czwartek, 30 czerwca 2011

KONIEC SZKOŁY

Dziś chwalę się dzieckiem :D
Gabrysia ukończyła Aqua Academy :) i uzyskała stopień Żółwik Wodny :)


No generalnie pływa lepiej niż matka :D hehe :)





wtorek, 28 czerwca 2011

Sukienka dla Julci

Ostatniego czasu powstała taka oto sukienka dla małej Julci, która jest jeszcze w brzuszku u mamy :) 
 
Środek to lekka, miła w dotyku dzianinka, obszyta wesołym pomarańczowym kolorem materiałów zakupionych o tu :)
w CraftFabric - a powiem wam, że materiały przyszły w cudnych słonecznych i świeżych kolorach :P

Sukienka zapinana jest na zatrzaski, na ramionach, tak by nie było problemu założyć ją noworodkowi :) 


Poważnie się zastanawiam, czy aby nie uszyć większej wersji dla mnie :D
Miłego wtorku Wam życzę!! u nas sielsko i niebawem anielsko hihi ale to potem Wam powiem dlaczego :)

piątek, 17 czerwca 2011

BEZOWO, KROPKOWO MI ...

Wspominałam już, że to zestawienie kolorystyczne strasznie mi się podoba?? :D

Teraz na zdjęciu widzę jeszcze, że trzeba ponownie przeprasować torbę - tkanina super, ale dziadostwo ciężko się prasuje ehh.. No i znów kropy :D torebusia bardzo pakowna (zmieści spokojnie A4), no i dość sztywna za sprawą owego trudno prasującego się materiału...
nie gadam więcej tylko już Wam pokazuję :)





Witam nowe osoby, które zachciały dołączyć do grona obserwatorów :) i strasznie dziękuję jeszcze raz wszystkim odwiedzającym i pozostawiającym komentarze :)

MALENSTWO

Dużo pisać nie będę, bo i nie ma co :) 
powstało maleństwo - dla przyszłej bratowej - w środku tkanina w kropy (ostatnio wszędzie ją wplatam :)) 
rozmiar idealny do małej torebki...


niedziela, 12 czerwca 2011

TYLKO DWIE TAKIE TORBY

Solennie obiecuję nie popełnić w najbliższym czasie toreb tego typu! 

Nie dosyć, że kilka dni siedziałam nad tutkiem starając się go zrozumieć (jak uszyć torbę, by nie było nigdzie widać szwów), to jeszcze mój ukochany Singer strasznie się pętelkował, no i w życiu tylu nitek nie zerwałam!! 
Po prostu nie nadaję się do tego fasonu :(
a tak mi się podoba ehhh...



Pierw powstała stonowana wersja - pełna dumy, że wreszcie mi się udało, snułam zamaszyste plany na uszycie kilku kolejnych  toreb  - dzięki Bogu (!) nie pocięłam z tej euforii od razu wszystkich przygotowanych materiałów :) 
hehe bo bym się męczyła i nie odpuściła :)

Torba jest bardzo pojemna, sztywna oraz dwustronna ,
i o dziwo ta kolorystyka, całkiem nie w moim typie, strasznie mi się spodobała :) wszędzie na zakupy teraz ją zabieram :) rano po chlebek i na bazar po świeże warzywka :)

Druga to prezent dla siostry tak oo bez okazji :) od dawna chciałam jej coś uszyć :) wzbogacona o kieszonkę na klucze i pieniążki oraz telefon - ozdobiona piną z BananoTsunami, genueńską knajpą umiejscowioną na molo w porcie - straszny sentyment mam do niej :) ale bardzo moim zdaniem wpasowała się w kolorystykę torby i jest już jej częścią :) 

Wspomniany tutek można znaleźć o tu - co prawda posiłkowałam się tylko wykrojem, bo ( z perspektywy czasu) sposób wykonania strasznie sobie utrudniłam - jak już wspomniałam za dużo myślałam :)

No ale kończę te moje wywody - zobaczcie same co z tego wyszło :)