wam uszyć?? :) mam kilka pomysłów...

ale ale nie o tym miał być post... post jest poświęcony mojemu drugiemu blogowi, który dziś wyświetlił swojego pierwszego posta :) blog o tematyce kulinarnej... coś w rodzaju mojej książki kucharskiej :) spokojnie nie będę kolejnym masterchefem, ale gotować lubię równie bardzo jak szyć...

chciałabym mieć taki kulinarny spis, do którego mogę w każdej chwili w każdym miejscu zajrzeć :) a co najważniejsze nie poplami się i nie zgubi hehehe :)

kto ma ochotę niech zajrzy, niedługo pewnie będzie jakieś candy - może do wygrania będzie fartuch kuchenny?? albo drewniane łopatki z inicjałami wygranego?? jeszcze myślę...

w każdym razie zapraszam serdecznie :)


www.cobytudziszjesc.blogspot.com

Wyniki candy :)

No nareszcie... całą godzinę się męczyłam... następnym razem Pan Random.org mi pomoże :) trzeba będzie uprościć zasady :)

No więc pocięłam karteczki, wypisałam losy zgodnie z szansami, losy trafiły do miseczek i tadam...



nie wiem jak ja mam to zdjęcie obrócić  :( 
w oryginale jest w poziomie, a bloger tak mi go pokazuje :(
 no nic-  widać?? widać, trudno sie mówi...

i teraz zestaw z motylkami leci do...



zestaw z ptaszkami leci do...



zestaw z sówkami, na który był największy popyt leci do...




Gratuluje dziewczyny :) 
teraz szybko piszcie maila - paczki gotowe czekają i jak tylko dostanę adresy to lecę na pocztę :D

a dla wszystkich, którym tym razem się nie udało - obiecuje!! - w styczniu nowe candy :D


niedziela, 16 grudnia 2012

Jeszcze kilka godzin...

i jutro losujemy szczęśliwce, a nawet trzech!! :D

kto nie zdążył niech szybko pogna jeszcze się zapisać na moje CANDY :D o tu :

a poniżej inwazja sówek... jeszcze jedna dostępna od ręki :) reszta na zamówienie... bo nie wiem kiedy znowu siądę do tej tkaniny...




sobota, 15 grudnia 2012

Zima zima zima...

Pada, pada śnieg...

i żeby nie zmarznąć przyda się coś, co nas ogrzeje - np.: rękawiczki z pierścionkami i komin :)

Rękawiczki zostały przyzdobione w pierścionki - bo moja młoda dama szaleje na punkcie biżuterii ;>
Komin powstał z wełnianych maminych resztek - zwykły ścieg ściągacz - trochę nierówny ;> no ale cóż, chyba za grube druty matka wzięła... no i zdecydowanie z wprawy wyszła ;> następny będzie równiejszy :D
i chyba dłuższy, chociaż ten ładnie układa się na ramionach... akurat pod kurtkę - bo kolorystycznie to się zgrali idealnie!! ^^

A teraz zdjęcia: